Azjata w Europie

Tekst dr Jarosław Przybył, SGGW

Poczciwy rabarbar, który kojarzy się z niedzielnym kompotem u babci i letnim owocowym plackiem, to także roślina lecznicza, a zarazem efektowna ozdoba ogrodu.

Rabarbar, czyli - jak chcą botanicy - rzewień (Rheum) należy do rodziny rdestowatych i jest krewnym szczawiu oraz wielu popularnych chwastów. Pochodzi z Azji. W samych tylko Chinach w naturalnych siedliskach występuje 35 gatunków tej byliny. Wiele z nich od wieków wykorzystywano jako rośliny lecznicze bądź ozdobne, a niektóre jako warzywa. Ogonki liściowe rabarbaru ogrodowego (R. rhabarbarum) mają bowiem ciekawy, orzeźwiający smak.

Tajemnica chińskich zielarzy

Suszone kłącze rzewienia lekarskiego (Rheum officinale) lub dłoniastego (R. palmatum) dotarło do Europy z Chin już w II wieku przed naszą erą. Cenny specyfik stosowano przy braku apetytu, bólu brzucha, chorej wątrobie i zaparciach. Rzymianie nadali mu nazwę rha bárbarum, co znaczy: "rosnący nad rzeką Rha (czyli Wołgą), w kraju barbarzyńców". Po upadku imperium rzymskiego o leczniczym rabarbarze zapomniano. Gdy ponownie odkrył go Marco Polo podczas wyprawy w góry północno-zachodnich Chin, był wiek XIII.

Leki z chińskiego rzewienia, które sto lat później przywozili do Europy arabscy kupcy, były wielokrotnie droższe od tzw. korzeni, cynamonu, imbiru, a nawet opium. Chińczycy pilnie strzegli tajemnicy uprawy rabarbaru i produkcji leków, toteż dopiero w końcu XVI wieku udało się posadzić pierwsze rośliny na Wyspach Brytyjskich. Były to rabarbar ogrodowy i bardzo podobny do niego kędzierzawy. Niestety, okazało się, że ich korzenie nie mają leczniczych właściwości. Zasmakowano jednak w soczystych ogonkach liściowych rabarbaru, odkrywając w nich ciekawą i orzeźwiającą nowalijkę. Anglicy wymyślili wiele sposobów przygotowywania tego warzywa, w tym słynny rabarbarowy pudding z kremem. Reszta Europy poznała roślinę znacznie później. Do Polski dotarła ona z Niemiec dopiero pod koniec XIX wieku. Gdy rzewień na dobre zadomowił się w Europie, stał się atrakcją na wiosenno-letnich stołach, gdy jesienne zapasy owoców i warzyw już się kończyły, a do kolejnych zbiorów było jeszcze daleko. Dziś przygotowuje się z rabarbaru soki i wypieki, a nawet wino i aperitify. Amerykanie nazywają go rośliną na placki, Irlandczycy dodają go do gulaszu, natomiast specjałem polskim jest kompot z rabarbaru.

Smaczne ogonki i leczące kłącza

Rabarbar jest rośliną wieloletnią. Z zimującego w glebie dużego kłącza (karpy) z wieloma rozgałęzieniami wiosną wyrasta rozeta olbrzymich liści z długimi, grubymi i mięsistymi ogonkami w kolorze zielonym, różowym, a czasem głębokiej czerwieni. Rabarbar ogrodowy (Rheum rhaponticum) i kędzierzawy (R. rabarbarum) uprawiane są właśnie dla tego rarytasu. Liście osiągają 1,5 m wysokości, a u starszych roślin pojawiają się wysokie łodygi zwieńczone kwiatostanami złożonymi z wielu małych białych kwiatków.

Ogonki liściowe rzewienia ogrodowego zawierają sporo witaminy C, ogromne ilości kwasów organicznych - jabłkowego, cytrynowego, bursztynowego i octowego oraz nieznaczne ilości kwasu szczawiowego. Ten ostatni w większych dawkach może powodować odwapnienie organizmu i tworzenie się kamieni nerkowych. Jednak spożycie kilka razy w roku niewielkich porcji rabarbaru nie jest szkodliwe. Kwas szczawiowy skoncentrowany jest w blaszkach liściowych, których się nie jada, oraz w starszych pędach, a te są łykowate i niesmaczne.

Suszone kłącze rzewienia lekarskiego (R. officinale) i dłoniastego (R. palmatum) wchodzi w skład wielu ziołowych preparatów leczniczych oraz herbatek odchudzających. Zawarte w nich garbniki i substancje zwane antrazwiązkami lub antranoidami w bardzo małych dawkach działają ściągająco i przeciwbiegunkowo, w większych - łagodnie przeczyszczająco. Lecznicze gatunki rabarbaru można uprawiać w Polsce, jednakże za najlepsze uchodzi suszone kłącze 8-10-letnich roślin rosnących w górach zachodnich Chin.

Własna plantacja

Rabarbar ogrodowy dobrze znosi mróz i już wczesną wiosną rozpoczyna wegetację. Potrzebuje gleby bogatej w próchnicę, dość wilgotnej oraz obfitego nawożenia - zwłaszcza przed założeniem plantacji. Może rosnąć w lekkim półcieniu, lecz w pełnym słońcu tworzy grubsze ogonki i plonuje szybciej.

Najprościej rozmnaża się rabarbar przez podział - jest to też metoda odmłodzenia plantacji. Jesienią lub wiosną dzielimy karpę tak, żeby otrzymać fragmenty z 1-3 pąkami. Pozostawiamy je na dwa dni, żeby powierzchnia cięcia przeschła i sadzimy na głębokość 5-10 cm. Trzeba też pamiętać, że rabarbar potrzebuje sporo miejsca, dlatego sadzimy go w rozstawie 1,5 na 1,5 m lub nawet 2 m (na żyznych glebach).

Pierwszy zbiór można przeprowadzić dopiero w drugim roku po posadzeniu. Raz w tygodniu wykręcamy ogonki delikatnie z karpy (po kilka z jednej rośliny). Odcinamy liść wraz z 2 cm ogonka (jako niejadalny). Jeśli zima była łagodna, zbiór odmian wczesnych można rozpocząć już w połowie kwietnia lub w maju; kończymy go najpóźniej w połowie lipca. Z jednej karpy można zebrać od 3 kg (odmiany wczesne) do 10 kg (późne). Pojawiające się kwiatostany najlepiej usuwać, żeby roślina tworzyła więcej liści. Z siewu otrzymuje się rośliny o zróżnicowanych cechach, inne niż mateczne, a pierwsze plony są dopiero po 3 latach.

Skomentuj:

Azjata w Europie