Ogród pełen lilii

Małgorzata Łączyńska
01.02.2017 10:06
A A A
Ogród pełen lilii

Ogród pełen lilii (Fot. Arkadiusz Ścichocki, Agencja Gazeta)

Lilie można pokochać w każdym momencie życia i tak się jakoś dzieje, że odtąd pozostają one naszymi wiernymi przyjaciółkami.
Do ogrodu Krystyny Jastrzębskiej zaprowadziły nas kwiaty. Na organizowanej przez warszawski oddział SITO (Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Ogrodnictwa) Wystawie Lilii, która uświetniała obchody 200-lecia utworzenia ogrodu botanicznego przy Uniwersytecie Warszawskim, prezentowana przez panią Jastrzębską lilia odmiany 'Schellenbaum' podbiła serca publiczności i otrzymała główną nagrodę jury.

Lilia - rudzielec

Ta lilia ma niezwykły wdzięk. W miarę wysoka, smukła, ma fantastyczny czerwonorudy kolor i jest radośnie piegowata. Nazywa się 'Schellenbaum' i jest niemiecką odmianą sprzed blisko stu lat, lilią turbanową o podwiniętych do góry płatkach. Ten kwiat mógłby być symbolem szalonych lat dwudziestych XX wieku - przypomina modną chłopczycę z grzywką, w małym kapelusiku z podwiniętym rondem... Ciekawe, że początek nowego wieku przyniósł renesans tej odmiany.

Liliowa oferta na czasie

Krystyna Jastrzębska zajmuje się produkcją kwiatowych cebulek. Zaczynała od tulipanów, krokusów i narcyzów, aby na koniec wybrać lilie. Producentka obchodziła niedawno swoje dziewięćdziesiąte urodziny, więc jej cebulkowe gospodarstwo nie jest już tak obszerne jak przed laty (dziś przeznacza dla swoich ulubienic zaledwie kilka arów ziemi), lecz proponowany przez nią asortyment odmian jest niezwykle wyrafinowany.

Pani Jastrzębska należy do Związku Hodowców Cebul Kwiatowych (liczy on około 80 osób z całej Polski), więc na bieżąco śledzi zmiany na rynku światowym i stara się nadążać za modą. - Jeździmy po świecie - mówi - odwiedzamy gospodarstwa innych "cebularzy" i uczymy się od siebie nawzajem. Ostatnio świat szaleje na punkcie LO (lilii orientalnych) i OT (mieszańców lilii orientalnych, tzw. orienpetów). Floryści poszukują kwiatów dużych i lekko "przemalowanych", na przykład o biało-zielonych kielichach z różowym muśnięciem w środku płatków...

Ogród w Lipowej Dolinie

Gospodarstwo znajduje się we wsi Jeziorszczyzna w pobliżu Kazimierza nad Wisłą. Prowadzi do niego malownicza droga wijąca się pomiędzy pagórkami po dnie lessowego wąwozu zwanego Lipową Doliną. Ciepły, osłonięty lasem południowy stok pagórka to wymarzone miejsce na zagony lilii. Ponieważ zimy bywają tutaj ostre, jest to również niezły poligon doświadczalny, gdzie można testować najróżniejsze odmiany lilii. Pani Jastrzębska zamieszkała tu przed trzydziestu laty, opuściwszy po śmierci męża Lublin. Tak rozpoczęła nowy, pasjonujący etap życia.

Drewniany dom w Lipowej Dolinie otulają owocowe drzewa. Rosną tu m.in. znakomite antonówki. Prócz sporego warzywnika jest ozdobny ogród, gdzie latem kwitną floksy, malwy i liliowce.

Tu i tam, jak kolorowa biżuteria, pojawiają się na rabatach ulubione lilie właścicielki. Niektóre z nich to stare klasyczne odmiany - wystarczy wspomnieć chociażby białą lilię nazywaną kiedyś lilią św. Antoniego, która praktycznie znikła już z ogrodów.

Z delikatnością kwiatów kontrastują bryły formowanych krzewów i potężne kępy rabarbaru. Zagony uprawne lilii położone są nieco wyżej, na tarasie na zboczu wzgórza. Nad tym wszystkim pani Krystyna trzyma osobistą pieczę.

- Ta praca daje mi siłę - mawia gospodyni i niestrudzenie krąży pomiędzy swoimi zagonkami. - Lilie to niezwykle wdzięczne mieszkanki ogrodów - dodaje. - Kwitną długo, a gdy zrzucą płatki, pozostawiają na rabacie zielony pęd, który nie psuje kompozycji. To dobre towarzyszki dla róż - podobnie jak one lubią "dobrze zjeść" i nie tolerują zalegającej wokół korzeni wody. Cebul lilii nie trzeba wykopywać na zimę. Mogą rosnąć w jednym miejscu przez osiem-dziesięć lat.

Z troską właściwą doświadczonym ogrodnikom przypomina też, że sadząc lilie, warto zaopatrzyć dołki w piaszczysty drenaż, a cebulki pomoczyć przez pół godziny w jednoprocentowym roztworze Kaptanu, co zniechęci do nich gryzonie i grzyby. No i że sadzić je trzeba najpóźniej do połowy października.

Prócz lilii medalistki Krystyna Jastrzębska poleca do uprawy w gruncie inne piękności - to 'Courier', 'Solfarino', 'Fangio', 'Royal Fantasy' (LA), pięknie pachnące 'Conca d'Or' i 'Yelloween' (OT), a także karłową 'Orange Pixie'. Warto ulec liliowemu szaleństwu.







Zobacz także
  • Wasze najładniejsze lilie i liliowce
  • Liliowiec (Hemerocallis) Larry Obsession Liliowce. Azjatyckie królowe ogrodów
  • Liliowce. Key to My Heart należy do tych odmian, u których każdy kwiat może być w innym kolorze Liliowce - nowe, nowsze i najnowsze

e-ogrody na wideo

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE