Słoneczniki. Dzieci słońca

Alicja Gawryś

Wielkie i dostojne, górują nad innymi kwiatami i obracają twarze do słońca. Swoim kwitnieniem obwieszczają pełnię lata.

Słoneczniki
Słoneczniki
Fot. Shutterstock
Kiedyś słonecznik roczny (Helianthus annuus) uprawiano głównie dla pożywnych nasion. Zawsze jednak dostrzegano także urodę ogromnych kwiatostanów, których średnica często przekracza 30 cm. Dziś, oprócz typowych odmian w kolorze złocistym, dorastających do dwóch metrów wysokości, mamy nowe - o wiele niższe, osiągające 60 cm, i w znacznie bogatszej gamie kolorystycznej - brązy, pomarańcze i bordo. Łatwo zauważyć, że kwiatostan słonecznika składa się z koła wypełnionego krótkimi kwiatami rurkowymi oraz zewnętrznego okręgu złożonego z długich kwiatów języczkowych. Często wewnętrzne koło jest w innym kolorze niż zewnętrzne.

Zobacz zdjęcia



Na rabatach i w pojemnikach

Słoneczniki kojarzą się z wiejskimi ogrodami. Kępa tych kwiatów stanowi zazwyczaj najwyższy element rabaty, umiesz- czamy je więc w najdalszym planie albo pośrodku okrągłego klombu. Producenci roślin balkonowych także docenili ich urodę. Do pojemników przeznaczone są niskie (30-60 cm) odmiany. Kupujemy je w doniczkach i zaraz przesadzamy do głębokich pojemników, by ich korzenie miały miejsce do rozrastania się. Nie wszyscy wiedzą, że oprócz popularnego słonecznika rocznego, można uprawiać inne gatunki. Mają mniejsze kwiatostany, zazwyczaj także w ciepłych kolorach. Jeden z nich - słonecznik wierzbolistny ma dekoracyjne wąskie liście. Inny, słonecznik bulwiasty, ma jadalne bulwy. Są to rośliny wieloletnie o małych wymaganiach.

Od nasiona

Słoneczniki roczne wysiewamy w kwietniu lub na początku maja. Wybieramy dla nich miejsce słoneczne i ciepłe, na żyznej, przepuszczalnej glebie. Jeśli w naszym ogrodzie jest uboga, lepiej wzbogacić ją, przekopując z kompostem przed wysiewem nasion. Umieszczamy je w dołkach po kilka sztuk. Gdy siewki podrosną, usuwamy najsłabsze, pozostawiając najdorodniejszą. Każdy okaz powinien mieć sporo miejsca (30-50 cm), by mógł się rozrosnąć wszerz. Słoneczniki warto przywiązać do palików, by się nie łamały. Gdy siewki podrosną, zasilamy je nawozem dla roślin kwitnących lub ogrodowych. Jeśli bardziej zależy nam na kwiatach niż na nasionach, warto wyciąć przekwitły główny kwiatostan, by dopuścić do głosu drobniejsze - boczne, wyrastające na głównym pędzie. To przedłuży okres kwitnienia. Gdy i w nich dojrzeją nasiona (zazwyczaj dość drobne), najlepiej pozostawić je dla ptaków. Czy warto wysiewać nasiona zebrane z własnych okazów? Oczywiście, trzeba jednak wziąć pod uwagę, że z odmian ozdobnych możemy otrzymać słoneczniki o innym wyglądzie niż rośliny mateczne.



Skomentuj:

Słoneczniki. Dzieci słońca