Zabawa wśród roślin

Dżungla pełna dzikich zwierząt, safari wśród piasków pustyni i kaktusów, a wszystko to... na tacy, w zasięgu ręki. Pamiętam, że w dzieciństwie godzinami budowałam własne krainy Guliwera. Zielone PCW zamieniało się w morze, a dywan w wyspę porośniętą lasem ze wszystkich kwiatów mojej mamy.
Jak się okazało, inni także kiedyś "pożyczali" od rodziców rośliny. Najwyraźniej dzieciom potrzebny jest bliski kontakt z przyrodą. Aby miały ją zawsze w zasięgu ręki, zaprojektowaliśmy dla nich domowe ogródki. Są proste, tanie i zmieszczą się nawet w najmniejszym "M". Nadają się już dla trzyletnich brzdąców.

Kompozycję możemy śmiało przygotować wraz z naszymi dziećmi - będzie to okazja do wspólnej zabawy. Wystarczy głęboka taca lub blacha do ciasta, trochę piasku bądź mchu, kilka kwiatów doniczkowych - tyle, aby zostało miejsce na ustawianie zabawek. Najlepiej wybrać gatunki nietrujące (dla najmłodszych także bez cierni), o skromnych wymaganiach. Wówczas mały ogrodnik będzie mógł sam je pielęgnować, ucząc się przy okazji odpowiedzialności za roślinę i obserwując jej rozwój. Taki miniogródek sprawi dziecku większą frajdę niż niejedna droga zabawka!

Minipustynia

Na piaskach Sahary, wśród skał i kamieni, rajd samochodowy to nie lada wyczyn. Kto pierwszy dotrze do mety? Tu dodatkowo czyhają na nas kolczaste kaktusy (wprawdzie trudno je polecać małym dzieciom, ale nasz redakcyjny trzylatek okazał się uważnym kierowcą). Po wyścigu na scenę mogą wkroczyć kowboje lub Indianie. Wkoło rosną sukulenty - rośliny z suchych terenów, gromadzące wodę. Poza bardzo skąpym podlewaniem nie wymagają one opieki, potrzebują jednak słońca. Dlatego minipustynię najlepiej trzymać przy oknie i tylko na czas zabawy przenosić w głąb pokoju.

Minidżungla

Taki gąszcz to niemal dżungla w miniaturze. Tworzą ją rośliny o ozdobnych liściach, rodem z tropikalnych lasów. Spacerujące lalki napotykają coraz to nowych mieszkańców lasu. Nad gęstwiną zieleni unoszą się fantastyczne motyle jak z obrazu Mehoffera.

Aby spotęgować wrażenie gęstych zarośli, wolne miejsca wypełniono mchem. Często zraszany długo zachowa świeżość i zieloną barwę. Każdą roślinę trzeba podlewać osobno, zależnie od potrzeb danego gatunku. Po kilku miesiącach, gdy kwiaty się rozrosną lub przestaną być dla dziecka atrakcją, można je przesadzić do większych doniczek i wykorzystać do dekoracji mieszkania.



Więcej o: