Drzewa i krzewy w lipcu - letnie prace pielęgnacyjne

Alicja Gawryś

Koniec lipca zamyka pewien rozdział w pielęgnacji ogrodu. Niektóre zabiegi (np. nawożenie drzew i krzewów) wykonujemy już po raz ostatni, inne (jak podlewanie) nadal będziemy kontynuować.

Fot.:Steve Lovegrove/Schutterstock
Pędy większości gatunków drzew i krzewów zakończyły już przyrost na długość. Teraz w ich tkankach zachodzą przemiany, które mają je przygotować do zimy - młode przyrosty drewnieją, pokrywająca je skórka przeistacza się w korę. Teraz też formują się pąki liściowo-pędowe, a u niektórych gatunków także kwiatowe, które w stanie uśpienia przetrwają zimę i rozwiną się przyszłej wiosny.

Kończymy nawożenie, dalej podlewamy

Nawozy, którymi na wiosnę wzmacnialiśmy młode drzewka i krzewy miały je pobudzić do wzrostu i ogólnego rozwoju. Gdy te procesy weszły w inną fazę, podawanie odżywek zawierających spory procent azotu zmusiłoby rośliny do dalszego kontynuowania wzrostu. Pędy wydłużałyby się aż do jesieni i nie miałyby czasu dostatecznie zdrewnieć przed zimą. W rezultacie mogłyby zmarznąć.

Dlatego kończymy nawożenie drzew i krzewów iglastych oraz liściastych, w tym także róż, pnączy, różaneczników i innych gatunków zimozielonych. Nawozy stosowane wiosną, chowamy teraz do szafki.

A co z nawozami jesiennymi? Na te środki przyjdzie czas we wrześniu, ta grupa odżywek ma bowiem skład dobrany w taki sposób, by przygotować rośliny do zimy - pomaga im w procesach drewnienia tkanek i formowania się pąków.

Latem, gdy długo nie pada deszcz pamiętajmy o podlewaniu młodych drzew i krzewów. Te bowiem najłatwiej usychają. Niektóre gatunki (np. jaśminowiec, krzewuszka, żywotnik, hortensja, różaneczniki i wrzosy) więdną podczas suszy, nawet w starszym wieku. Nie żałujmy im wtedy wody, bo jej brak osłabia rośliny i wpływa na zmniejszenie ich odporności na choroby i mróz. Zwróćmy też uwagę na żywopłoty.

Cięcie w środku lata

Pamiętajmy, że w środku lata za późno jest na przycinanie wczesnowiosennych krzewów, takich jak forsycja, tawuła wczesna, czy migdałek. Nie przycinamy też różaneczników - gdy dobrze przyjrzymy się ich pędom, zauważymy, że mają już pąki kwiatowe. Jeżeli je zetniemy - rośliny te nie zakwitną przyszłej wiosny.

Wyjątek możemy zrobić w sytuacji, gdy np. mocno rozrośnięta forsycja wchodzi nam na ścieżkę - wtedy wycinamy lub skracamy tylko te pędy, które nam przeszkadzają. Główne cięcie forsycji i innych krzewów, kwitnących w marcu lub kwietniu, zaplanujmy na wiosnę, gdy rośliny te zakończą kwitnienie.

Natomiast niektóre rośliny właśnie w tym momencie wymagają użycia sekatora. Koniecznie trzeba przyciąć długie tegoroczne pędy glicynii o 1/3 długości. Mamy na to czas do połowy sierpnia. Zabieg pobudzi roślinę do wypuszczenia krótkopędów, na których zawiązują się pąki kwiatowe.

Po raz ostatni w tym roku przycinamy żywopłoty. Strzyżenie w późniejszym terminie może powodować, że rany nie zdążą się zabliźnić przed nadejściem mrozów i rośliny łatwiej przemarzną podczas najbliższej zimy.

Poza tym, gdybyśmy nadal przycinali pędy, rośliny nadal tworzyłyby młode przyrosty, a one nie zdążyłyby zdrewnieć przed zimą.

W sierpniu można usuwać i skracać gałęzie orzecha włoskiego. Jest to optymalny termin do cięcia tego drzewa. Gdy zrobimy to wczesną wiosną - orzech długo "płacze" sokami i osłabia się.

Róże także wymagają specjalnego traktowania. W ich naturze jest długi okres wzrostu. Ich pędy wydłużają się czasem aż do późnej jesieni (jeśli jest dość ciepło), nie drewnieją dostatecznie i z tego powodu same narażają się na przemarzanie.

Późnym latem formowanie róż ograniczamy tylko do wycinania przekwitłych kwiatów. Usuwamy krótki odcinek pod kwiatem lub kwiatostanem. Dzięki temu krzewy wciąż jeszcze tworzą paki kwiatowe.

Szalejące podczas burz wiatry często łamią gałęzie drzew. Nadłamane kawałki trzeba przyciąć równo ostrą piłą w miejscu rozgałęzienia pędów. Dzięki temu ten boczny pęd pociągnie soki, a rana po cięciu łatwiej się zabliźni.

W ogrodowym sadzie

Właśnie dojrzewają owoce. Ciężkie gałęzie przyginają się do ziemi. Chcąc zapobiec ich wyłamaniu, powinniśmy je podeprzeć. Najlepszy jest stary wypróbowany sposób z użyciem rozwidlonej gałęzi.

Pędy tych odmian malin, które już przestały owocować, należy przyciąć tuż przy ziemi. Wycinamy też tegoroczne pędy winorośli, na których nie ma owoców.

Koniec lipca to dobra pora na prześwietlenie korony wiśni. Wycinamy bezlistne gałęzie ze środka korony oraz takie, które zwisają na ziemi.

Jak widać, w środku lata nie nudzimy się w ogrodzie.



Skomentuj:

Drzewa i krzewy w lipcu - letnie prace pielęgnacyjne