Drewno do kominka - rąbanie, piłowanie i suszenie

Tekst: Roman Klimaszewski

Drewno do kominka można kupić na stacji benzynowej albo w supermarkecie. Człowiek przezorny i nierozrzutny kupuje je jednak w nadleśnictwie, tnie i rąbie na szczapy, a potem suszy przez półtora roku.

Fot. HUSQVARNA
Jeśli drewno przeznaczone do palenia w kominku planujemy kupić w pobliskim nadleśnictwie, najlepiej zrobić to zimą lub wczesną wiosną. Zimą zaczyna się główny wyrąb drzew i po selekcji ściętego materiału pozostaje dużo drewna opałowego. W dodatku ze względu na stan wegetacji ma ono wtedy mniejszą zawartość wody, czyli jest mniej wilgotne.

Terminy odbioru drewna i jego ceny ustala nadleśnictwo. Drewno jest tam cięte na kawałki o długości 1-1,2 m i sprzedawane w metrach przestrzennych - oznaczanych jako mp (1 mp wynosi około 0,65-0,85 m3 "czystego" drewna, zależnie od jego wielkości).

Przewiezione w takich kawałkach drewno trzeba jeszcze pociąć na mniejsze i porąbać na szczapy o wymiarach ok. 10×40 cm - ich wielkość zależy od wielkości wkładu kominkowego oraz możliwości składowania.

Drewno wymaga nie tylko pocięcia na mniejsze kawałki, ale też sezonowania. Nie nadaje się więc od razu do palenia. Jeśli zatem chcemy uniknąć dodatkowej pracy, można kupić gotowe, ale droższe drewno do kominka - porąbane, wysuszone i odpowiednio zapakowane.

Najlepsze do palenia

Do palenia najlepsze jest drewno liściaste - z akacji, brzozy, dębu, grabu, wiązu, klonu czy jesionu, ponieważ spala się ono długo i równomiernie, o ile jest dobrze wysuszone. Drewno iglaste - sosna, świerk, modrzew i jodła - ma wyższą kaloryczność niż drewno liściaste, ale nie zaleca się palenia nim w kominkach. Spala się bowiem szybko, a podczas tego procesu zawarta w nim żywica brudzi szybę i zanieczyszcza komin. Powstające sadze mogą też stanowić zagrożenie pożarowe i trzeba je regularnie usuwać.

Oprócz właściwego doboru drewna ważna jest też jego wilgotność. Drewno po ścięciu może mieć nawet 70% zawartości wody. Aby nie dymiło się podczas palenia i dawało dużo ciepła, wskaźnik ten powinien wynosić 15-25%. Tak wysuszone drewno przygotować trzeba przynajmniej z rocznym, a najlepiej 18-miesięcznym wyprzedzeniem.

Suszenie i przechowywanie

Drewno należy składować - w zależności od rodzaju - co najmniej 1-2 lata. Miejsce do tego przeznaczone powinno być zadaszone, pozbawione wilgoci i zapewniające odpowiedni przewiew, a drewno ułożone luźno i odizolowane od podłoża. Zapobiega to jego gniciu i zapewnia lepszą wentylację, a tym samym szybsze schnięcie.

Funkcję drewutni mogą pełnić wiata, szopa o ażurowej konstrukcji albo wnęka przy ścianie. Za stosem drewna należy pozostawić szczelinę wentylacyjną o szerokości 5-10 cm.

Drewno można ułożyć też w wolno stojący stos przypominający stóg (układany zgodnie z zasadą "wewnątrz wyżej"). Poszczególne szczapy i ich warstwy muszą wtedy delikatnie opadać w stronę skraju składu. Dzięki temu zapewni się odpowiednią cyrkulację powietrza, a w środku nie będzie gromadzić się woda. Jeśli drewno ułożymy w stożek można przykryć sam jego czubek.

Drewno przed kominkiem. Powinno zmieścić się go tam tyle, aby wystarczyło na cały dzień palenia. Przez ten czas drewno się ogrzeje i osuszy.

Można je przechowywać w specjalnych stojakach wykonanych z kutej lub nierdzewnej stali albo w koszach z uchwytem, przeznaczonych do przenoszenia drewna. Wygodne rozwiązanie stanowią wózko-stojaki do drewna kominkowego. Przystosowane są do przewozu drewna, a ich estetyczny wygląd sprawia, że śmiało można postawić je w salonie.

Cięcie na kawałki i rozłupywanie na szczapy

Jeśli kupujemy drewno w balach, trzeba je jeszcze pociąć na mniejsze kawałki, a później porąbać. Przydadzą się do tego piła mechaniczna oraz siekiera lub łuparka.

Pilarka, czyli piła mechaniczna. Może być wyposażona w silnik elektryczny lub spalinowy. Zasilana prądem ma mniejszą moc, ale zwykle wystarcza na potrzeby domu jednorodzinnego. Trzeba mieć tylko gniazdko elektryczne w niezbyt dużej odległości od miejsca, w którym będzie się pilarki używało. Stosowanie przedłużaczy (dłuższych niż 30 m) może skutkować zmniejszeniem mocy.

Z pilarką spalinową nie ma tych problemów, jest ona jednak głośniejsza, cięższa, mocniej wibruje oraz emituje spaliny.

Zakup. Zanim wybierzemy pilarkę, warto sprawdzić, jakie ma udogodnienia. Na przykład - na ile kłopotliwe są naciągnięcie i wymiana łańcucha. W większości modeli można to zrobić bez korzystania ze specjalnych narzędzi. Warto też sprawdzić, jak szybko pilarkę da się wyłączyć. Największe bezpieczeństwo gwarantują te wyposażone w hamulec, który zatrzymuje łańcuch w ułamku sekundy.

Dobrze jest wziąć w ręce i ocenić, czy wygodnie się ją trzyma i czy nie jest zbyt ciężka. Wszystkie modele wyposażone są w uchwyty dla obu rąk, co znacznie podnosi komfort i bezpieczeństwo pracy.

Długość prowadnicy z łańcuchem tnącym może wynosić od 30 do 50 cm. Ten wymiar nie ma jednak dużego znaczenia, kiedy stosujemy pilarkę do cięcia drewna do kominka.

Eksploatacja. Zarówno w pilarce spalinowej, jak i elektrycznej łańcuch tnący wymaga konserwacji. Regularnie trzeba kontrolować jego naciąg i stopień smarowania (oleje do smarowania łańcucha sprzedawane są w tych samych sklepach co pilarki). Kiedy zaś stwierdzimy, że łańcuch nie jest już wystarczająco ostry, możemy kupić nowy lub zlecić jego naostrzenie w punkcie serwisowym. Koniecznie trzeba przestrzegać zasady, by do pilarki spalinowej stosować mieszankę paliwową zalecaną przez producenta.

Siekiera. Służy przede wszystkim do rozłupywania drewna. Jej głowica działa jak klin - po silnym uderzeniu o pień nabitego na ostrze kawałka drewna rozpada się ono na szczapy.

Siekiera musi być ostra i mieć odpowiednio wyprofilowaną głowicę. Powinna mieć wygodny, mocny trzonek wykonany z twardego drewna lub z tworzywa sztucznego. Ważne jest, aby głowica była na nim solidnie osadzona. Gwarantuje to, że nie spadnie podczas pracy.

Wybór odpowiedniej siekiery do pracy jest uwarunkowany: rodzajem pracy, wzrostem osoby rąbiącej, gatunkiem drewna itp. Stąd też spotykamy szereg typów siekier, zależnych zresztą nie tylko od ich zastosowania w pracy, lecz także od regionu i panujących w nim zwyczajów.

Łuparki. Podobnie jak siekiery służą do rozłupywania drewna, ale korzystanie z nich nie wymaga jednak tak dużego wysiłku. Całą pracę wykonuje maszyna, która z siłą nacisku na kłodę (nawet 8 ton) rozdrabnia ją na mniejsze części. Maksymalna długość kłody mieszcząca się w łuparce wynosi ok. 1 m, przy maksymalnej jej średnicy 25 cm.

Urządzenie może mieć dwustopniowo ustawiany skok i regulowaną długość tłoka, co pozwala na dostosowanie łuparki do długości obrabianych pni. Stół roboczy łuparek może mieć kilkustopniową regulację wysokości położenia. Dzięki temu maszyny można przystosować do łupania drewna o różnych długościach.

Bezpieczeństwo. Niektóre łuparki mają dwupunktowy włącznik, który obsługuje się jednocześnie obiema rękami. Takie rozwiązanie gwarantuje, że nie włączymy maszyny jedną ręką, trzymając drugą w niebezpiecznym polu łupania. Aby podczas pracy kawałki nie spadały na ziemię, łuparki często wyposażane są w pałąki ochronne.

Pieniek, rękawice i specjalne kliny

Pracując z pilarką powinniśmy nakładać rękawice ochronne, okulary i ochraniacze na uszy. Podczas rąbania przyda się pieniek. Należy go ustawić z dala od okien, by odłupana szczapa nie rozbiła szyb. Jeśli bale do rozrąbania są zbyt grube, dobrze jest wykorzystać specjalne kliny. Umieszcza się je w nacięciu wykonanym siekierą i potem w nie uderza. Do takiego rozłupywania drewna potrzeba mniej siły.

Drewno przygotowane do cięcia pilarką najlepiej kłaść na specjalnym krzyżaku, a nie na ziemi. Dzięki temu można pracować w pozycji stojącej. Jest to dużo wygodniejsze i nie naraża łańcucha na uszkodzenie.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład







Skomentuj:

Drewno do kominka - rąbanie, piłowanie i suszenie