Uprawa ziół w domu - zielono i zdrowo

Aldona Zakrzewska

Zioła to praktyczna i efektowna ozdoba mieszkania. Żeby jednak długo cieszyły nas smakiem i soczystą zielenią listków, należy je odpowiednio pielęgnować.

Fot. Toys4Boys
Ogródek ziołowy z prawdziwego zdarzenia można stworzyć nawet na domowym parapecie. Najwygodniej kupić gotowe sadzonki wybranych gatunków (są dostępne w supermarketach również teraz - zimą). Nasiona większości ziół jednorocznych (np. bazylii, cząbru, kolendry, kminku) można też wysiać samemu już w lutym, a uzyskaną rozsadę przenieść do donic pod koniec czerwca. Zioła można traktować jako rośliny sezonowe i wyrzucać je przed zimą lub kiedy przestaną być dekoracyjne. Ale gatunkami wieloletnimi (np. rozmarynem, tymiankiem, oregano) można się cieszyć nawet przez kilka lat.

Zima na parapecie

Latem właściciele ogródków przeważnie uprawiają zioła w gruncie lub w donicach. Tylko niektóre gatunki (np. tymianek, oregano, szałwia, mięta, estragon rosyjski) są odporne na zimno i zadołowane w ogrodzie przeżyją łagodną zimę nawet bez przykrycia. Jeśli jednak nie mamy ogrodu, a chcielibyśmy się cieszyć ziołami dłużej niż jeden sezon, późną jesienią donice wnosimy pod dach, umieszczamy je w widnym, chłodnym (8-10 st. C) miejscu i ograniczamy podlewanie oraz nawożenie. Gdy jednak nie możemy zapewnić roślinom takich warunków, najczęściej lokujemy je na domowym parapecie. I co dalej?

Uprawa w pigułce

Ziołom łatwiej będzie znieść mikroklimat naszych mieszkań, jeśli umieścimy je w dobrze oświetlonym, stosunkowo chłodnym zakątku mieszkania. Pomieszczenie należy często wietrzyć, a doniczki co tydzień obracać, żeby rośliny były dostatecznie nasłonecznione ze wszystkich stron. Zioła codziennie zraszamy miękką odstałą wodą i podlewamy tak, by ziemia w doniczce stale była lekko wilgotna. Zimą nie wymagają nawożenia; jeśli jednak ich liście zaczynają drobnieć i żółknąć, jednorazowo dokarmiamy je płynnym nawozem tzw. zimowym, o małej zawartości azotu (regularne zasilanie 2-3 razy w miesiącu płynnym nawozem o standardowym składzie, np. Florovitem, rozpoczniemy dopiero wiosną). Do równomiernego, stałego wzrostu ziół niezbędny jest ich ciągły zbiór. Regularnie zrywajmy więc wierzchołki pędów (zostawiając za każdym razem na łodydze 3-4 listki) i suszmy je lub dorzucajmy do potraw. W ten sposób - często uszczykując rośliny - pobudzimy je do rozkrzewiania i zapobiegniemy ich ogałacaniu się od dołu. Dzięki temu zabiegowi nasze zioła na dłużej zachowają ładny pokrój, a zbierane pędy będą delikatniejsze.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o ogrodach: encyklopedia roślin, porady ekspertów, zdjęcia pięknych ogrodów w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład





Skomentuj:

Uprawa ziół w domu - zielono i zdrowo