Rdza na lilakach [Porada eksperta]

Wojciech Słomka

Pnie naszych lilaków pokryły się rdzawoczerwonym nalotem, kora pęka i odchodzi paskami. Czy krzewy można uratować? Zofia Kopczyńska

Rdza na lilakach.
Rdzawoczerwony nalot na pniach lilaków.
Fot. Shutterstock
Proszę zachować spokój. "Rdzewienie" lilaków spowodował glon nazywany trentepolią. Pojawia się nagle, wiosną, kiedy w powietrzu jest dużo wilgoci. Występuje na korze starych drzew i krzewów (tylko w tych regionach, gdzie powietrze jest czyste). Trentepolia zawiera dość dużą ilość karotenoidów i dlatego przybiera pomarańczowy lub rudawy kolor. W badaniach udowodniono, że karotenoidy chronią przed nadmiernym wchłanianiem promieniowania ultrafioletowego, które może poparzyć. Ponadto trentepolia zawiera związki chemiczne, które działają ograniczająco na bakterie mogące powodować zgniliznę pnia. Obecność tego glonu na korze nie szkodzi roślinom, wręcz przeciwnie - wzmacnia ich odporność na szkodliwe mikroorganizmy. W przypadku starych lilaków łuszczenie kory jest naturalne. Jednak czasem to zjawisko może mieć związek z chorobą. Na postawienie pełnej diagnozy trzeba poczekać kilka tygodni. Jeśli w tym czasie szczytowe części pędów zaczną zamierać lub dorosłe liście pokryją się srebrnym nalotem, możemy podejrzewać chorobę. Dla poprawy kondycji lilaków warto je dokarmić nawozem do krzewów.

Skomentuj:

Rdza na lilakach [Porada eksperta]