Grillowanie w ogrodzie

Red.

Ciepłe popołudnie i wieczór to dobry czas na przyjęcie przy grillu. Potrawy pieczone na ruszcie mają charakterystyczny smak, są łatwe do przyrządzenia i - jak twierdzą dietetycy - zdrowsze, bo zawierają mniej tłuszczu. A grillować można prawie wszystko - rozmaite mięsa i ryby, warzywa, a nawet owoce.

W sklepach znajdziemy bardzo wiele modeli różniących się wielkością i wyposażeniem. Możemy wybierać wśród grilli ruchomych (na kółkach), walizkowych (składane), kulistych (ze szczelną pokrywą) oraz stacjonarnych przeznaczonych do wbudowania na stałe, np. w letniej kuchni. W większości z nich pali się węglem drzewnym lub brykietami, choć coraz popularniejsze stają się też urządzenia na gaz (propan-butan) i prąd. Grille gazowe bywają wyposażone w specjalne wkłady ceramiczne (np. z kamieni wulkanicznych), które podnoszą walory zapachowe pieczonych potraw. Tylko od nas zależy, jaki grill chcielibyśmy mieć w naszym ogrodzie. Przy wyborze lepiej zwracać uwagę na wygodę jego użytkowania (dodatkowe wyposażenie, liczba półek, łatwość czyszczenia) niż cenę - najtańsze paleniska kupimy bowiem już za 25 zł. Najdroższe są grille gazowe, które nierzadko kosztują po ponad 1000 zł, lub te produkowane przez znane firmy (np. Weber, Broil King).

Węgiel i rozpałka

Ze względu na walory zapachowe potraw warto grillować na tradycyjnie wyprodukowanym węglu drzewnym. Kupując worek np. na stacji benzynowej, zwróćmy uwagę na wielkość brył - im są one grubsze, tym łatwiej uzyskuje się z nich odpowiedni żar. Wielu zwolenników mają brykiety, czyli kostki sprasowanego miału węglowego. Niestety, niektóre ich gatunki mają wadę - producenci, aby ułatwić rozpalanie, często nasączają je różnymi substancjami, które niekorzystnie zmieniają smak potraw. Idealną rozpałką jest bezwonny, czysty olej parafinowy. Wiele innych środków, np. denaturat, pozostawia po sobie przykry zapach. W praktyce sprawdza się rozpalanie grilla drobnymi szczapami drewna liściastego albo specjalnymi długimi zapałkami.

Sekrety kuchni

Pamiętajmy o tym, że grillowanie nie polega na pieczeniu na żywym ogniu, który szybko zwęgla potrawy i pozbawia je smaku. Mięso czy warzywa można układać na ruszcie dopiero wtedy, gdy ogień już zgaśnie, a węgiel żarzy się równomiernie na całej powierzchni paleniska. Wtedy potrawy będą się piekły krótko i zachowają całe bogactwo smaku. Im grubsza warstwa popiołu, tym żar ma niższą temperaturę, a wtedy pieczenie trzeba odpowiednio przedłużyć. Tłuszcz kapiący z potraw na węgiel często się zapala - ogień trzeba wtedy szybko ugasić, np. za pomocą spryskiwacza z wodą. Kawałków mięsa lub warzyw lepiej nie odwracać zbyt często, za to co jakiś czas można smarować je np. marynatą lub oliwą - dzięki temu są bardziej soczyste. Aby sprawdzić, czy potrawa jest już gotowa, wystarczy przycisnąć np. mięso łopatką do rusztu. Jeśli mięso się nie ugina, oznacza to, że jest już usmażone. Drób jest upieczony, kiedy po jego nakłuciu wypływa biały sok. Rybę trzeba, niestety, naciąć - mięso w środku nie może być przeźroczyste. Po skończonym grillowaniu (kiedy węgiel wypali się do końca i zgaśnie) z paleniska trzeba usunąć popiół. Ruszt najłatwiej czyści się twardą szczotką, gdy jest jeszcze ciepły. Pod żadnym pozorem nie myjmy go wodą - w przeciwnym razie szybko zacznie rdzewieć. n

Skomentuj:

Grillowanie w ogrodzie