Choroby i szkodniki roślin - pozbywamy się ich bez chemii

Alicja Gawryś
21.03.2011 00:00
A A A
Szczaw

Szczaw

Wiele osób nie może lub nie chce stosować w mieszkaniu środków chemicznych. Na zwalczenie chorób i szkodników są jednak skuteczne domowe sposoby.
Nasze babcie, chcąc wytępić mszyce, stosowały napar z papierosa. Teraz, gdy zdajemy sobie sprawę, że chemia nie jest obojętna dla naszego zdrowia, chętnie sięgamy po ekologiczne, a przy tym tanie środki. Zabiegi z ich użyciem wymagają jednak wytrwałości, gdyż na ogół trzeba je kilkakrotnie powtarzać.

Wystarczy woda

Inwazję niektórych szkodników, np. mszyc czy przędziorków, można ograniczyć, wstawiając roślinę do wanny i zmywając ją silnym strumieniem wody. Pamiętajmy, żeby polewać górną i dolną stronę liści. Wcześniej trzeba okryć folią ziemię w doniczce, aby nie wypłynęła. Kąpiele powtarzamy co kilka dni, by pozbyć się kolejnych pokoleń szkodników, które wylęgną się z jaj (jaja trudno spłukać, bo są mocno przyklejone).

Małe rośliny można poddać kąpieli, odwracając doniczki do góry dnem i ustawiając na dwóch drążkach, opartych na brzegach wiadra z letnią wodą. W wodzie zanurzamy całą zieloną część rośliny - mszyce wypłyną. Trzeba jednak mieć na uwadze, że nie wszystkie gatunki roślin dobrze znoszą długotrwałe moczenie. Mokrej rośliny nie wolno stawiać na słońcu, by nie narazić jej na poparzenia.

Naturalne środki

Wiele roślin wytwarza substancje, które w sposób naturalny chronią przed atakiem chorób i szkodników. Z ich świeżych lub suszonych części można sporządzać napary, wyciągi i gnojówki. Przecedzamy je przez sito i za pomocą małego opryskiwacza opryskujemy chore rośliny doniczkowe i ogrodowe. Aby środek nie spływał z liści, dodajemy do niego kilka kropli płynu do naczyń.

Napar. Rośliny zalewamy wrzącą wodą i pozostawiamy na wolnym ogniu na 15 minut (nie powinny się gotować). Przed użyciem studzimy napar do temperatury pokojowej i jeszcze tego samego dnia opryskujemy rośliny.

Wyciąg (macerat). Rośliny siekamy i zalewamy zimną wodą na całą dobę, po czym szybko wykorzystujemy.

Odwar. Rozdrobnione łodygi i liście zalewamy wodą o temperaturze pokojowej i po kilku godzinach stawiamy na małym ogniu. Gdy płyn zacznie wrzeć, zdejmujemy z ognia i rozcieńczamy 4-krotną ilością wody.

Gnojówka. Sporządzamy ją ze świeżo ściętych roślin. Tniemy je na części i zalewamy zimną wodą, po czym przykrywamy naczynie. Co kilka dni mieszamy fermentujący płyn. Po miesiącu gnojówka nadaje się do użycia, ale tylko w ogrodzie, bo wydziela przykrą woń.

Jaki preparat na co

Większość naturalnych preparatów ma szerokie spektrum działania, co oznacza, że jednym środkiem można zwalczać różne szkodniki i choroby. Rośliny do ich przyrządzenia znajdziemy na łące i w ogrodzie. W nawiasach podano ilość roślin do sporządzenia preparatu w proporcji na 10 l wody.

Aksamitka. Wyciąg (z 1 kg suszu) działa na mszyce, wywar zwalcza choroby grzybowe.

Bylica piołun. Gnojówka (z 500 g ziela) płoszy mrówki, sproszkowany susz odstrasza gryzonie, wyciąg (z 300 g) - ślimaki i przędziorki.

Cebula. Wyciąg lub napar (z 200 g) stosujemy na mszyce, napar - na choroby grzybowe i przędziorki.

Czosnek. Wyciąg (z 200 g roztartych ząbków) działa na mszyce i przędziorki. Przeciętym ząbkiem smarujemy liście pokryte plamami chorobowymi.

Mniszek. Wyciąg (z 1 kg całych roślin) działa na przędziorki, gnojówka i wywar wzmacnia rośliny.

Pokrzywa. Wyciąg (z 1 kg ziela) stosujemy przeciwko mszycom i przędziorkom; wywar - na szarą pleśń, rdze i mączniaki, gnojówka zaś działa wzmacniająco.

Rumianek. Odwar (z 300 g suszonych kwiatów) stosujemy na mszyce, wyciąg (1 kg suszonych kwiatów) - na przędziorki, gąsienice motyli oraz profilaktycznie przeciwko infekcjom grzybowym.

Szczaw. Wyciąg (z 200-300 g korzeni) zwalcza mszyce, przędziorki i miodówki.

Tytoń. Odwar (z 10-12 papierosów) i wyciąg działa na mączliki, miseczniki, mszyce.

Wrotycz. Odwar (z 300 g) działa na mszyce i mrówki; wyciąg i gnojówka - na przędziorki, wyciąg jest skuteczny na mączniaki oraz rdze.

Ziemniaki. Wyciąg z łodyg i liści (z 1,2 kg) - na mszyce, przędziorki, gąsienice motyli.



Zobacz także
Komentarze (2)
Zaloguj się
  • avatar

    basia4ab

    Oceniono 8 razy 8

    Witam serdecznie.Popieram artykuł.Ja jestem też za nie używaniem środków chemicznych, albo ograniczenie ich do minimum, jeśli to się da zrobić. Nie wiem czy to jest prawda, ale wypróbowałam sposób na mszyce.Usłyszałam go przypadkiem Mydło szare rozrabia się w wodzie i pryska się nim np. róże. Pryskałam je kilka razy i mszyce znikły. Albo też wypróbowałam sposób, zbierania podbiału, moczenia go w wodzie i po kilku dniach jak z fermentuje, polewa się nim pryzmę z chwastami w kompostowniku. Jest wówczas szybszy rozkład chwastów i tak jest. Oby takich artykułów było więcej. Pozdrawiam basia4ab

  • avatar

    lucynamr9

    Oceniono 5 razy 5

    Bardzo dobry artykuł o ekologicznej ochronie roślin.
    Jestem zwolennikiem stosowania naturalnych środków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX