Bańki z rajem

Tekst i zdjęcia Katarzyna Bellingham

Dziesięć lat temu kopalnia odkrywkowa w Bodelva w Kornwalii z pewnością nie przypominała raju na ziemi. Dziś znajdziemy tu największy i najbardziej niezwykły kompleks przyrodniczy w Europie, a może i na świecie.

Przez długie lata mieszkańcy Kornwalii wydobywali w Bodelva glinkę porcelanową i miedź. Nikt wówczas nie troszczył się o środowisko naturalne. Po kopalni pozostała dziura w ziemi o powierzchni 15 hektarów i głębokości 60 m.

Kosmiczny projekt

Pomysłodawcą wybudowania w tym miejscu centrum edukacyjnego Eden Project był biznesmen Tim Smit, dziś stojący na czele zarządu fundacji Eden. Od dawna nurtowała go myśl, że ludzie powinni naprawiać to, co zepsuli.

Inwestycja kosztowała 80 mln funtów. Kompleks otwarto w 2001 r. Dziś jest główną atrakcją turystyczną hrabstwa Kornwalii. Co roku dociera tu niemal 1,5 mln gości.

Roślinne królestwa

Zwiedzających dowozi do ogrodu niskopodłogowy autobus napędzany... olejem rzepakowym. Wśród zielonych wzgórz rysują się niesamowite błękitne kopuły gigantycznych szklarni zwanych biomami. Zbudowano je z tysięcy plastikowych sześcioboków osadzonych w stalowej konstrukcji. Poszycie szklarni wykonane jest z wytrzymałej przezroczystej folii, która dobrze przepuszcza promieniowanie ultrafioletowe. W środku posadzono tysiące roślin z różnych stref klimatycznych. To widok jak z filmu science fiction.

Żar tropików

Eden Project jest światowym rekordzistą - nie ma na świecie większych szklarni. Najobszerniejsza bańka osłania ponad 1,5 ha powierzchni i ma wysokość 50 m. Panują tu warunki jak w strefie klimatu równikowego. Rośliny pochodzą z Ameryki Południowej, Afryki Wschodniej, Malezji i wysp tropikalnych - bananowce i ananasy, krzewy kawy, palmy kokosowe, gigantyczne bambusy... Wodospad, rwący strumień - brakuje tylko rozbrykanych małpek i egzotycznych ptaków. Wilgotność powietrza dochodzi do 90 proc.

Rośliny są stale opryskiwane przez ukryte pomiędzy liśćmi sterowane komputerowo zraszacze. Po zwiedzaniu szklarni zlani potem turyści mogą chwilę odpocząć w specjalnej komnacie chłodzącej, która szybko przywraca siły.

Wokół zwrotników

W mniejszym biomie o powierzchni 0,65 ha zgromadzono rośliny ze strefy podzwrotnikowej (z Afryki Południowej, Kalifornii, krajów śródziemnomorskich). Zraszane są tylko w półroczu chłodnym, a i wtedy temperatura nie spada poniżej +5°C.

Krętymi ścieżkami wędrujemy poprzez ogrody Hiszpanii, Maroka, Grecji, gdzie rosną oliwki, drzewka pomarańczowe i winorośl. Dalej odkrywamy suchą amerykańską prerię, a zaraz potem pustynne krajobrazy Meksyku z wysokimi kaktusami.

Przesłanie z Raju

Rozmiary biomów umożliwiają rozwój roślinności bez żadnych ograniczeń, a turyści czują się, jakby faktycznie zwiedzali różne kontynenty. I to wszystko w ciągu jednego dnia!

Eden Project to przede wszystkim placówka edukacyjna. Jego twórcy postawili sobie za zadanie uświadomić nam, że życie człowieka na Ziemi byłoby niemożliwe bez roślin. W 2005 r. otwarto kolejną kosmiczną konstrukcję, tzw. Rdzeń (The Core). Mieszczą się tu sale wykładowe oraz ciekawe ekspozycje dla dzieci i dorosłych.

Szklarnie otoczone są rozległymi ogrodami. Wiosną zakwitają tu tysiące kolorowych tulipanów, latem kołysze się las słoneczników i dalii. Wśród ozdobnych rabat znajdują się także ekologiczne ogrody warzywne i ziołowe. Przy każdej roślinie można znaleźć krótki opis jej zastosowań w medycynie oraz w kuchni.

Recykling

Warto zwrócić uwagę na rzeźby dekorujące przestrzeń wokół szklarni. Tak jak wszystko w ogrodach Eden Project są ogromne i kosmiczne.

Grządki w warzywniku piele 10-metrowy robot ogrodnik. U wejścia do biomów zadziwia człekokształtny obiekt złożony z tysięcy zużytych urządzeń elektrycznych: tosterów, telewizorów, suszarek do włosów oraz części samochodowych. Dzieci uwielbiają gigantyczną pszczołę, która przycupnęła na

zboczu obok pola z nawozami zielonymi. Pożyteczny owad ma wielkość sporej ciężarówki!

Ogród z zasadami

Eden Project jest wyjątkowym przykładem promowania idei ochrony środowiska naturalnego. Wszystko jest tu zaprojektowane tak, by oszczędzać energię, wykorzystywać odpady i w żadnym wypadku niczego nie zanieczyszczać. Na potrzeby ogromnych szklarni pracują tysiące urządzeń zasilanych prądem. Ale choć skala przedsięwzięcia jest gigantyczna, Eden Project jest zasilany wyłącznie "zieloną" energią wytwarzaną przez elektrownię wiatrową. Wiatraki rozmieszczone na łagodnych wzgórzach hrabstwa poruszane są przez silne wiatry znad oceanu.

Hektolitry wody, która jest niezbędna do nawilżania powietrza i podlewania roślin w biomach oraz otaczających je ogrodach, pochodzą przede wszystkim z opadów. Deszczówkę zbiera się na dnie wyrobiska i pompuje do mniejszych zbiorników. Wykorzystywana jest także w toaletach.

W ogrodach Edenu nie używa się żadnych chemicznych środków ochrony roślin. Pięć restauracji rozrzuconych na terenie kompleksu serwuje wyłącznie zdrową żywność z ekologicznych upraw w najbliższej okolicy. Przecież produkty spożywcze z daleka sprowadzane są samolotami, co przyczynia się do efektu cieplarnianego! Wszystkie resztki organiczne wędrują do wielkiej kompostowni i są przerabiane na nawóz. Inne śmieci segreguje się do odpowiednich pojemników. Pojazdy obsługujące kompleks napędzane są silnikami na olej rzepakowy, a w sklepiku nie ma nawet śladu foliowych reklamówek. Pamiątki pakowane są w torebki z makulatury albo jutowe woreczki.

Każdy, kto tu wchodzi, zmienia swój stosunek do przyrody. A o to przecież chodziło twórcom Eden Project. I z pewnością udało im się tę ideę zrealizować.

Informacje praktyczne

Bodelva, St. Austell, Wielka Brytania

tel. (+44 1726) 811 911

Czynne: codziennie w godz. 10-18. Uwaga, ostatni goście wpuszczani są o 16.30.

Ceny biletów: 14 funtów (normalny), 7 funtów (ulgowy). Za dojście do obiektu pieszo lub dojazd rowerem zniżka w wysokości 4 funtów!

Więcej informacji na stronie www.edenproject.com

Skomentuj:

Bańki z rajem