Bromelie kolorowe jak kakadu. Piją liśćmi, kwitną tylko raz

Bromelie są jak ptaki - stroją się w papuzie kolory i zamieszkują gałęzie drzew w gorących, wilgotnych lasach. W mieszkaniach drzew nie ma, ale i tu możemy im przychylić nieba.
Pod koniec lata w kwiaciarniach i na półkach hipermarketów pojawiają się doniczki z zielonymi rozetami, z których wyrastają bajecznie kolorowe kwiatostany w kształcie buławy, ptasiego pióra, rozgałęzionego kłosa lub korony. Zdarza się też, że i liście są w jaskrawych barwach. Nawet gdy nie planowaliśmy takiego zakupu, często wychodzimy z rośliną, która nas urzekła. Zwykle na jej etykiecie widnieje napis "bromelia" albo łacińska nazwa, która z niczym się nam nie kojarzy. I wówczas pojawia się pytanie: jak taką nietypową roślinę pielęgnować? Odpowiedź nie jest prosta. Rośliny z rodziny ananasowatych, obecnie przemianowanej na zapylcowate (Bromeliaceae), które potocznie nazywamy bromeliami, stanowią bardzo liczną grupę, ogromnie zróżnicowaną pod względem przyzwyczajeń.

PIĘKNE, ALE WYMAGAJĄCE BROMELIE

Większość urodziwych bromelii rośnie jako epifity w wilgotnych lasach tropikalnych Ameryki Środkowej. Przyczepiają się korzeniami do gałęzi drzew, ale np. tillandsje, zwane oplątwami, świetnie sobie radzą nawet bez korzeni. Większość bromelii z nasad liści tworzy lejkowate zbiorniki i zadowala się tym, co do nich wpada, a jest to deszczówka, nieco organicznych szczątków i kurz. W ten sposób powstaje słabiutka pożywka, która przez specjalne tarczki wnika do liści. Natomiast korzenie w odżywianiu w zasadzie nie biorą udziału. Na tej ubogiej diecie rośliny nie osiągają dużych rozmiarów. Żeby mogły zostać zauważone przez roznoszących pyłek amatorów nektaru, a później przez owocożerne ptaki pomocne w rozsiewaniu nasion, w obrębie kwiatostanów lub w środku rozety tworzą jaskrawo zabarwione liście. Ich kolory utrzymują się miesiącami. Natomiast prawdziwe kwiaty, czasem bardzo urodziwe, są niemal jednodniowe.

NIEWIELE POTRZEBUJĄ

Domowe warunki dość dobrze znoszą srebrzyste, drobne tillandsje (np. T. ionantha i T. bergeri) w naturze zasiedlające skaliste rejony. Ich rozety niemające korzeni można przyklejać do muszli, kawałków drewna albo przywiązywać do sznurków lub drutów i latem rozwieszać na balkonie, co roślinom tym bardzo odpowiada.

Na okiennych parapetach dobrze rosną ananasy (Ananas) i skrytokwiaty (Cryptanthus), a najbardziej odporne - bo zaliczane do zestawu "żelaznych roślin" - bilbergie (Billbergia) i echmee (Aechmea) także na szafkach i półkach. Ananasy i bilbergie to gatunki naziemne prowadzące typowy tryb życia, skrytokwiaty zaś zasiedlają ziemię lub drzewa. Cała ta grupa roślin jest przyzwyczajona do trudnych warunków, więc nie są wymagające.

Natomiast guzmanie (Guzmania), frizee (Vriesea), niektóre gatunki neoregelii (Neoregelia) i tillandsji (Tillandsia) przywykłe do ciepłych, wilgotnych oparów, w domowych warunkach niestety cierpią z powodu suchego powietrza i nie daje się ich przez dłuższy czas uprawiać.

KWITNĄ TYLKO RAZ

Nie ma co jednak ukrywać, bromelie kwitną tylko raz, tak jak agawa. Jeśli więc kupujemy pięknie zabarwiony okaz, to w zasadzie ma on kilkumiesięczną perspektywę, bo gdy przekwitnie, powoli zacznie zamierać. Dlatego wybierajmy rośliny, które dopiero zaczynają tworzyć kwiatostan - dłużej będziemy się nimi cieszyć. Jednak jeśli po wycięciu brunatniejącej łodygi będziemy nadal odpowiednio rozety pielęgnować, pozostawią po sobie potomstwo, które można rozsadzić do doniczek. W dobrych warunkach rośliny zakwitają zwykle po trzech latach, ale w mieszkaniu zwykle czeka się na kwiaty dłużej. Jednak zwykłe liście bromelii też są dekoracyjne, zwłaszcza jeśli mają pasy, kropki, cętki lub srebrzysty nalot. Dla ich urody też warto bromelie uprawiać.

BROMELIOWE UPODOBANIA

Umiarkowana temperatura - latem idealna to 22-24°C, zimą 18-20°C lub o dwa stopnie niższa w przypadku bilbergii, echmei i neoregelii.

Rozproszone światło odpowiada gatunkom o żywozielonych liściach, nieco silniejsze słońce znoszą te, które są pokryte srebrzystymi włoskami. Cieniste miejsca lubi frizea.

Podłoże z włóknistego torfu i drobnych kawałków kory służy większości bromelii, natomiast ananasy, bilbergie i skrytokwiaty potrzebują ziemi uniwersalnej zmieszanej z torfem i piaskiem.

Doniczki powinny być dość małe, z dużymi otworami w dnie. Bromelii w zasadzie się nie przesadza.

Zraszanie liści miękką wodą - może to być przegotowana i odstała "kranówka". Zielone i delikatne tillandsje zraszamy jak najczęściej, a szare i twardawe - raz lub dwa razy w tygodniu. Tillandsje przyczepione do muszli lub wiszące na sznurze można całe zanurzać w wodzie. Echmee, ananasy i bilbergie zraszamy, gdy jest wyjątkowy skwar. Dwa ostatnie rodzaje tolerują twardą wodę.

Napełnianie lejków rozet letnią miękką wodą w czasie upałów lub w mocno ogrzewanym pokoju. Dzięki temu rośliny będą miały więcej wilgoci. Po tygodniu wodę trzeba wymienić na świeżą, żeby stężenie minerałów w "kranówce" nie zwiększyło się w wyniku parowania. Lejki opróżniamy, gdy temperatura spadnie poniżej 20°C. Zimna woda powoduje bowiem choroby liści.

Oszczędne podlewanie - ziemię zwilżamy, gdy obeschnie na powierzchni.

Zasilanie płynnym nawozem do bromelii - wskazane jest wiosną i latem, co 3-4 tygodnie. Odżywkę rozcieńczamy w miękkiej wodzie (np. używanej do spryskiwania liści).

Właściwie zasilana bromelia po przekwitnięciu może długo rosnąć w otoczeniu swojego przychówku. W doniczce tworzy się w ten sposób dorodna kępa. Nie musimy więc roślin rozsadzać; dotyczy to szczególnie bilbergii zwisłej (B. nutans), której pojedyncze egzemplarze prezentują się gorzej niż rosnące gromadnie. Jej zróżnicowane wiekowo kępy mogą zakwitać co roku.

NIEPOKOJĄCE OBJAWY

Kwiatostany i liście tracą kolory, rośliny marnieją Jest dla nich zbyt ciemno. Doniczki przestawiamy w jaśniejsze miejsce, ale nie na silne słońce.

Końce liści brązowieją Jest za sucho lub za gorąco. Zaschnięte brzegi obcinamy, a rozety często spryskujemy. Latem doniczki z nasłonecznionego parapetu przenosimy do półcienia, natomiast zimą dalej od gorącego kaloryfera.

Na stojących w słońcu roślinach pojawiają się brązowe plamy Przypalenie. Rośliny odsuwamy od szyby. Plamy niestety pozostaną. By im zapobiec, należy wiosną rośliny stopniowo przyzwyczajać do coraz mocniejszego światła.

Rozety gniją od nasady Ziemia jest za wilgotna lub w lejku rozety zalega zimna woda. Takie rośliny są nie do uratowania.

Młode rozety nie ukorzeniają się po przesadzeniu Zbyt wcześnie zostały przesadzone. Może też być im za sucho. Z rozsadzaniem odrostów trzeba poczekać, aż będą sięgały przynajmniej do połowy macierzystego okazu. Jeśli nie mają korzeni, przez pierwszy miesiąc osłaniamy je bezbarwną folią, by nie traciły wilgoci.

Kilkuletnie rośliny nie chcą kwitnąć Prawdopodobnie brakuje im światła. Latem warto wystawiać je na balkon. Czasem pomaga dodanie szczypty siarczanu miedzi do wody, którą się podlewa lub zrasza rośliny.

Czy wiesz, że...

Kilkuletnią bromelię, która nie kwapi się do kwitnienia, warto na tydzień otoczyć jabłkami lub włożyć owoc do środka rozety. Jabłka wydzielają etylen - gaz stymulujący kwitnienie.





Więcej o:
Komentarze (2)
Bromelie kolorowe jak kakadu. Piją liśćmi, kwitną tylko raz
Zaloguj się
  • Barabara Kowalska

    Oceniono 1 raz 1

    Mąż dostał bromelię na urodziny nie wiem jak długo będzie kwitła ma piękne 3 kwiatostany , dziękuję za wiadomość jak ją pielęgnować :)

  • Jo Jas

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo dobry artykul! Dziekuje :) Zakochalam sie w bromeliach odkad natrafilam na blue rain :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX