Tani ogród - wybór roślin

Tekst: dr Beata J. Gawryszewska, SGGW, konsultacja: Joanna Patrycja Korczak, Studio Zielony Zakątek

Ceny roślin mogą się znacznie różnić, w zależności od ich wielkości, miejsca i czasu zakupu. Warto to uwzględnić zabierając się za ogród.

10.07.2008 LONDYN HAMPTON COURD PALACE WYSTAWA KWIATOW I OGRODOW FLOWER SHOW 2008 FOT. ARKADIUSZ SCICHOCKI / AGENCJA GAZETA
Aranżacje ogrodów. Kwiaty w odcieniach błękitu. Kontrastowe połączenie niebieskiej szałwii omszonej z białą hortensją
Fot. Arkadiusz Scichocki / AG
Tańsze są rośliny modne (np. zawsze popularne tawuły, berberysy i pęcherznice, a ostatnio też hortensje bukietowe i derenie), bo produkuje się ich najwięcej. Ważne jest miejsce - w szkółkach pod miastem zapłacimy mniej niż w sklepach ogrodniczych w centrum. Uwaga na duże centra handlowe! Są tam rośliny w wyjątkowo atrakcyjnych cenach, ale często niewłaściwie przechowywane i pielęgnowane. Nie wybierajmy się po rośliny w szczycie sezonu, np. w majowy weekend, bo na pewno przepłacimy. Z listą gatunków zgłośmy się do szkółkarza z kilkutygodniowym, a nawet kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Wtedy możemy liczyć na niższą cenę.

Byliny w najmniejszych doniczkach będą kosztowały około 3 zł, większe (30-40 cm wysokości) około 6 zł. Za krzewy w donicach zapłacimy odpowiednio 6-8 zł i 12-40 zł. Na 1 m kw. rabaty bylinowej sadzimy zwykle około 15 roślin, musimy więc liczyć się z kosztem 90 zł. Rabaty z roślin jednorocznych będą znacznie tańsze, bo torebka nasion kosztuje zaledwie kilka złotych.

Możemy oczywiście sami rozmnażać rośliny, których sadzonki i nasiona otrzymamy od znajomych lub z własnych roślin matecznych, ale to wymaga wiedzy, cierpliwości i miejsca w oranżerii czy na werandzie.

Rośliny właściwie dobrane do siedliska (to znaczy rodzaju, zasobności, wilgotności i odczynu gleby) oraz wystawy słonecznej nie wymagają wymiany podłoża, lepiej się przyjmują i szybciej rosną, a co za tym idzie - ich sadzenie i pielęgnacja są tańsze. Warto więc skorzystać z zestawu gatunków, które już mamy na działce lub w okolicy, albo ich ozdobnych odmian.

DOBRE RADY

MAGDA LUKS - właścicielka ogrodu o powierzchni 1300 m kw. w Elblągu

Ogród jest dla cierpliwych. Jeśli cierpliwości brakuje, trzeba zdać się na firmy ogrodnicze, a to kosztuje. Mój ogród tworzę od ponad 30 lat. Sama, bo nie czułabym się dobrze w ogrodzie urządzonym przez kogoś obcego, tak samo jak nie czułabym się dobrze w zaprojektowanych przez kogoś wnętrzach. Kupuję zawsze rośliny małe, bo są tańsze. Wybieram gatunki z naszej strefy klimatycznej, odporne na choroby. Wiem już, że okazy "nie stąd" po kilku latach wymierają. To wyrzucone pieniądze. Bardzo starannie przygotowuję dla nich miejsce, żeby miały tyle światła i taką ziemię, jakich potrzebują. Zamiast kupować kilka różnych gatunków, tworzę kompozycje z wielobarwnych odmian tej samej rośliny, bo ich potrzeby są takie same. Nie idę za modą, nie muszę w każdym sezonie kupować nowinek. Stawiam na moje pewniaki: dalie, które kwitną aż do zimy, piwonie - za sprawą ładnych liści atrakcyjne przez wiele miesięcy, bratki, które potrafię pobudzić do ponownego kwitnienia latem. W moim ogrodzie nie ma plastiku, bo paradoksalnie wcale nie jest tani - po dwóch, trzech latach meble czy pojemniki wyglądają fatalnie i trzeba je wymieniać.

Skomentuj:

Tani ogród - wybór roślin