Por na zimową porę

Magdalena Narkiewicz

Por jest jednym z nielicznych warzyw, które jesienią warto pozostawić w ogrodzie. Będzie rezerwą świeżej zieleniny na czas zimy i wczesnej wiosny.

Pory można przechować do wiosny na zagonkach, ale trzeba je osłonić przed mrozem
Pory można przechować do wiosny na zagonkach, ale trzeba je osłonić przed mrozem
Fot. nito
Tak jak wszystkie rośliny dwuletnie por (Allium porrum) w pierwszym roku wytwarza tylko liście. Chociaż to krewniak czosnku, nie ma typowej cebuli, lecz tzw. zgrubienie cebulowe nad piętką, która jest skróconą łodygą. Najsmaczniejsze są jego białe nasady liści. Żeby były dłuższe, rosnące pory obsypuje się ziemią. Dobrze zimują odmiany późne (o okresie wegetacji wynoszącym 150-170 dni): 'Arkansas', 'Blizzard', 'Bartek', 'Carina', 'Farinto' i 'Maciek'.

PRZYDADZĄ SIĘ ZIMĄ

Pory, które chcemy spożywać w okresie, gdy ziemia jest zamarznięta, należy jesienią wykopać, obciąć im korzenie tuż przy piętce, o połowę skrócić liście i zadołować. W wykopanym dole ustawiamy je gęsto ukosem, obsypujemy wilgotnym piaskiem, po czym przykrywamy grubą warstwą suchych liści lub trocin. Zabezpieczy to je przed mrozem i ułatwi do nich dostęp. W piwnicy źle się przechowują.

NA WIOSENNY ZBIÓR

Pozostawione w gruncie pory w czasie bezśnieżnej i mroźnej pogody mogą przemarzać. Jesienią lepiej więc osłaniać rośliny folią perforowaną lub agrowłókniną. Wiosną zbieramy je do połowy kwietnia. Po łagodnej zimie plon wiosenny jest niewiele mniejszy od jesiennego, nawet jeśli pory były nieosłonięte. W maju zaczynają tworzyć twardą, prawie metrową łodygę kwiatostanową i do jedzenia się już nie nadają.

Czy wiesz, że...

Pory, by nie zajmowały dużo miejsca można sadzić np. między rzędami wczesnych odmian marchwi lub po bokach zagonu ogórków.

OWOCOSTANY PORÓW mają sporo nasion. Można je zebrać (i wysiać w następnym sezonie), a suche pędy wstawić do wazonu.

Skomentuj:

Por na zimową porę