Drzewa krzewy i żywopłoty jesienią i zimą

Uprawiane w ogrodzie gatunki liściaste z naszej strefy klimatycznej (klony, graby) same doskonale przygotują się do zimy. Natomiast pochodzącym z cieplejszych regionów, a zatem wrażliwszym na mróz, trzeba w tym pomóc, w przeciwnym razie mogą nie przetrwać do wiosny.
Żywopłoty strzyżone Żywopłoty strzyżone Fot. Shutterstock/Aleoks

Ostatnie nawożenie

Drzewa i krzewy zrzucają przed zimą wszystkie liście i zapadają w głęboki sen, trwający do wiosny. Przebiega on bez zakłóceń, gdy pogoda jest w miarę stabilna. Jeśli natomiast zimą, po długim okresie temperatury dodatniej, nastąpi atak silnego mrozu, wówczas roślinom nieprzygotowanym do takich warunków przemarzają korzenie oraz pędy i pękają pnie.

Jesienią tegoroczne przyrosty drzew i krzewów drewnieją. Podanie im teraz nawozów azotowych sprawiłoby, że nie przestałyby rosnąć. Wtedy pierwszy mróz zniszczyłby ich miękkie jeszcze tkanki. Ale nawozy zawierające dużo potasu fosforu, a także mikroelementy pomogą roślinom zarówno w drewnieniu tkanek, zawiązywaniu pąków kwiatowych i pędowych jak i wzmacnianiu korzeni. Taki skład mają odżywki typu: "nawóz jesienny do drzew i krzewów", "nawóz jesienny uniwersalny", występujące w formie granulowanej lub płynnej. Najlepiej je zastosować w drugiej połowie sierpnia i ponownie pod koniec września. Nawożenia jesiennego wymagają młode okazy oraz rosnące w często i silnie strzyżonych żywopłotach. Trzeba je zasilać co roku, a szczególnie po radykalnym odmładzaniu.

Jesienne przycinanie

Powyżej: Do usuwania gałęzi i konarów używamy ostrych narzędzi, które pozostawiają gładką powierznię cięcia. Na zdjęciu: Sekator Lucy FISKARS, ok. 40 zł. Poniżej: Sekator nożycowy FISKARS, ok. 120 zł oraz piła wysuwana FISKARS, ok. 60 zł


Fot. Fiskars


Fot. Fiskars

Skracanie gałęzi w tym okresie niesie ze sobą ryzyko wniknięcia przez rany grzybów i bakterii chorobotwórczych. Dlatego zabieg ten wykonujemy tylko w koniecznych przypadkach (np. po złamaniu konaru). Zaraz po nim rany traktujemy maścią Funaben Plus lub Fito Plastrem, a krzewy z których ścięliśmy dużo drobnych gałązek opryskujemy Topsinem M.

Poniżej: Gałęzie boczne odcinamy w odległości 0,5-1 cm od pnia (na tzw.obrączkę).


Fot. Shutterstock/photowind

Unikamy strzyżenia jesienią roślin wrażliwych na mróz, a także tych gatunków, które już zawiązały śpiące pąki kwiatowe (lilaki, forsycja, hortensja ogrodowa), bo nie zakwitną wiosną.

Poniżej: Żywopłoty po raz ostatni strzyżemy w sierpniu. Na zdjęciu: nożyce Fiskars.


Fot. Fiskars

Co okrywamy, co wiążemy

Powyżej: Młodej magnolii ,Gene' mogą przemarzać pąki. Chroni je ażurowa mata. Poniżej: Peonię drzewiastą obsypano liśćmi i obwiązano warstwą agrowłókniny.


Fot. Shutterstock/photowind

Wrażliwe gatunki krzewów i drzew np. dziurawiec krzewiasty, peonia drzewiasta, hortensja ogrodowa i niektóre odmiany magnolii, są narażone na przemarznięcie, szczególnie podczas pierwszej zimy po posadzeniu. Ich korony warto otoczyć np. słomianą matą, kilkoma warstwami agrowłókniny lub juty. Tym ostatnim materiałem można też owinąć pień. Przy odmianach szczepionych okrywamy gałązkami świerka miejsce złączenia zrazu z podkładką lub obsypujemy je korą. A w przypadku najwrażliwszych gatunków, (np. młodych paulowni i bożodrzewów) - drzewka owijać chochołem ze słomy lub dość grubą słomianą matą.

Poniżej: Paulownię okręcono agrowłókniną i obsypano korą.


Fot. Shutterstock/Malota

Poniżej: Tak związanych krzewów nie przygniecie śnieg.


Fot. Shutterstock/photowind

Osłaniamy róże

Powyżej: Pędy róż przygięto do ziemi. Na pałąkach będzie rozpięta agrowłóknina. Poniżej: Gałęzie róży i jej podstawę chronią suche liście i szata z agrowłókniny.


Fot. Shutterstock/photowind

Róże nawozimy jesienią dwukrotnie, podobnie jak inne krzewy liściaste. Podlewamy je także, jeśli w tym okresie długo panuje susza. Pędów róż już nie skracamy, bo mogłyby przemarznąć, natomiast okopujemy ich podstawy ziemią lub obsypujemy je korą, tworząc kopczyki wysokości 20-25 cm. U okazów szczepionych na pniu osłaniamy miejsce szczepienia, a także koronę, owijając je słomą lub agrowłókniną. Róże pnące można przygiąć do ziemi okryć gałęziami iglaków i dodatkowo agrowłókniną. Jeśli rosną przy ścianie lub altance, łatwo je osłonić matą słomianą. Róże ocieplamy późną jesienią, dopiero wtedy, gdy zapowiadane są długotrwałe mrozy.

Poniżej: Podstawy róż osłonięto drewnianymi ścinkami.


Fot. Shutterstock/Flower_Garden

Poniżej: Róże rabatowe chroni kora na ziemi i włóknina.


Fot. Shutterstock/Radovan1

Chronimy wrażliwe korzenie

Powyżej: Ziemię pod krzewami okrywa warstwa drewnianych ścinków.

Wokół krzewów o płytko rozrośniętych korzeniach (jak magnolia czy azalie) wysypujemy ok. 5 - centymetrową warstwę kory, dojrzałego kompostu lub suchych liści, które dodatkowo przykrywamy agrowłókniną. Podobnie postępujemy ze świeżo posadzonymi (z gołym korzeniem, w listopadzie) okazami drzew i krzewów liściastych. Ściółka nie tylko dłużej nie pozwoli ziemi zamarznąć, ale też utrzyma w niej wilgoć.
Przy odmianach szczepionych, warto okryć gałązkami świerka miejsce złączenia zrazu z podkładką lub owinąć je jutą.

Poniżej: Ściółkę pod drzewem stanowi rozdrobniona i przekompostowana kora.


Fot. Shutterstock/Ozgur Coskun

Więcej o: