Pływające domy na świecie

Ewa Zychowicz, zdjęcia: www.domnawodzie.pl
05.07.2010 12:00
A A A

Fot. www.domnawodzie.pl

W Europie i USA zjawisko domów na wodzie nabrało przyspieszenia na początku lat 80. Była to odpowiedź na wzrost zamożności społeczeństw przy jednoczesnym wzroście cen gruntów. W Holandii przyczyną rozwoju tego typu budownictwa była konieczność zmierzenia się z naturą. Okazało się bowiem, że zamiast walczyć z wodą, która coraz bardziej wdziera się w ląd, lepiej ją wykorzystać i na niej budować domy.
GazetaDom.pl - powiedz nam, co o nas myślisz



Prawdziwy boom w Holandii

Jedna trzecia powierzchni Holandii leży poniżej poziomu morza, dlatego zrozumiała jest obawa mieszkańców tego kraju przed topnieniem lodowców . Na ochronę przed następstwami zmian klimatycznych rząd w Hadze przeznaczył do roku 2015 pięć miliardów euro. Pieniądze te są przeznaczane na podwyższanie wałów, poszerzanie plaż i zabezpieczanie wydm przed powodzią.

Coraz więcej Holendrów zabezpiecza się jednak przed katastrofą we własnym zakresie, budując domy na wodzie. Mieszkając tak blisko wody, stają się bardziej wrażliwi na środowisko, a przede wszystkim na zużycie energii.









Dom jak każdy inny

Ed Ditzel, holenderski przedsiębiorca, zbudował swój dom na wodzie przy kanale Ijsselburg na południu Amsterdamu. Dom ma powierzchnię 150 mkw. - Marzyłem o tym od dawna. Dom na wodzie daje mi poczucie bezgranicznej wolności - mówi.

W Urk, bezpośrednio przy ujściu do Ijsselmeer można oglądać zacumowany w porcie czerwony dwupiętrowy dom. Kto ma ochotę, może przenocować tu na próbę.

Dom Eda Ditzela zbudowała firma "ABC Arkenbouw", która produkuje ich ok. 60 rocznie. Interes bardzo dobrze się rozwija. W ciągu ostatnich 15 lat liczba pracowników wzrosła z czterech do czterdziestu pięciu. W 2008 r. firma liczy na co najmniej 100 zleceń.

W całej Holandii domy na wodzie oferowane są przez kilkanaście firm. Można je kupić już od 150 tys. euro. Branża budowlana przeżywa prawdziwy boom.

Dom taki wygląda w środku jak każdy inny. Ed Ditzel ma do dyspozycji dużą, otwartą kuchnię, która mieści się za przesuwanymi drzwiami. Za nią znajdują się prowadzące na piętro schody. Pokój mieszkalny znajduje się na półpiętrze.

Dom na wodzie pływa po niej także podczas największych powodzi. Mocowany jest do pali za pomocą grubych stalowych lin. Kiedy podnosi się stan wody, dom podnosi się razem z nią - nawet do pięciu metrów w górę lub w dół. Zaprojektował go Mark van Ommen z ABC Arkenbouw. Jego zdaniem, domy na wodzie, dające wspaniałe poczucie pełni życia, stają się modne i będzie ich coraz więcej. Jeszcze kilka lat temu ludzie uciekali daleko od wody bo była symbolem zagrożenia. Teraz szukają możliwości życia z nią w swoistej symbiozie. Materiały stosowane przy budowie domu na wodzie są dokładnie takie same, jak materiały stosowane przy budowie domu tradycyjnego. Tajemnica tkwi jednak w betonowych kadłubach arek, których konstrukcja sprawia, że domy pływają jak statek.

Mieszkanie na wodzie ma jednak swój minus: ceny za "parcele" na kanałach w holenderskich miastach są bardzo wysokie.

Firma ABC Arkenbouw planuje właśnie w Amsterdamie całkiem nową dzielnicę miasta - dla około 40 "arek". Na zlecenie miasta buduje również w centrum Utrecht wzdłuż kanału 20 domów na wodzie.

Przedsiębiorstwo chce je sprzedawać również w innych krajach. W tym roku planuje ustawienie domu wzorcowego w Dusseldorfie, na Renie.: Jednak w Niemczech bardzo trudno jest otrzymać pozwolenie na budowę. Podobnie jak w Polsce, nie ma takiej tradycji jak w Holandii.



Ponieważ w Holandii powstaje coraz więcej osiedli na wodzie, takie mariny często mają doprowadzone własne przyłącza energetyczne, instalacje wod-kan, a nawet ochroniarzy.

Londyn też ma dom na wodzie

Dwa lata temu pochodzący z Polski architekt, Marcin Panpuch, zaprojektował w Londynie przezroczyste łodzie mieszkalne, wyglądające jak szklane kapsuły. Domki mają rozwiązać problem niedoboru mieszkań, z jakim boryka się stolica Wielkiej Brytanii.

Zdaniem architekta, rzeka płynąca przez Londyn jest pusta, a miasto ma ogromny problem z brakiem suchych terenów. Dzięki moim domom można żyć na rzece lub w opuszczonych dokach Londynu - mówi. Oryginalne domy zostały zaprezentowane na organizowanej przez Royal Institute of British Architects wystawie nowoczesnych domów "Future House" w Londynie. Domy mogą być podzielone na trzy kondygnacje, każda wokół centralnego rdzenia w którym znajdują się schody, kuchnia i łazienka. Piętro pod wodą może być wykorzystywane jako pomieszczenie gospodarcze z magazynem wody, ogrzewaniem, czy sprzętem komputerowym. Na środkowej kondygnacji znalazła się sypialnia, zaś na piętrze pokój dzienny. Prywatność mieszkańca tego oryginalnego domu mają zapewniać zaciągane rolety. Dom został wyposażony w baterie słoneczne. Ciepło zgromadzone w ciągu dnia na najwyższym piętrze służy następnie ogrzewaniu pozostałych pomieszczeń.







Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX