Warzywnik na balkonie

Skrzynki pełne kwiatów to radość dla oka, ale na balkonie można uprawiać też coś na ząb.
Pojemnikowe poletka to atrakcja szczególnie dla tych, którzy nie posiadają ogrodu ani działki. Tylko tak mogą skosztować jak smakuje pomidor prosto z krzaka, albo świeżo ścięty szczypiorek. Warzywa mają też ciekawe walory dekoracyjne - przeróżne kształty i faktury liści albo oryginalny odcień zieleni często podbarwiony purpurą lub szarościami. Świetnie komponują się one z niektórymi kwiatami co na Zachodzie od kilku lat z powodzeniem wykorzystuje się nawet na reprezentacyjnych kwietnikach (np. na Polach Elizejskich w Paryżu).

Co można uprawiać

Najkorzystniej mieć pod ręką takie rośliny, które można stopniowo podskubywać, bo wtedy korzystamy z nich przez kilka lub kilkanaście tygodni. W skrzynkach udadzą się na pewno wszystkie warzywa nie osiągające zbyt wielkich rozmiarów np. szczypiorek, sałata, kalarepa, cebula, rzodkiewka i aromatyczne zioła. Możemy pokusić się też o uprawę pomidorów, papryki, ogórków i innych roślin dyniowatych np. patisonów, kabaczków czy cukinii, zielonego groszku, fasoli a nawet rabarbaru. Zrezygnować raczej trzeba z warzyw korzeniowych - marchwii, buraczków, pietruszki i selera (chyba, że zdecydujemy się na ich liściowe odmiany) oraz z długo rosnących i dużych kapust. Trudna jest też sprawa z koprem, który bardzo długo wschodzi (ok. 5 tygodni).

Jakie pojemniki

Warzywa dobrze rosną i obficie owocują gdy ich korzenie mogą rozwijać się bez ograniczeń, nie brakuje im wody i składników mineralnych. Dlatego skrzynki lub donice do ich uprawy powinny być obszerniejsze niż dla kwiatów. Minimum to głębokość i szerokość przynajmniej 30 cm w przypadku niezbyt wielkich roślin np. szczypiorku, sałaty, ziół oraz 40 cm i więcej dla pomidorów, papryki czy ogórków. Wypełniamy je żyznym próchnicznym podłożem np. mieszanką ziemi kompostowej z torfem i nawozem o spowolnionym działaniu (Osmocote, Planton C). Nie zapominamy o otworach w dnie i warstwie drenażu.

Siać czy sadzić

Chcąc przyspieszyć możliwość smakowania własnych plonów najlepiej do skrzynek kupić rozsadę. Jedynie fasolę, zielony groszek i rzodkiewkę musimy siać wprost do pojemnika, bo nie przygotowuje się z nich rozsady ze względu na to, ze nie znoszą przesadzania. Cebulę wysadza się w postaci malutkiej dymki.

Małe rośliny nie mogą być umieszczone zbyt gęsto, aby się wzajemnie nie zagłuszały. Te niezbyt silnie rosnące najlepiej posadzić w odległości 15-20 cm od siebie, a osiągające większe rozmiary 40-50 cm lub pojedynczo w większych doniczkach.

Gatunki wrażliwe na mróz - papryka, ogórki, pomidory mogą znaleźć się na zewnątrz dopiero po ustąpieniu przymrozków i odpowiednio zahartowane. Znoszące chłody - szczypior, sałata, pietruszka już od marca mogą zasiedlać skrzynki.

A, B, C pielęgnacji

Zaraz po posadzeniu trzeba rośliny dobrze podlać, a potem robić to regularnie najlepiej rano i tak aby nie moczyć liści, bo mogłoby je to narazić na choroby grzybowe. Woda nie powinna być zbyt zimna (szczególnie w przypadku ciepłolubnych ogórków i pomidorów). Najlepiej gdy ma taką temperaturę jaka właśnie panuje w powietrzu.

Po dwóch tygodniach od posadzenia zaczynamy warzywa co 7-10 dni nawozić pożywkami przeznaczonymi specjalnie dla nich - mineralnymi mieszankami wieloskładnikowymi lub odżywkami organicznymi np. na bazie biohumusu lub guano. Robimy to w czasie całego okresu wegetacji.

Gdyby na roślinach pojawiły się szkodniki lub oznaki chorób najlepiej usuwać je mechanicznie lub stosując preparaty w pełni ekologiczne. Raczej rezygnujemy ze stosowania silnych środków chemicznych, a gdybyśmy z jakiegoś powodu jednak się na nie zdecydowali musimy bezwzględnie przestrzegać okresu karencji tzn. nie zrywać roślin do jedzenia przed upływem tego terminu (określony jest on na opakowaniu i różny dla poszczególnych gatunków).









Więcej o:
Komentarze (19)
Warzywnik na balkonie
Zaloguj się
  • kroliklesny

    Oceniono 1 raz -1

    "Uprawiac cos na zab"- domyslam sie, ze autorce nie chodzilo o ziolo na bole zebowe (szalwia albo marysia) ale o warzywa jadalne. Niechlujstwo jezykowe niestety szerzy sie...

  • oglaszam_wszem_i_wobec

    0

    od groma tych pomodorów , 90 dni i z tej donicy ledwie na tydzień wystarczy

    bardzo zdolny pomysł , żeby z balkonu robić ogódek, aby przez tydzień zjeść trochę sałaty i pomidora , bo na więcej miejsca nie wystarczy , Chińczycy już zapewne kopiją ten trend

  • marta_1961

    Oceniono 7 razy 1

    Coś dla mnie :-) Warzywa rosną bujniej i lepiej się prezentują. Przy okazji zaś można je sobie skubać ;-)

  • 3alfa.alfa

    Oceniono 4 razy 2

    Nie wciskajcie kitu czytelnikom!!!
    Jak to warzywa wyhodowane na balkonie to ja jestem święty turecki.
    Na przykładzie pomidora. Widać ewidentnie że roślina została potraktowana regulatorem wzrostu z grupy środków CCC oraz została sztucznie hormonizowana (zapylona). Amator raczej by sobie z tym nie poradził. Bazylia też jest z marketu jak i inne wyeksponowane rośliny. Na balkonie mogły zostać jedynie wyhodowane te rachityczne co je widać na drugim planie

  • montezuma1234

    Oceniono 7 razy 3

    gdy nawieje cynku z drogi, mniam- jaki smak błogi

  • montezuma1234

    Oceniono 15 razy 9

    Gdy nawieje cynku z drogi, mniam, jaki smak błogi

  • sceptyk31

    Oceniono 11 razy 11

    Ja już w tej chwili na balkonie w małym tunelu foliowym / kupiłem taki gotowy w sklepie ogrodniczym/ uprawiam przepikowane już rozsady pomidorów i papryki. Gdy rozsade wysadzę na działce, to z tunelu zdejmuje folię i na samej konstrukcji uprawiam pomidory. Najlepiej drobne odmiany, także różne kolory koktajlowych. Można uprawiac dyniowate, ale wymaga to szczególnej staranności w podlewaniu , nie wolno tez ich trzymać w miejscach nie przewiewnych/ mocno nasłoneczniony narożnik balkonu/ bo się " ugotują" i uschną. Już marcu sadzę najpierw bratki, potem ewentualnie pelargonie, no i moje ulubione tytonie, są różnokolorowe, tworza wysoki szpaler, kwitną aż do mrozów, można latami z nich samemu zbierać sobie nasiona. Sa wysokie i niskie, obydwa rodzaje piękne i nie wymagają jakichś szczególnych zabiegów.

  • thomos85

    Oceniono 14 razy 14

    Stosowanie nawozów mineralnych trzy-cztery razy w miesiącu to SKRAJNA głupota (zwłaszcza, gdy wcześniej zastosowano nawóz o długotrwałym działaniu). Sorry ale ja bałbym się skosztować rośliny uprawianej wg "rad" udzielanych w artykule.

  • protz

    Oceniono 38 razy 16

    a kiedy będę mógł legalnie posadzić sobie marihuanę?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX