Kwiecień - przesadzamy byliny, sadzimy krzewy

Ewa Figat

Kwiecień, podobnie jak marzec, to niezwykle pracowity miesiąc dla ogrodników. Najwięcej troski musimy poświęcić teraz różom oraz roślinom cebulowym.

1 z 1MIECZYK GLADIOLUS BYLINA NIE ZIMUJACA W GRUNCIE ROSLINA SEZONOWA
Fot. Paweł Słomczyński / AG
Byliny

Dzielimy i przesadzamy byliny wymagające odmłodzenia, np. trawy ozdobne, starannie przygotowując dla nich glebę: głęboko przekopujemy (do 40 cm), usuwamy chwasty, dodajemy kompost (3-4 kg/m2) i nawozy mineralne (np. Azofoskę).

Sprawdzona rada: dla bylin wybieramy miejsca otwarte, słoneczne lub lekko zaciemnione, poza zasięgiem płytkiego i silnie rozwiniętego systemu korzeniowego lilaków, topól, brzóz, wierzb i jesionów. Pamiętajmy też , aby umieszczać je w ziemi na nowym miejscu na takiej głębokości, na której rosły poprzednio, a ukorzenią się bardzo łatwo.

Krzewy

Sadzimy krzewy zimozielone, wybierając okazy w pojemnikach, o dobrze zabezpieczonej bryle korzeniowej, młode, gęsto ulistnione i zdrowe, nieprzesuszone. Sadzimy też róże - pamiętajmy, by miejsce okulizacji znajdowało się tuż nad powierzchnią ziemi.

Sprawdzona rada: po posadzeniu rośliny starannie podlewamy, liście spryskujemy wodą, a bryłę korzeniową ściółkujemy 5 -10-cm warstwą kory



W końcu miesiąca, zaraz po przekwitnięciu, skracamy o 1/3 długości pędy forsycji, derenia, oczarów, co zapewnia obfite kwitnienie w przyszłym roku, zapobiega też zbytniemu zagęszczeniu się krzewów i nadaje im ładny pokrój.

Sprawdzona rada: po tym zabiegu dobrze jest nawieźć krzewy Azofoską, w dawce 20-30 g/m2, co 2-3 tygodnie lub granulatem, np. Osmocote, raz na cały sezon wegetacyjny.



Cebulowe

Rozpoczynamy sadzenie bulw mieczyków na stanowiskach słonecznych, osłoniętych od wiatru. Starannie przekopujemy podłoże, usuwamy chwasty trwałe, nawozimy obornikiem, kompostem lub nawozami mineralnymi. Bulwy dokładnie przeglądamy i odrzucamy zmumifikowane, z objawami chorób i szkodników. Pozostałe odkażamy na mokro jednym z fungicydów (np. Topsin, Kaptan i Rovral) przez 30 minut. Odkażone sadzimy w rozstawie 25×15 cm, na głębokość równą ich 3-krotnej wysokości.

Sprawdzona rada: mieczyki trzeba podlewać regularnie, słabym strumieniem wody, gdyż łatwo się przewracają.



Od połowy kwietnia sadzimy bulwy cebulowych kwitnących latem, np. galtonii, frezji, krokosmi, zawilca wieńcowego oraz cebule tygrysówki pawiej.

Sprawdzona rada: przed sadzeniem bulw i cebul sprawdzamy, czy nie są zbyt suche, chore, zaatakowane przez szkodniki albo uszkodzone. Takie - wyrzucamy.



- gdy pąki tulipanów są już widoczne, rośliny nawozimy dolistnie (np....?), wieloskładnikową Azofoską lub saletrą wapniową w ilości 30 g/m2.

Sprawdzona rada: do połowy kwietnia, nie dłużej jednak niż do końca maja, podlewamy je raz na 7-10 dni tak obficie, by woda przesiąkała na głębokość kilkunastu centymetrów. Trzeba przy tym uważać, by nie moczyć kwiatów i liści.



Jeśli ścinamy tulipany do wazonu, pamiętajmy o pozostawieniu 1-2 dolnych liści, aby przyrost cebul nie został zahamowany.

Sprawdzona rada: pod koniec kwitnienia tulipany, narcyzy, hiacynty ogławiamy (usuwamy kwiaty zostawiając łodygi) - zapobiega to tworzeniu się nasion i powoduje silniejszy wzrost cebul.



Pogotowie dla róż

Wszystkie róże, niezależnie od czasu sadzenia, wymagają w kwietniu cięcia, po usunięciu zimowego okrycia, gdy pąki są już dostatecznie nabrzmiałe, a uszkodzenia spowodowane przez mróz i choroby dobrze widoczne. Zabieg ten wykonujemy podczas słonecznej pogody, aby miejsce cięcia szybko przeschło.

Cięcie sanitarne. Dotyczy wszystkich grup róż. Usuwamy pędy chore i słabe, wycinając je u podstawy w miejscu wyrastania z podkładki. Pędy przemarznięte i uszkodzone przycinamy poniżej miejsca uszkodzenia, na zdrowym odcinku pędu. Usuwamy też wszystkie gałęzie krzyżujące się ze sobą. Pozostałe skracamy tak, by już uformowany krzew miał 3-4 silne pędy.

Cięcie umiarkowane. Polega na skróceniu pędów do połowy, dzięki czemu roślina lepiej się rozkrzewia i obficiej kwitnie. Takiego cięcia wymagają też róże rabatowe i miniaturowe, sadzimy je bowiem na rabatach dla dekoracji i oczekujemy obfitego kwitnienia, a rzadko przeznaczamy je na kwiat cięty, choć się do tego doskonale nadają.

Róże wielkokwiatowe i rabatowe posadzone zeszłej jesieni i tej wiosny. Przycinamy je nad 2-3 oczkiem, aby zachować równowagę między uszkodzonym systemem korzeniowym a częścią nadziemną. Powierzchnia cięcia powinna być gładka i jak najmniejsza, pędy przycina się ostrym nożem lub sekatorem około 1 cm nad pąkiem skierowanym na zewnątrz korony.

Róże wielkokwiatowe i rabatowe sadzone kilka lat wcześniej. Obficie kwitną na pędach zeszłorocznych, dlatego usuwa się tylko gałęzie dwuletnie i starsze. Tniemy je krótko, pozostawiając na pędzie 1-3 oczka, w rezultacie roślina wypuści później kilka długich, silnych pędów.

Róże pnące. Tniemy słabo, gdyż cięte zbyt silnie dają bardzo długie, dochodzące do kilku metrów płonne przyrosty, niezakwitające w tym roku. Całkowicie usuwamy pędy cienkie, uszkodzone i przemarznięte. Od pędów zdrowych i silnych odcina się jedynie części przemarznięte i te wyrastające poza przeznaczone dla róży miejsce. Młode, świeżo posadzone krzewy przy cięciu traktujemy podobnie jak róże rabatowe.

Róże pienne (drzewkowate). Przy cięciu starajmy się utrzymać symetryczny kształt ich korony. Pędy chore i uszkodzone usuwamy, zdrowe skracamy do jednakowej długości (15-20 cm) nad wyra(nym oczkiem skierowanym na zewnątrz, co zapobiega krzyżowaniu się gałęzi. Już od wczesnej wiosny wycinamy im też ubiegłoroczne odrosty korzeniowe i te, wyrastające z pnia dzikiej podkładki.

Róże parkowe, płożące i dzikie. Tniemy je słabo, nadając im tylko pożądany kształt, redukując wzrost, prześwietlając i odmładzając, czyli skracając nad 4-6 oczkiem oraz usuwając uszkodzone pędy.

Uwaga: Zranienia po cięciu smarujemy farbą emulsyjną z dodatkiem środka grzybobójczego np. 1% Rovral, Funaben, Topsin. Wszystkie ścięte resztki pędów starannie zbieramy i palimy.



Skomentuj:

Kwiecień - przesadzamy byliny, sadzimy krzewy