Kiedy rośliny chorują?

Katarzyna Jodłowska

Pomimo naszych wysiłków rośliny w ogrodach czasami chorują. Z chorobami i szkodnikami najlepiej walczyć, gdy tylko zauważymy pierwsze objawy.

CHOROBY WIRUSOWE
CHOROBY WIRUSOWE
Fot. Archiwum

Symptomy chorób lub żerowania szkodników na ogół są dobrze widoczne - drzewo lub krzew może więdnąć, zmieniać barwę, nie kwitnąć, mieć zmienione pędy lub liście. Zanim jednak sięgniemy po środek ochrony roślin (zwłaszcza chemiczny) powinniśmy się upewnić, jak intruza zwalczyć. Prawidłowa diagnoza jest niezbędna, by wybrać skuteczny preparat lub metodę. Czasami wcale nie trzeba stosować chemii.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Niektóre czynniki sprzyjają chorobom i inwazji szkodników. Nie należy zatem:

-kupować roślin z objawami chorobowymi - o przywiędłych, zniekształconych liściach, przebarwionych pędach, itp. Kupujmy wyłącznie okazy zdrowe, dobrze wyrośnięte, pochodzące z solidnej szkółki.

-nadmiernie nawozić roślin, zwłaszcza azotem, ponieważ wytwarzają wówczas wybujałe pędy, ale ich tkanki są słabe, a zatem bardziej podatne na ataki wrogów ogrodu. Niestety, niedożywione rośliny też łatwo ulegną chorobom i szkodnikom. Dlatego trzeba je dokarmiać ściśle przestrzegając zalecanych dawek.

- ustawiać i sadzić roślin zbyt blisko siebie, ponieważ utrudnia to cyrkulację powietrza wokół nich. Wilgotne i nieruchome powietrze sprzyja rozwojowi chorób.

- przetrzymywać w ogrodzie resztek chorych roślin. Chore rośliny należy niezwłocznie palić, w przeciwnym razie patogen chorobotwórczy przeżyje, przezimuje i wiosną znów zaatakuje nasz ogród.

Ekologiczne środki ochrony roślin

-Wyciąg z pokrzywy zwalcza owady (przede wszystkim mszyce) i zwiększa odporność roślin. 1 kg świeżej pokrzywy moczymy przez kilka godzin (najwyżej dobę) w 10 l zimnej wody. Rośliny opryskujemy odcedzoną cieczą.

-Napar z cebuli i czosnku działa na grzyby chorobotwórcze. 75 g rozgniecionego czosnku i tyle samo cebuli zalewamy 10 l wrzątku i pozostawiamy pod przykryciem na co najmniej pięć godzin. Nierozcieńczonym płynem podlewa się glebę i opryskuje chore rośliny. Napary z czosnku i cebuli są bardzo skuteczne dzięki zawartości siarki i naturalnych antybiotyków.

Czas na chemię

Kiedy jednak proste sposoby zawiodą, zmuszeni jesteśmy do sięgnięcia po środki chemiczne. Najpierw dobrze sprawdźmy, co to za choroba, by preparatów nie kupować w ciemno. Najlepiej wybierajmy takie, które zwalczają nie jedną, a kilka chorób. Opryskujemy rośliny, gdy tylko pojawią się pierwsze objawy - wtedy ochrona jest najbardziej skuteczna (czasem zabieg trzeba powtórzyć dwa-trzy razy w odstępie tygodniowym). Ciekawym i praktycznym pomysłem są środki owadobójcze z serii długodziałających. Preparaty takie występują głównie w postaci brykietu, który umieszcza się w podłożu w odległości 3 cm od systemu korzeniowego. Substancja owadobójcza jest w tym przypadku wchłaniana przez system korzeniowy i następnie rozprowadzana po całej roślinie, co zapewnia wyjątkowo długie jej działanie i równomierne rozprowadzenie po całej roślinie i pozostaje przez 3-4 tygodnie. Dla porównania, preparaty o natychmiastowym działaniu pozostają tylko na powierzchni rośliny tylko przez kilka godzin. Preparaty te zwalczają szkodniki na ich różnym etapie rozwoju (jajeczka, larwy, postać dorosła) oraz zwiększają również odporność rośliny i nie pozwalają na rozwój chorób lub owadów. Zastosowanie takich preparatów nie zwalniają nas ze znajomości terminów zwalczania poszczególnych szkodników. Preparaty długo działające są stworzone dla amatorów, którzy nie mają pełnej wiedzy na temat ochrony swoich roślin w ogrodzie. Zwalczanie problemów (owadów, chorób, chwastów) staje się wówczas prostsze (mniej oprysków) i bardziej skuteczne.

Walka z grzybami

Najbardziej rozpowszechnionymi w naszych ogrodach chorobami grzybowymi są mączniaki, rdze, zgnilizna i szara pleśń. Grzyby - pasożyty wnikają do rośliny za pomocą cieniutkich nitkowatych tworów zwanych strzępkami, które przerastają liście, łodygi, pędy. Z jednego okazu na drugi infekcja grzybowa przenosi się za pomocą mikroskopijnych zarodników, które grzyb wytwarza na powierzchni rośliny. Podatne na nie są zarówno rośliny ozdobne (np. róże, ostróżki), jak i warzywa (np. ogórki, groszek). W walce z chorobami wywoływanymi przez grzyby najważniejsza jest profilaktyka. Takie opryski potrafią zabezpieczyć roślinę przez okres miesiąca gdyż zapobiegają wnikaniu strzępków do tkanek zdrowych roślin i uszkadzaniu ich.

Trzeba pamiętać, że chorobom grzybowym sprzyja wilgoć. Unikajmy zatem moczenia liści roślin podczas podlewania. Najlepsze rezultaty daje system nawadniania kropelkowego, który dostarcza wodę wprost do korzeni.

Mączniak objawia się szarawo-białym nalotem na liściach i młodych łodygach. Symptomy rdzy to plamy na spodniej stronie liści w kolorze żółto-pomarańczowym przechodzącym w czerń. O zakażeniu zgnilizną świadczą miękkie, mokre, ciemnobrązowe plamy. Szara pleśń wywołuje najpierw brązowienie tkanek, a później w zaatakowanych miejscach pojawia się szary pylący kożuch.

Gdy zauważymy objawy chorobowe, mocno porażone części należy wyciąć, a cała roślinę spryskać jednym z preparatów - Saprol 190 EC, Antifug 20 SL, Nimrod 250 EC, Biosept 33 SL, Aliette. Zabiegi należy stosować przynajmniej raz na tydzień i kilkakrotnie powtarzać.

Mszyce i inne

Mszyce bywają czarne, zielone lub popielato-szare. Kolonizują przede wszystkim młode łodygi i bardzo szybko się rozprzestrzeniają. Nakłuwają skórę liści i wysysają soki, co osłabia roślinę i wywołuje zniekształcenia tkanek. Klejące odchody sprzyjają pojawianiu się grzybów sadzakowych, które pokrywają blaszkę czarnym nalotem. Mszyce roznoszą różne choroby wirusowe, np. wirus mozaiki spotykany na pomidorach i wielu roślinach ozdobnych. Kiedy populacja osiągnie odpowiednią liczebność, rozwijają się uskrzydlone mszyce, które przenoszą się na następną roślinę, by założyć nową kolonię.

Rośliny nadmiernie nawożone, o mocno wybujałych pędach i słabych tkankach są bardziej podatne na atak szkodników. Inwazji sprzyja też wysoka temperatura i mała ilość opadów w sezonie. Małe kolonie mszyc można zwalczać bez użycia chemii - obcinając i paląc porażone pędy albo zmywając owady silnym strumieniem wody. Kiedy roślina jest mocno zaatakowana, można użyć jednego z preparatów - Mospilan 20 SP, Confidor 200 SL, Polysect 003, Karate 025 EC, Decis. Dostępne są w postaci koncentratów doglebowych lub też gotowych preparatów stosowanych doliściennie.

Prawdziwym utrapieniem mogą też być przędziorki - maleńkie pajączki, które rozpoznajemy po oprzędach widocznych na liściach. Zwalczamy je jednym z preparatów - Nissorun 050 EC, Polysect 003 lub Talstar 100EC.

Poskrzypki, pchełki oraz stonkę zlikwidujemy szybko za pomocą jednego z insektycydów - Basudin 025 EC, Bulldock 025 EC, Karate 025 EC lub Mospilan 20 SP.

Olbrzymie szkody w ogrodach mogą też spowodować ślimaki, zwłaszcza nagie, które żarłocznie pożerają liście.

Karczowniki i norniki

Te gryzonie żywiące się chętnie cebulkami i korzeniami roślin powodując czasami prawdziwe spustoszenie w ogrodzie. Są płochliwe i ostrożne, dlatego o tym, że zagościły w naszym ogrodzie, dowiadujemy się zwykle, dopiero gdy zauważymy szkody - podcięte i powywracane rośliny na grządkach. To opłakany widok. W odróżnieniu od kopców kreta (który nota bene jest zwierzęciem pożytecznym, ponieważ niszczy wiele szkodników) kopce karczowników i norników są bardziej płaskie. Kopią płytsze chodniki i zawsze są one z zewnątrz zamknięte. Pojawianiu się intruzów sprzyja zbyt gruba warstwa ściółki rozkładanej w ogrodzie. Można się też spodziewać szybkiego wzrostu ich populacji po łagodnej zimie i ciepłej wiośnie. Aby zapobiec atakowi gryzoni, sadźmy w zagrożonych miejscach rośliny, których zapach drażni ich wrażliwe nozdrza: szachownice, czosnki, wilczomlecz. Łagodnym sposobem obrony jest też wkładanie do wydrążonych w ziemi korytarzy resztek roślin o odstraszającym zapachu - gałązek tui, liści orzecha włoskiego, ząbków czosnku. Jeśli jednak te sposoby nie przynoszą efektu, trzeba sięgnąć po bardziej radykalne środki. W sklepach można kupić pułapki na gryzonie. Zastawiając je, warto włożyć rękawice, ponieważ zwierzęta wyczuwają nawet najsłabszy zapach człowieka, co je ostrzega przed niebezpieczeństwem. Do tępienia szkodników służą też zatrute przynęty, ale w stosowaniu ich lepiej zachować powściągliwość. Trzeba ściśle przestrzegać przepisów bezpieczeństwa podawanych na opakowaniu, by ochronić siebie i bliskich przed zatruciem, a środowisko przed skażeniem.

Uwaga! Skutecznością w łowieniu szkodników kot znacznie przewyższa człowieka i stosowane przez niego metody. Może on w ciągu niecałego miesiąca uwolnić swój rewir od karczowników i norników. Dopóki będzie czatował, szkodniki nie będą się gromadnie pojawiać.

Drzewa i krzewy owocowe

Oprysk drzew i krzewów owocowych na przedwiośniu uchroni je przed wieloma chorobami i szkodnikami. Warto też zabezpieczyć rany po cięciu gałęzi przed zakażeniem stosując odpowiednie pasty. Przedwiosenna ochrona dotyczy przede wszystkim przydomowego sadu. Z ochroną czekaliśmy do wiosny, głównie dlatego, że wiele ze szkodników jest w uśpieniu w postaci jaj lub zarodników, a poza tym dlatego, że większość preparatów nie działa w niskich temperaturach. Jeśli wykonujemy opryski preparatami grzybobójczymi lub owadobójczymi, to tylko przy temperaturze dodatniej oraz bezwietrznej pogodzie.

Choroby kory i gałęzi

W przypadku drzew najłatwiej chronić młode okazy. Starym egzemplarzom, gdy opryskiwanie jest utrudnione, należy wyciąć chore gałęzie, a rany zasmarować środkiem grzybobójczym.

Drzewa owocowe i gatunki ozdobne atakowane są przez grzyby i bakterie. Zgorzel kory charakteryzuje się spękaniami i zamieraniem kory, natomiast rak bakteryjny poznamy po gumowatych wyciekach. Obie choroby powodują zamieranie dużych partii drzew. Po zauważeniu pierwszych objawów, wycinamy porażone fragmenty aż do zdrowego miejsca. Rany smarujemy Balsamem Sadowniczym, Dendromalem 03 PA, Lac Balsamem lub Maścią Ogrodniczą. Profilak- tycznie rośliny opryskujemy Miedzianem. Guzek cynobrowy objawia się na korze czerwonymi zgrubieniami. Chore pędy wycinamy, a rany traktujemy Funabenem Eko.

Taśmy lepowe

Na przedwiośniu zakładamy je na pniach drzew. Gdy się ociepli, wówczas szkodniki, które zimowały w opadłych liściach (np. szrotówek kasztanowcowiaczek), zaczną wędrować po korze, by złożyć jajeczka i wtedy wyłapujemy je na taśmy.

Chociaż we wrześniu ogród tętni życiem, niektóre rośliny zostały zeszpecone ciemnymi plamami lub mączystym nalotem. Warto wiedzieć, jak temu zaradzić.

Skomentuj:

Kiedy rośliny chorują?