Wrotycz pospolity. Zastosowanie wrotyczu do walki ze szkodnikami

dr Magdalena Narkiewicz:

W mojej okolicy rośnie sporo dzikiego wrotyczu. Robię z niego suche bukiety, ale czy można go jeszcze inaczej wykorzystywać? Dominik Kobzdej

Wrotycz pospolity występuje masowo prawie w całym kraju. Ma sztywne łodygi dorastające do 1,5 m wysokości zakończone baldachami żółtych koszyczków (0,5 cm średnicy). Za sprawą olejku eterycznego składającego się głównie z tujonu i kamfory roślina ma charakterystyczny, mocny zapach. Kwitnie od lipca do września, ale jeśli zostanie przycięta, to aż do samych mrozów. Wrotycz zalicza się do gatunków trujących, mimo że dawniej był używany jako przyprawa oraz lek przeciwrobaczycowy. Nie powinno się go stosować nawet zewnętrznie, bo ilość toksycznego tujonu w roślinach może wynosić od kilku do kilkudziesięciu procent i praktycznie nie jest możliwe ustalenie nietoksycznej dawki tego ziela. Natomiast z powodzeniem możemy wykorzystywać wrotycz do zwalczania mszyc i innych szkodników roślin. Aby przygotować oprysk, około 150 g świeżego wrotyczu (lub 15 g suszonego) zalewamy 5 l wrzątku. Po wystudzeniu i przecedzeniu napar jest gotowy do użycia. Działa 7 dni. Z kolei gnojówką z wrotyczu można zwalczać szkodniki glebowe: nicienie, drutowce i pędraki. Przygotowujemy ją, zalewając pocięte rośliny wodą (1 kg na 10 l). Wodę często mieszamy. Kiedy przestanie się pienić (zwykle po 2 tygodniach), rozcieńczamy ją trzykrotnie i obficie podlewamy nią przekopaną ziemię.





Skomentuj:

Wrotycz pospolity. Zastosowanie wrotyczu do walki ze szkodnikami