Automatyczne konewki

Konrad Bobiński

Czarny scenariusz: chcesz wyjechać na dłużej, a tu nie ma nikogo, kto zechciałby podlewać twoje ulubione rośliny. Nie martw się - życzliwą sąsiadkę może zastąpić automatyczna konewka.

Zielony azyl na balkonie, tarasie czy werandzie sprawia wiele przyjemności i pozwala zapomnieć o trudach dnia. Niestety, opieka nad roślinami wymaga sporo zaangażowania. Najbardziej absorbujące jest podlewanie, szczególnie gdy mamy wiele doniczek. Problem pojawia się też wtedy, gdy musimy nagle wyjechać i nie ma komu powierzyć opieki nad roślinami. Warto więc zawczasu założyć na balkonie minisystem nawadniający. Wystarczy zapoznać się z ofertą rynku i dobrać wariant optymalny do własnych potrzeb.

Automatyczne konewki

Urządzenia te stworzono, by ułatwić podlewanie dużej ilości roślin w pojemnikach. Automatyczne konewki posiadają niezależny zbiornik na wodę. Ponieważ największe z nich mają do 25 litrów pojemności, rozwiązanie to polecić można posiadaczom mniejszej liczby roślin lub takich, które mają umiarkowane zapotrzebowanie na wodę.

Kupując automatyczną konewkę, możemy wybierać spośród działających na zasadzie grawitacyjnej (wtedy musimy zbiornik ustawić powyżej roślin) lub takich, gdzie woda transportowana jest za pomocą pompki. W tym drugim przypadku zbiornik można umieścić w dowolnie wybranym miejscu.

Choć z wyglądu automatyczna konewka przypomina pojemnik z przykrywką, wewnątrz wyposażona jest w filtr wyłapujący osady i zanieczyszczenia stałe oraz mikrokomputer zasilany dziewięciowoltową baterią, który steruje dystrybucją wody. Taki system może nawadniać nawet 20 roślin przez okres 40 dni. Gumowy wąż z zainstalowanymi kroplownikami prowadzi od zbiornika bezpośrednio do doniczek. Na czas dłuższej nieobecności rośliny warto zgrupować w jednym miejscu, oczywiście poniżej zbiornika - "wieży ciśnień".

Kto ma ich więcej i nie ma ochoty przestawiać doniczek, może skorzystać z konewki z minipompą.

Rozwiązanie to ma jedną zasadniczą przewagę nad poprzednim, mianowicie może transportować wodę nawet "pod górę". Ponadto są tu do wyboru aż trzy różne opcje wydatku wody. Regulujemy je przez podłączenie odpowiedniego rozdzielacza, od którego odchodzą rurki nawadniające. Sam proces podlewania odbywa się raz dziennie, gdy uruchamia się pompa. Włącza się ona automatycznie dzięki transformatorowi z wbudowanym włącznikiem czasowym. Włącznik taki jest hermetyczny, więc system może być używany zarówno w domu, jak i na balkonie. Typowy zestaw przeznaczony jest zazwyczaj do obsługi około 35 roślin w pojemnikach.

Systemy tarasowe

Automatyczna konewka, choć jest niewątpliwym udogodnieniem, niestety, ciągle wymaga zaangażowania ze strony użytkownika, który regularnie musi uzupełniać wodę w zbiorniku. Kto ma duży taras pełen różnorodnych roślin, powinien przemyśleć możliwość założenia zminiaturyzowanego systemu automatycznego nawadniania. Instalujemy go bezpośrednio na źródło wody (kran). Niestety, samodzielny dobór odpowiednich elementów takiego systemu może być dla amatora dość trudny, dlatego wygodniej jest kupić gotowy zestaw i modernizować go potem w miarę potrzeb.

Ostatnia propozycja ma jeszcze jedną dodatkową zaletę, pozwala mianowicie na prawie dowolne kreowanie tarasowej przestrzeni. Podlewanie wysoko wiszących mis czy zaspokojenie apetytu pelargonii na wodę przestaje być problemem. Tu nie ogranicza nas czas, tylko wyobraźnia.

Korzystając z automatycznego podlewania, nie możemy zapomnieć o nawożeniu. Najlepsze będą nawozy długo działające (pałeczki, granulaty) umieszczane bezpośrednio w gruncie.

Skomentuj:

Automatyczne konewki