Lecą liście z drzew

Jeszcze drzewa i krzewy płoną jesiennymi barwami, ale po każdym deszczu i silniejszym wietrze coraz więcej ich ściele się na ziemi. Pora na ostatnie porządki.


Drzewa i krzewy ozdobne liściaste

- Październik to świetny czas na sadzenie krzewów zarówno tych kupowanych w pojemnikach, jak i kopanych ze szkółki z tzw. gołym korzeniem. Przed laty właśnie w tym terminie pojawiało się w punktach sprzedaży najwięcej roślin. Teraz, gdy królują uprawy pojemnikowe, większa jest oferta wiosenna, ale nadal aktualne jest stare ogrodnicze przysłowie - "kto sadzi rośliny jesienią każe im rosnąć, a kto wiosną ten musi je o to prosić". Wynika to z tego, że drzewka i krzewy (zwłaszcza róże) posadzone w październiku, do mrozów zdołają się trochę ukorzenić, a wiosną rozpoczynają wegetację w najodpowiedniejszym dla siebie momencie. Są więc znacznie mniej (niż rośliny sadzone wiosną) narażone na wysychanie z powodu pojawiającego się zwykle w kwietniu silnego nasłonecznienia.

Rośliny z gołym korzeniem wykorzystuje się o tej porze głównie do zakładania żywopłotów, bo są o wiele tańsze niż te z pojemników. Warto pamiętać, że po posadzeniu trzeba skrócić je przynajmniej o 1/3, by ograniczyć ilość gałązek, bo częściowo uszkodzone korzenie nie dadzą rady dostarczyć wody do całego krzewu.

- Jeżeli w naszej okolicy rosną kasztanowce, którym latem żółkły liście (oznaka żerowania szrotówka kasztanowcowiaczka) to powinniśmy starannie grabić ich liście i palić lub pakować w szczelne worki i wyrzucać do śmieci. To jak dotąd najskuteczniejsza metoda walki z tym groźnym szkodnikiem. Tam gdzie usuwamy liście, szkodnik ten wiosną pojawia się na drzewie znacznie później i w mniejszej ilości.



Iglaki

- Gdy jesień jest niezbyt deszczowa musimy podlewać wszystkie krzewy iglaste (dobrze służy to też liściastym gatunkom zimozielonym), aby rośliny zdołały nawodnić wszystkie tkanki. W przeciwnym razie będą podatniejsze na tzw. suszę fizjologiczną, która grozi roślinom gdy ziemia zamarznie, a słońce silnie świeci i wieją wysuszające wiatry.



Byliny

- Do końca miesiąca możemy jeszcze sadzić tulipany, narcyzy i hiacynty. Warto sadzić je na przykład w miejscach gdzie rosły nieduże dalie, mieczyki czy eukomisy bo ziemia jest tam świeżo wzruszona. Trzeba jednak do niej dodać garść lub dwie nawozu tzw. jesiennego, który zawiera zwiększone dawki fosforu i potasu. Cebulki wydają po nim dorodniejsze kwiaty.

- Sadzimy kłącza konwalii. Trzeba je zakopać na głębokość 2 cm. Rośliny te wymagają stanowiska cienistego lub półcienistego oraz wilgotnej i próchnicznej gleby, Niestety pod koronami drzew rosną nieco gorzej, bo jest tam często dla nich za sucho.



Kwiaty jednoroczne i dwuletnie

- Zbieramy już wszystkie resztki kwiatów sezonowych. Możemy wyrzucić je na kompost lub zakopać na wolnych zagonach, aby rozkładając się zasiliły ziemię w próchnicę. Ten drugi sposób, jest wygodny w tych ogrodach gdzie nie ma miejsca na pryzmę kompostową, a sporo rabat przeznacza się na rośliny sezonowe i warzywa, więc przekopuje się je co roku. Tam gdzie jest słaba ziemia takie zakopane resztki rozkładają się w niej całkowicie już po 2 miesiącach.

- Wokół gotowych do zimowania rozet kwiatów dwuletnich rozkładamy ściółkę z kory lub suchych liści. Całe rośliny zakryjemy gałązkami iglaków lub agrowłókniną dopiero po pierwszych przymrozkach, bo wcześniej mogłyby się zaparzyć.



Trawnik

-Trawę kosimy do momentu kiedy przestaje rosnąć. Przy coraz cieplejszych zimach jest to konieczne nawet w listopadzie.

-Starannie wygrabiamy z trawnika wszystkie opadające na trawę liście. Pozostawione na zimę, gnijąc zniszczyłyby murawę. Warto je przeznaczyć na kompost. Uzyskana z nich ziemia jest świetnym dodatkiem do podłoża dla kwiatów doniczkowych.



Drzewa i krzewy owocowe



- Możemy sadzić krzewy agrestu i porzeczek. Powinny rosnąć mniej więcej 10 cm głębiej niż w szkółce. Do małych ogrodów najlepsze są te szczepione w formie niedużych drzewek. Trzeba tylko obok nich wkopać solidny palik i dobrze przywiązać do niego koronkę, bo może wyłamać się pod ciężarem, śniegu, owoców lub gdy wieją silne wiatry. Niestety pozostaje wówczas tylko dzika podkładka, która już nigdy nie owocuje.

- Na działkach położonych w pobliżu lasu pnie młodych drzewek trzeba zabezpieczyć przed obgryzaniem przez sarny i zające. Tych ostatnich jest już wprawdzie coraz mniej, ale sarny występują licznie nawet w pobliżu miast. Drzewek na nie ogrodzonym terenie okręcamy agrowłókniną, lub zakładamy specjalne opaski dostępne w sklepach ogrodniczych..



Oczko wodne

- Usuwamy z powierzchni wody opadające z drzew liście. Gdyby opadły na dno i zgniły mogłyby zamulić zbiornik. Dobrym rozwiązaniem, jest rozciągnięcie nad wodą naprężonej gęstej siatki. Niestety sprawdza się tylko na niezbyt dużych zbiornikach i przy częstym opróżnianiu jej z liści. w przeciwnym razie opada ona do wody.

- Przestajemy już zupełnie karmić ryby, bo gdy temperatura wody spadnie poniżej10oC zapadają w zimowy letarg i nie potrzebują już pożywienia.

- Wyjmujemy z wody i czyścimy pompy fontannowe. Przenosimy je do pomieszczenia, gdzie temperatura w zimie nie spada poniżej zera.



Kwiaty balkonowe i tarasowe

- Zanim nadejdą przymrozki, zabieramy do pomieszczeń pojemniki z gatunkami wrażliwymi na mróz np. pelargoniami, fuksjami, plektrantusami. Można wstawić je na jasną klatkę schodową lub werandę gdzie temperatura nie jest zbyt wysoka (ok. 15oC). Przez pierwszy miesiąc ich nie przycinamy, bo wyglądają bardzo ładnie, ale na początku grudnia skracamy ich pędy do ok. 30 cm wysokości.

- Popularne od kilku lat chryzantemy doniczkowe chętnie ustawiane na balkonach, tarasach i przy wejściach do domu są niestety w większości odmian wrażliwe na mróz. Dlatego, gdy zapowiadane są przymrozki, warto zabrać je na noc pod dach, a rano wystawić ponownie na zewnątrz. Większe i cięższe doniczki zostawiamy, ale okrywam je agrowłókniną złożoną podwójnie. Wcześniej do każdej doniczki wbijamy po trzy kijki np. bambusowe, aby materiał nie leżał bezpośrednio na kwiatach tylko tworzył rodzaj namiociku.



Warzywa



- Usuwamy już z zagonów większość warzyw. Zostawiamy jedynie kapustę brukselską, pory, jarmuż i endywię. Będziemy je zbierać stopniowo do grudnia. Bardzo długo przy niezbyt dużych mrozach nowe różyczki wydają brokuły i póki nie ma śniegu rośnie roszponka oraz sałata o powcinanych liściach tzw. dębolistna (nie zawiązuje główek tylko tworzy luźną kępę).

- Na wolnych grządkach rozkładamy kompost lub obornik (4-6 kg/m2), nawozy fosforowe i potasowe (3-5 dag/m2) i przekopujemy na głębokość 30 cm. Ziemi nie grabimy. Można to robić spokojnie przez całą jesień póki ziemia nie zamarznie, a nawet podczas grudniowych lub styczniowych odwilży. Dla lekkiej ziemi to lepsze niż kopanie na wiosnę, które powoduje duże straty wilgoci z gleby.



`Pożyteczne kasztany

Podczas jesiennych spacerów warto zbierać kasztany i to nie tylko wtedy gdy w domu mamy dzieci, które chętnie się nimi bawią. Nie każdy wie, że wywar przygotowany z tych owoców może być pomocny w zwalczaniu szkodników roślin pokojowych (zwłaszcza żerujących w podłożu nicieni, wazonkowców i dżdżownic). Do litra wody dodajemy 7-10 pokrojonych kasztanów i gotujemy około 10 minut. Wystudzonym wywarem podlewamy ziemię lub wstawiamy do niego całe doniczki na pół godziny.

Więcej o: