Rozmaryn, bazylia i inne - z zielnika Afrodyty

Roślinne afrodyzjaki były znane i stosowane od tysiącleci na równi z tymi pozyskiwanymi z tkanek zwierzęcych. Są bowiem łatwiej dostępne niż róg jednorożca czy smocze zęby - wiele z nich można uprawiać w naszych ogrodach.
Nic tak pozytywnie nie nastraja do miłości jak poprzedzająca ją romantyczna biesiada we dwoje. Wszak powszechnie wiadomo, że droga do serca mężczyzny prowadzi przez żołądek. Do serca kobiety zapewne też. W naszej tradycji kulinarnej znany jest cały arsenał produktów, z których sporządza się potrawy wspomagające miłosne podboje. Wiele z nich to rośliny pochodzące wprost z naszych warzywników. Nie zapominajmy więc posadzić marchwi, selera i pietruszki. Zarówno surowe, jak i gotowane działają na organizm ludzki wzmacniająco i pobudzająco, podobnie jak sałata (szczególnie kiełki!), zarodki pszenicy i fenkuł, czyli koper włoski.

W wielu starożytnych księgach botanicznych - u Teofrasta, Dioskuridesa i Pliniusza Starszego zawarte są liczne wzmianki o afrodyzyjnych właściwościach ziół. Sporządzano z nich medykamenty na powszechne dolegliwości, również na oziębłość i niemoc płciową. Jako składniki miłosnych mikstur, których zadaniem było wzburzyć krew, prym wiodły popularne rośliny przyprawowe. Rozmaryn, bazylia, szałwia muszkatołowa, ostra papryka, imbir, szafran czy lubczyk miały działanie rozgrzewające, poprawiające krążenie krwi i pobudzające. Ten ostatni zwłaszcza cieszył się sławą rośliny iście magicznej, zdolnej do wzbudzenia gorących uczuć w najbardziej oziębłym sercu.

Słynne afrodyzjaki:

ananas, anyż gwiaździsty, awokado, bazylia, bylica piołun, chrzan, cynamon, czosnek, daktylowiec, dynia, gałka muszkatołowa, gorczyca czarna, goździki, herbata, imbir, kakao, kardamon, kawa, kokos, kolendra, krwawnik, lukrecja, mandragora, marchew, miłorząb, papryka chili, pieprz, pietruszka, pokrzywa, zarodki pszenicy, rozmaryn, seler, słonecznik, kiełki sałaty, szałwia, szparag, tatarak, wanilia, żeń-szeń.

Więcej o: