Funkie - Hosta

Izabela Sieńko-Holewa

Ich największą ozdobą są liście - duże, błyszczące, u odmian często paskowane. Byliny te kwitną całe lato, białymi lub fioletowymi dzwoneczkami, które w dużej grupie wyglądają bardzo efektownie. Z funkiami z łatwością odmienimy nawet najbardziej ponure zakątki ogrodu.

Pochodzą z Chin i Japonii, do Europy trafiły wraz z modą na japońszczyznę - szczególnie upodobano je sobie w XIX-wiecznej Anglii. Na początku sadzono głównie funkię Fortunego (Hosta fortunei), siną (H. glauca) czy bardziej cenioną ze względu na okazałe kwiaty i duże liście funkię wielkolistną (H. plantaginea). Obecnie ich miejsce w ogrodach zajęła plejada mieszańców międzygatunkowych i odmian o liściach w przeróżnych kształtach i odcieniach zieleni. Niezwykła uroda funkii oraz ich niewielkie wymagania sprawiają, że moda na te piękne byliny nie mija i zapewne nie minie nigdy.

Od rabaty do skalniaka

Niezwykłość funkii polega na ich nieprawdopodobnym zróżnicowaniu. Ich olbrzymia kolekcja składa się z odmian nie tylko różniących się wybarwieniem i kształtem liści, ale i wielkością. Niektóre z nich, np. 'Gigantea', to prawdziwe olbrzymy, tworzące rozłożyste wysokie niemal metrowe kępy, inne ....? to subtelne miniaturki, zaledwie 10-cm wysokości. Te pierwsze powinniśmy sadzić pojedynczo lub w niewielkich grupach, by jak najlepiej wyeksponować ich walory. Odmiany o średnim wzroście i karłowe uprawia się na rabatach, jako rośliny okrywowe, w pojemnikach, a nawet na skalniakach - pod warunkiem że założono je w półcieniu.

Szczególnie interesująco prezentują się wielobarwne grupy z kilku odmian funkii, ale rośliny te można łączyć także z paprociami, trawami ozdobnymi, tawułkami, kopytnikiem, ułudką i parzydłem leśnym. W takich zestawieniach wspaniale wyglądają funkie o jednolitym, niebieskawym ('Halcyon') lub ciemnozielonym zabarwieniu liści ('So Sweet','Bressingham Blue').

Cieniście i wilgotno

Obiegowa opinia głosi, że funkie udają się jedynie w cieniu. Dotyczy to jednak tylko roślin o sinoniebieskim zabarwieniu, bardzo wrażliwych na poparzenia słoneczne. Odmiany pstrolistne lepiej czują się i intensywniej się wybarwiają na miejscach półcienistych. Najjaśniejszych stanowisk wymagają odmiany o żółtych liściach, np. 'Great Expectations', 'Sum and Substance', 'Sun Power' i 'Gold Standard', jednak w pełnym słońcu liście funkii drobnieją, bledną i tracą połysk.

Zasadą jest, że funkie powinny mieć tym wilgotniejszą ziemię, im więcej słońca dociera do rabaty. Rośliny te wytwarzają olbrzymią masę liści i, co za tym idzie, tracą dużo wody w procesie transpiracji (parowania). Jeśli ziemia jest zbyt sucha - więdną i marnieją. Dlatego dla funkii najlepiej wybierać stanowiska wilgotne, położone na przykład w pobliżu oczka wodnego lub pogodzić się z koniecznością częstszego podlewania rabaty. Pamiętajmy jednak, aby robić to tylko wieczorem lub wczesnym rankiem, gdy słońce nie przygrzewa zbyt mocno. Inaczej poparzymy ich delikatne liście.

Nie na piasku

Najlepsza dla tych roślin jest ziemia, która długi czas utrzymuje wilgoć, o dużej zawartości próchnicy i lekko kwaśnym odczynie (pH ok. 6,0). Aby zapobiec nadmiernej utracie wody warto wyściółkować podłoże korą lub torfem. Gleba powinna być żyzna, gdyż funkie należą do roślin o dużych wymaganiach pokarmowych. Wiosną dobrze robi im zasilanie nawozami organicznymi, na przykład kompostem lub gnojowicą. Potem raz na sześć tygodni trzeba dokarmić je zwykłym nawozem wieloskładnikowym (Multivit, Florovit). Można też użyć preparatu wolno działającego lub rozpuszczalnego w wodzie, przeznaczonego do nawożenia dolistnego, np... Ten ostatni należy jednak stosować częściej (co dwa tygodnie) i jedynie w pochmurne dni lub wczesnym rankiem, aby ostre słońce nie poparzyło liści.

Nie powinno się zasilać funkii częściej lub większymi dawkami niż zalecane przez producenta preparatu, gdyż przenawożone wytwarzają zbyt dużą liczbę liści i zielenieją, tracąc kolorowe przebarwienia. Zasilanie rozpoczynamy w kwietniu, a kończymy na początku sierpnia. Rośliny nawożone w późniejszym terminie "zapominają" o nadchodzącej zimie i wytwarzają młode liście nawet do późnej jesieni, co sprawia, że są mniej odporne na mróz.

Jak je rozmnożyć

Funkie tworzą pod ziemią zwartą masę kłączy i korzeni, co kilka lat więc warto odmładzać ich kępy - lepiej wówczas rosną, piękniej się wybarwiają i mają dorodniejsze liście. Najlepiej robić to wczesną wiosną, jeszcze zanim rozwiną się liście. Wykopujemy całą roślinę i dzielimy ją, pilnując, by każdy fragment miał kilkucentymetrowy kawałek kłącza. Tak przygotowane sadzonki szybko się przyjmują i po paru tygodniach rośliny wypuszczają pierwsze, zwinięte w rurkę liście. Dzielenie całej kępy w późniejszym terminie jest ryzykowne, gdyż funkie mają dużo liści, a uszkodzony po podziale system korzeniowy nie zdołałby dostarczyć im w upały dostatecznej ilości wody. Jeśli jednak chcemy pobrać jedną lub dwie sadzonki od rośliny matecznej, można to zrobić nawet w pełni sezonu wegetacyjnego. Wybieramy w tym celu pochmurny dzień. Rano solidnie podlewamy kępę, a po południu odgarniamy ziemię z części korzeni i ostrym nożem oddzielamy fragment rośliny. Sadzonkę od razu umieszczamy na rabacie lub w doniczce i podlewamy, a odkryte korzenie przysypujemy ziemią.

Co je gryzie

Chociaż funkie są odporne na choroby i szkodniki, to niestety ich liście są przysmakiem ślimaków. Wygryzają one w blaszkach duże dziury lub objadają ich brzegi, bardzo szpecąc rośliny. Można zniechęcić te zwierzęta do wizyt na rabacie, wysypując ziemię dookoła piaskiem lub ostrym żwirkiem albo sadząc w pobliżu rośliny, których ślimaki nie lubią: cząber, czosnek, paprocie bądź rumianek. Skuteczne są też pułapki - puszki z odrobiną piwa lub wody z cukrem, wkopane w ziemię tak, by ich brzeg nieznacznie wystawał ponad podłoże. W ostateczności należy użyć preparatów chemicznych, takich jak: Mesurol Schneckenkorn, Anty-Ślimak Spiess lub Ślimakol.

Skomentuj:

Funkie - Hosta