Październik w ogrodzie

Tekst HANNA MASTERNAK, MAŁGORZATA SZYMCZYKIEWICZ

Kalendarz prac ogrodniczych w ogrodzie - co robimy w październik.

1 z 5
Fot. Catalin Petolin / Shutterstock
2 z 5
Fot. aboikis / Shutterstock
3 z 5
Fot. Shutterstock
4 z 5
Fot. Brykaylo Yurig / Shutterstock
5 z 5
Fot. Anna Kulikowska
DRZEWA I KRZEWY OZDOBNE

Sadzimy krzewy , zarówno te kupowane w pojemnikach, jak i z tzw. gołym korzeniem. Teraz jest na to najlepszy termin. Przed laty właśnie w październiku pojawiało się w punktach sprzedaży najwięcej roślin. Teraz, gdy królują uprawy pojemnikowe, bogatsza jest oferta wiosenna, ale nadal nie straciło aktualności stare ogrodnicze powiedzenie: kto sadzi rośliny jesienią, każe im rosnąć, a kto wiosną, ten musi je o to prosić. Wynika to z tego, że drzewka i krzewy (zwłaszcza róże) posadzone w październiku do mrozów zdołają się trochę ukorzenić, a wiosną rozpoczną wegetację w najodpowiedniejszym dla siebie momencie. Są więc znacznie mniej narażone na wysychanie z powodu pojawiającego się zwykle w kwietniu silnego nasłonecznienia niż rośliny sadzone wiosną.

Zakładamy żywopłoty z roślin z tzw. gołym korzeniem . Są one o wiele tańsze niż te z pojemników. Warto pamiętać, że po posadzeniu trzeba je skrócić przynajmniej o 1/3, żeby ograniczyć ilość gałązek - częściowo uszkodzone przy przesadzaniu korzenie nie dadzą rady dostarczać wody do całego krzewu.

Podlewamy krzewy iglaste i liściaste zimozielone , aby rośliny zdołały nawodnić wszystkie tkanki. W przeciwnym razie będą podatniejsze na tzw. suszę fizjologiczną, która grozi im, gdy ziemia zamarznie, a słońce silnie świeci i wieją wysuszające wiatry.

Starannie wygrabiamy liście spod kasztanowców , zwłaszcza tam, gdzie latem żółkły liście (oznaka żerowania szrotówka kasztanowcowiaczka). Liście powinniśmy palić lub pakować w szczelne worki i wyrzucać do śmieci. To jak dotąd najskuteczniejsza metoda walki z tym groźnym szkodnikiem. Wiosną pojawia się on wtedy znacznie później i mniej licznie.

KWIATY

Do końca miesiąca możemy jeszcze sadzić tulipany, narcyzy i hiacynty . Warto wykorzystać miejsca, gdzie rosły gatunki wymagające wykopania na zimę, bo ziemia jest tam świeżo wzruszona. Wcześniej dodajemy jednak do niej garść nawozu tzw. jesiennego, który zawiera zwiększone dawki fosforu i potasu. Cebulki wydadzą wtedy dorodniejsze kwiaty.

Sadzimy kłącza konwalii . Trzeba je zakopać na głębokość 2 cm. Rośliny te wymagają stanowiska cienistego lub półcienistego oraz wilgotnej i próchnicznej gleby. Niestety pod koronami dużych drzew rosną nieco gorzej, gdyż latem bywa tam dla nich za sucho.

Zbieramy już wszystkie resztki kwiatów sezonowych . Możemy wyrzucić je na kompost lub zakopać na wolnych zagonach, aby rozkładając się, zasiliły ziemię w próchnicę.

Rozkładamy ściółkę z kory lub suchych liści wokół gotowych do zimowania rozet roślin dwuletnich . Całe rośliny zakryjemy gałązkami iglaków lub agrowłókniną dopiero po pierwszych przymrozkach, bo wcześniej, podczas ciepłych dni, mogłyby się zaparzyć pod przykryciem.

OWOCE I WARZYWA

Sadzimy krzewy agrestu i porzeczek . Powinny rosnąć ok. 10 cm głębiej niż w szkółce. Do małych ogrodów najlepsze są te szczepione, w formie niedużych drzewek. Trzeba tylko obok nich wkopać solidny palik i dobrze przywiązać do niego koronę, bo może wyłamać się pod ciężarem śniegu, owoców lub kiedy wieją silne wiatry. Niestety, pozostaje wówczas tylko dzika podkładka, która już nigdy nie zaowocuje.

Zabezpieczamy pnie młodych drzewek na działkach położonych w pobliżu lasu przed obgryzaniem przez sarny i zające. Tych ostatnich jest już wprawdzie coraz mniej, ale sarny występują licznie nawet w pobliżu miast.

Na wolnych grządkach rozkładamy kompost lub obornik (4-6 kg/m2) albo nawozy fosforowe i potasowe (3-5 dag/m2) i przekopujemy na głębokość 30 cm. Można to robić przez całą jesień, póki ziemia nie zamarznie. Ziemi nie grabimy, bo pozostawiona w tzw. ostrej skibie zgromadzi przez zimę więcej wilgoci i nabierze korzystnej dla roślin struktury gruzełkowatej.

OCZKO WODNE

Usuwamy z powierzchni wody opadające z drzew liście . Gdyby opadły na dno i zgniły, mogłyby zamulić zbiornik. Dobrym rozwiązaniem jest rozciągnięcie nad wodą naprężonej, gęstej siatki. Niestety, sprawdza się ona tylko w przypadku niezbyt dużych zbiorników i musi być często opróżniana z liści. W przeciwnym razie opada do wody.

Nie karmimy już ryb , bo gdy temperatura wody spadnie poniżej 10°C, przestają żerować, a zalegający na dnie pokarm zanieczyszcza wodę.

Wyjmujemy z wody i czyścimy pompy fontannowe . Przenosimy je do pomieszczenia, gdzie temperatura w zimie nie spada poniżej zera.

TRAWNIK

Starannie wygrabiamy z trawnika wszystkie opadające na trawę liście . Pozostawione na zimę, gnijąc, zniszczyłyby murawę. Warto je za to przeznaczyć na kompost (z wyjątkiem orzechowych, bo mają za dużo garbników). Uzyskana z nich ziemia jest świetnym dodatkiem do podłoża dla kwiatów doniczkowych.

Usuwamy już z zagonów większość warzyw . Zostawiamy jedynie kapustę brukselską, pory, jarmuż i endywię. Będziemy je zbierać stopniowo do grudnia. Przy niezbyt dużych mrozach nowe różyczki wydają brokuły i póki nie ma śniegu, wciąż rośnie roszponka oraz sałata o powcinanych liściach, tzw. dębolistna (nie zawiązuje główek, lecz tworzy luźną kępę).

Trawę kosimy do momentu, gdy przestaje rosnąć . Przy coraz cieplejszych zimach bywa to konieczne jeszcze nawet w listopadzie.

GROŹNE W PAŹDZIERNIKU

Zarodniki chorób znajdujące się na opadłych liściach wiosną zapoczątkowałyby infekcje na młodych roślinach. Należy więc dokładnie wygrabić liście i spalić lub zrzucić na pryzmę. Aby szybko się rozłożyły, opryskujemy je mocznikiem.

Cebule bylin wiosennych mogą być porażone przez choroby grzybowe , więc zaprawiamy je przed sadzeniem (tylko zdrowe, bez uszkodzeń i plam), stosując takie środki jak Topsin M 500 SC + Captan 50 WP). Jeśli w naszym ogrodzie występują myszy i nornice, dodatkowo zaprawiamy cebule papką z Sadoplonu 75 WP (40%). Oglądamy drzewa i krzewy i usuwamy wszelkie oprzędy - gniazda zimowe , np. namiotników, niestrzępa głogowca czy mumie z owoców. Wyrywamy chwasty, bo na nich także zimują choroby i szkodniki. Z drzew i krzewów wycinamy wszelkie wyrośla, np. szypszyńca różanego. Szkodniki zimujące w glebie choć w części zginą (przemarzną), gdy glebę przekopiemy i pozostawimy w tzw. ostrej skibie.

PIĘKNE W PAŹDZIERNIKU

Popularne marcinki to wieloletnie gatunki astrów - nowoangielski i nowobelgijski. W zależności od odmiany mogą mieć 60-180 cm wysokości i kwiaty w różnych odcieniach różu, czerwieni, fioletu i niebieskiego pojawiające się od sierpnia do listopada. Lubią stanowisko słoneczne i półcieniste oraz żyzną, próchniczną glebę. Łatwo je rozmnożyć wiosną przez podział rozrośniętych egzemplarzy.

w ogrodzie.



Skomentuj:

Październik w ogrodzie