Kminek, lebiodka, lubczyk - zioła do zimowej zupy

Zupa zimowa. Czym różni się od letniej? Jest trochę tłuściejsza, bardziej sycąca, ale przede wszystkim rozgrzewa. Dobrze przyprawiona i lekko pikantna daje łagodne ciepło rozlewające się po całym ciele...
Latem najprzyjemniej jest mieć mały ogródek pełen ziół. Kto jednak nie ma ogrodu, może te pożyteczne i piękne rośliny uprawiać w donicach na tarasie, a nawet na kuchennym parapecie. Ostatnimi laty są na rynku świeże zioła sprzedawane w doniczkach. Warto mieć taki maleńki kuchenny ogródek i zamiast sypać zimą do zupy pieprz czy ostrą paprykę, korzystać z dobrodziejstwa aromatycznych ziół. Ich olejki eteryczne działają również dietetycznie - zwiększają wydzielanie soku żołądkowego, pobudzają apetyt i przeciwdziałają wzdęciom.

Kminek do tłustej zupy

To zioło większość osób kojarzy wyłącznie z pieczywem. Każdy wie, że kminek to małe ziarenka, którymi posypuje się bułki. Rozgryzienie przypieczonego owocu kminku nie każdy ocenia jako przyjemność, ale nie warto z tego powodu całkowicie eliminować go z jadłospisu. Zmielone nasionka kminku dodane do zupy (w ilości nie większej niż pół łyżeczki na średniej wielkości garnek) podkreślają smak i doskonale komponują się z innymi ziołami. Kminek nie bez powodu jest składnikiem bardzo wielu mieszanek przyprawowych. Ponieważ składniki olejku kminkowego wzmagają proces trawienia, pasuje najlepiej do tłustych zup jarzynowych czy ziemniaczanych z dodatkiem mięsa lub jarskich.

Kminek zwyczajny (Carum carvi) w stanie naturalnym rośnie na łąkach, pastwiskach i przydrożach. Lepiej jednak nie zbierać go samodzielnie, gdyż roślinę tę łatwo pomylić ze śmiertelnie trującym szczwołem plamistym (Conitum maculatum) należącym do tej samej rodziny selerowatych.

Kminek można za to z powodzeniem uprawiać w ogrodzie lub na tarasie w donicy. Choć jest rośliną dwuletnią, często zakwita dopiero po trzech lub czterech latach. Nie ma też wybitnych walorów dekoracyjnych. Jednak mając własny kminek, możemy korzystać nie tylko z jego owoców, ale także z liści, których nie kupimy w sklepie. Warto go posiać w części warzywnej ogrodu - świetnie nadaje się do uprawy współrzędnej z roślinami strączkowymi.

Lebiodka nie tylko do pomidorowej

Ta roślina również znakomicie poprawi smak naszej zimowej zupy. Wbrew powszechnej opinii nadaje się nie tylko do potraw z pomidorami, pizzy i spaghetti, ale także do potraw z jaj i fasoli. Świeże liście lebiodki można dodawać też do sałatek. Lebiodka pospolita (Origanum vulgare), zwana także oregano lub dzikim majerankiem, rośnie pospolicie w miejscach suchych, trawiastych, często na brzegach lasów. Możemy ją bez obawy zbierać ze stanowisk naturalnych. Warto jednak posadzić tę roślinę w ogrodzie, można ją uprawiać na skalniakach czy niskich rabatach. Szczególnie efektowne są kolorowe odmiany lebiodki, np. 'Compact pink flowered' o bordowych łodygach, różowoliliowych kwiatach i intensywnie zielonych, ostro pachnących liściach. Z kolei odmiana 'Aurea' ma liście żółtozielone, które delikatnie pachną. Obie odmiany mają ładny, zwarty pokrój i świetnie wyglądają pośród niskich bylin. Nie mają dużych wymagań, są łatwe w uprawie, nie lubią tylko nadmiaru wilgoci. Raz posadzone na słonecznym stanowisku, z roku na rok będą się coraz bardziej rozrastały. W donicach dobrze czują się odmiany 'Country Cream' o białych kwiatach i gęsto rosnąca 'Compactum'.

Lubczyk do krupniku

Lubczyk ogrodowy (Levisticum officinale) pochodzi z Iranu. W stanie dzikim rośnie prawie wyłącznie w Alpach i Pirenejach - nie znajdziemy go na naszych łąkach. Warto więc posadzić w swoim ogródku przynajmniej jedną roślinę. Będzie dobrze wyglądał z tyłu ziołowej rabaty, bowiem dorasta do 2 m wysokości. Można też spróbować uprawiać go w dużej donicy na tarasie. Lubczyk jest rośliną dość żarłoczną, wymagającą ciepłego i żyznego stanowiska. Raz zadomowiony, będzie nam służył przez wiele lat. Znajdźmy więc dla niego dobre miejsce i nie przesadzajmy go - bardzo tego nie lubi. Świeże lub wysuszone liście lubczyku nadają smakowity aromat zupom, sosom i potrawom z mięsa. Trzeba ich jednak używać z umiarem. Z korzenia tej rośliny wyrabia się znaną przyprawę maggi.

Cząber do zupy rybnej

To główny składnik pieprzu ziołowego - wyostrza smak zupy rybnej, pieczeni, fasoli, a także sosów. W naszym klimacie cząber ogrodowy (Satureja hortensis) nie przetrzymuje zimy i jest uprawiany jako roślina jednoroczna wysiewana wiosną. Cząber ładnie wygląda i dobrze się czuje w doniczkach, które ustawiać należy w miejscach bardzo słonecznych, np. na południowym tarasie. Lubi glebę o odczynie zasadowym, co łatwo osiągnąć, posypując ją sproszkowanymi skorupkami od jajek. Uszczykiwanie pędów można prowadzić przez cały okres wegetacji, ale najwyższą zawartość olejku cząber ma na początku kwitnienia. Dobrze jest więc ściąć wtedy roślinę, przeznaczając zebrane ziele do suszenia, zaś kolejne odrosty zużywać na bieżąco. Do zupy wrzuca się ziele zmielone na proszek lub całe gałązki cząbru, które po ugotowaniu się usuwa.

Więcej o: