Pyszne klapsy na deser, prosto z własnego drzewa

Ogromne soczyste gruszki odmiany 'Klapsa' są najlepsze, gdy dojrzewają na gałęziach. W sklepie takich nie kupimy. Może więc drzewo to warto posadzić w ogrodzie zamiast magnolii czy ozdobnej wiśni?
Żadna inna gruszka nie jest tak dorodna, słodka i delikatna. Uzyskał ją amerykański hodowca Thaddeus Clapp w połowie XIX wieku. Nazwana została 'Clapp's Favorite', u nas znana jest jako 'Faworytka' lub 'Klapsa'. W Dorchester, gdzie powstała, ma odlany z brązu olbrzymi pomnik (dla jasności - gruszka, a nie jej hodowca). A więc jest to odmiana nie byle jaka.

Drzewo rodzi obficie na krótkopędach wyrastających ze starszych gałęzi. Kiedyś drzewa wyrastały tak wysoko, że do owoców nie sposób było sięgnąć i zazwyczaj gruszki same spadały na ziemię, mocno się obtłukując. Teraz ich wzrost ograniczono poprzez szczepienie ich na skarlających podkładkach. Dodatkowo wielkość koron można korygować, usuwając nadmiar przyrostów jednorocznych bądź starsze gałęzie, na których nie zawiązują się już pąki kwiatowe.

By gruszek było dużo, w pobliżu powinno się znajdować drzewo odmiany 'Bonkreta Williamsa', 'Komisówka', 'Konferencja' lub 'Bera Hardy'ego', bo 'Faworytka' najlepiej zawiązuje owoce zapylana ich pyłkiem. Pamiętajmy też, że silne mrozy mogą ją uszkadzać, trzeba więc sadzić drzewo w zacisznych miejscach, gdzie zima nie daje się roślinom mocno we znaki.

Czy wiesz, że...

Gruszka podobna do odmiany 'Klapsa', ale o czerwonej skórce, to pochodząca od niej o kilka dni później owocująca 'Red Faworytka'.



Więcej o:
Skomentuj:
Pyszne klapsy na deser, prosto z własnego drzewa
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX