Dziwne dolegliwości

Alicja Gawryś

Niekiedy na roślinie pojawiają się nietypowe objawy, których nie potrafimy zidentyfikować. Często też nie wiemy, jak jej pomóc.

Mszyce lub tarczniki potrafi rozpoznać wielu miłośników roślin. Szkody, jakie wywołują, są zazwyczaj podobne u większości gatunków. Również zasychanie końców liści zdarza się na tyle często, że zwykle potrafimy określić jego przyczynę. Jednak czasem objawów nie umiemy skojarzyć z żadnym ogólnie znanym szkodnikiem ani chorobą. Oto kilka takich dolegliwości.

Korkowatość liści

Najczęściej występuje u fikusów i pelargonii. Objawia się brązowymi bądź białymi zgrubieniami na liściach. Jest to reakcja rośliny na zalanie podłoża przy jednoczesnym niedostatku światła, pojawia się także przy naprzemiennym zasuszaniu i zalewaniu ziemi. Silnie skorkowaciałe liście można usunąć, by nie szpeciły rośliny. Na przyszłość unikajmy błędów w uprawie.

Skoczogonki

Zauważamy je podczas podlewania roślin. Wówczas te stworzenia, długości 1-1,5 mm, zaczynają podskakiwać w doniczce. Żywią się martwą materią. Często jednak w doniczce jest ich tak dużo, że zaczynają zjadać korzenie, powodując więdnięcie rośliny. Aby się pozbyć skoczogonków, zalewamy doniczkę wodą po brzegi. Po kilku minutach, gdy owady wypłyną na powierzchnię, usuwamy je wraz z wodą. Jeśli roślina nie znosi zalania, to przesuszamy ją, a wtedy część skoczogonków zginie. Pomocne w ich zwalczaniu są pałeczki doglebowe Tarcznik.

Ażurowe wzory

Jeśli w liściach albo kwiatach widać wyraźne dziury, możemy być pewni, że sprawcami są gąsienice motyli lub ślimaki.

Te ostatnie pozostawiają po sobie śluzowatą wydzielinę. Sprawdźmy, czy szkodniki nie ukryły się pod liśćmi lub pod doniczką. Jeśli nie uda się ich znaleźć i usunąć, rozsypmy preparat Mesurol bądź Ferramol (przeciwko ślimakom). Gąsienice możemy zwalczyć, opryskując roślinę środkiem Provado Plus.

Grzyby sadzakowe

Czasem na blaszkach liściowych widać czarne lepkie plamy. To znak, że pojawiły się na nich grzyby sadzakowe żywiące się wydzieliną mszyc, mączlików albo tarczników. Grzyby sadzakowe zatykają pory i ograniczają dostęp światła. Liście trzeba dokładnie umyć, ale przede wszystkim zwalczyć pierwotną przyczynę problemu - szkodnika, który produkuje pożywkę dla grzybów i wysysa soki rośliny.

Białe pędy i liście

Wyrastają czasem na biało-zielonych odmianach, np. trzmieliny japońskiej, pandanu, trzykrotki. Powstają wyłącznie z komórek, które nie zawierają chlorofilu, dlatego nie zachodzi w nich fotosynteza. Zbielałe części czerpią soki z rośliny, na której wyrosły, ale nie są zdolne do samodzielnego życia. Mogą stanowić ozdobę okazu matecznego, nie warto jednak robić z nich sadzonek.

Miniarki

Esy-floresy na liściu to znak, że drążą go miniarki. Larwy tych muchówek wyjadają miękisz spomiędzy warstw skórki liściowej. Niszczymy pierwsze porażone liście. Przy masowym ataku szkodniki zwalczamy Talstarem, następnie Biospinem. Zabieg powtarzamy. Profilaktycznie warto umieścić w ziemi pałeczki Tarcznik lub Provado Combi Pin i rozwiesić żółte tabliczki lepne.

Czarna muszka

Krążące w pobliżu roślin owady podobne do muszek owocówek to ziemiórki. Ich dorosłe osobniki mają kilka milimetrów długości, podobnie jak larwy bytujące w ziemi doniczkowej. Ich rozwojowi sprzyja duża, stała wilgotność podłoża. Larwy te żywią się zazwyczaj obumarłymi częściami roślin. Jeśli jednak jest ich wiele, a ziemia trochę przeschnie, zaczynają podjadać soczyste bulwy i korzenie. Wtedy uszkodzone tkanki są porażane przez grzyby. Dorosłe osobniki wyłapujemy na żółte tabliczki lepne, larwy zwalczamy, podlewając rośliny preparatem Nomolt (0,05%).

Skomentuj:

Dziwne dolegliwości