Dom z brył: mieszanka minimalizmu i modernizmu

Tekst: Liliana Jampolska
05.07.2010 12:00
A A A
Architektura domu nosząca znamiona współczesnego minimalizmu w pewnym stopniu nawiązuje do modernistycznych willi z początku poprzedniego wieku. I między innymi dlatego budynek dobrze wpisuje się w charakter przedwojennego Konstancina.
Elegancka, wyrafinowana w formie i dosyć duża rezydencja w stylu współczesnego modernizmu powstała w elitarnej uzdrowiskowej części podwarszawskiego Konstancina - miejscowości, która już przed wojną zasłynęła jako kurort i letnisko zamożnych warszawiaków.

Projektanci nadali budynkowi nowoczesny i reprezentacyjny charakter, dbając przy tym o zachowanie równowagi między funkcjami mieszkalną i recepcyjno-pensjonatową, które ma on pełnić zgodnie z wolą inwestorów. Dom powstał bowiem nie tylko jako wygodna siedziba rodzinna, ale także z myślą o przyjmowaniu niewielkiego grona gości, którzy będą się tu spotykać w celach towarzyskich i zawodowych.

Dom w zgodzie z duchem miejsca

Architekci zaplanowali budynek w taki sposób, aby uszanować klimat i charakter miejsca, w którym powstał. Starali się nie naruszyć istniejącego drzewostanu, a jednocześnie sprawili, że dom i jego naturalne otoczenie stanowią integralną, uzupełniającą się nawzajem całość. Dzięki świadomym zabiegom architektonicznym jedna z najpiękniejszych działek konstancińskiego kurortu, porośnięta sosnowym starodrzewem, daje budynkowi oczekiwaną przez użytkowników prywatność i wspaniałą zieloną oprawę.

Oryginalna, oszczędna w formie bryła domu z licznymi horyzontalnymi liniami harmonijnie nawiązuje do krajobrazu piaszczystych mazowieckich równin. Dzięki obszernym przeszkleniom wysokości dwóch kondygnacji zaprojektowanym w strefie dziennej od strony ogrodu krajobraz w naturalny sposób wnika w głąb budynku. Jednocześnie od strony frontu i boku willi, gdzie zbiegają się dwie ulice, projektanci w prosty sposób zapewnili użytkownikom spokój i prywatność - zaprojektowali wąskie szczelinowe okna, które ograniczają kontakt z bardziej zurbanizowanym w tym miejscu otoczeniem.

Współczesny modernizm w zgodzie z przedwojennym

Niektórych może zdziwić, że tak nowoczesny budynek stanął obok zabytkowych przedwojennych willi. Tymczasem projektanci są zdania, że to właśnie inna architektura byłaby w tym otoczeniu niestosowna.

- W Konstancinie jest tak wiele stylowych budynków z początku XX wieku odzwierciedlających potencjał twórczy tamtej epoki, że obecnie nie powinno się budować wśród nich współczesnych kopii powielających tamten styl, ale zaproponować coś własnego, zgodnego z duchem współczesności, pamiętając wszelako o zachowaniu specyfiki miejscowości i krajobrazu - mówi Paweł Saramowicz. I dodaje: - Skoro kiedyś zaspokajano tu ekskluzywne gusty warszawskiej elity, to również nowe budynki powinny wyrażać tendencje twórcze generacji, która te budowle wznosi.

Mimo innowacyjnej i ekspresyjnej formy prezentowany budynek bardzo dobrze wpisał się w charakter działki i miejscowości. Elewacje wykończone płowym piaskowcem ze złoża w Żarnowcu oraz bruki wokół budynku wykonane ze strzegomskiej kostki granitowej idealnie korespondują z istniejącą i nowo dosadzoną zielenią.

Architektura domu jest śmiała, ale jednocześnie ponadczasowa. Nie narusza naturalnej ani zabytkowej tkanki kurortu. Trzeba przy tym podkreślić, że projektanci rezydencji świadomie naznaczyli ją własnym autorskim obliczem. Obserwator znający charakterystyczne cechy stylu współczesnych polskich architektów bez kłopotu rozpozna, spod czyich rąk wyszedł ten dom.

Ekspresja i minimalizm

Projektując willę, architekci kierowali się przekonaniem, że nie zawsze proste znaczy piękne, ale to, co piękne, zazwyczaj jest proste. Forma budynku jest więc świadomie oszczędna, zwraca natomiast uwagę subtelna gra przestrzeni. Wysublimowane formy przestrzenne zestawiono tak, by utworzyły wyrazistą całość. Działanie bryłami, płaszczyznami i przestrzeniami oraz wybór szlachetnych naturalnych materiałów wykończeniowych zastąpiły grę detalami i architektonicznymi ozdobnikami, jakie stosowano powszechnie w dawnej architekturze. Ponadczasową estetykę budynku projektanci osiągnęli nie przez mnożenie ozdobników, lecz ascezę i minimalizm.

Staranne, designerskie poszukiwania odpowiednich materiałów wykończeniowych uwieńczone zostały interesującym efektem. Elewacje zewnętrzne powstały z surowych płyt piaskowca, którego obróbkę ograniczono tylko do wstępnego szlifu. Naturalny kamień w kolorze stonowanego beżu pochłania światło i tworzy miękkie światłocienie, a równocześnie subtelnie podkreśla ascetyczną prostotę monolitycznej bryły budynku. Z kolorem piaskowca harmonizuje mahoniowa stolarka okienna, natomiast kontrastują z nim duże przeszklenia w tylnej wypoczynkowej części budynku. Balustrady o modernistycznym wzorze wykonano z mosiądzu patynowanego azotanem srebra.

Pomysł na zewnętrzne wykończenie rezydencji ewoluował. Najpierw architekci myśleli tu o surowym betonie licowym, później o czerwonym piaskowcu ze złoża w Nowej Rudzie, a na koniec zdecydowali się na piaskowiec żarnowiecki - i to był prawdziwy strzał w dziesiątkę. Minimalistyczna forma budynku w połączeniu z rodzajem i kolorem zastosowanych materiałów stanowią o jego elegancji.

Bez ekstrawagancji

Ściany budynku wzniesiono z solidnych i zdrowych materiałów. Mury z pustaków ceramicznych Porotherm od zewnętrznej strony obłożono płytami piaskowca. Między warstwą konstrukcyjną z pustaków ceramicznych a licową z piaskowca pozostawiono pustkę powietrzną, aby cała elewacja była wentylowana. Płyty piaskowca montowano na ruszcie i kotwach ze stali. Monolityczne stropy żelbetowe wylewano na budowie. Płaskie dachy wykonano w technologii stropodachu odwróconego, ponieważ tego rodzaju pokrycie jest szczelne, trwałe i ciepłe. Zastosowano w nim wpusty dachowe z kołnierzem bitumiczno-elastomerowym zaopatrzone w elektryczną instalację grzewczą, dzięki czemu również podczas zimowych mrozów wokół spustów nie tworzą się lodowe czopy i woda może być łatwo odprowadzana z dachu. Zależnie od przeznaczenia poszczególnych części dachu nad warstwą termoizolacji ułożono albo warstwę żwirową, albo warstwę przeznaczoną do chodzenia, albo warstwę humusu - jako podłoże dla roślinności.

Do swojej architektonicznej wizji projektanci włączyli otoczenie domu. Rozległy ogród urządzono w taki sposób, aby dosadzona roślinność stanowiła tylko dopełnienie ascetycznej w wyrazie architektury i istniejącego starodrzewu.

Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX