Sielsko i nowocześnie
09.08.2010
, aktualizacja: 31.03.2011 10:02
W 2006 roku, przy drodze z zabytkowym brukiem, na skarpie opadającej ku jezioru, powstał podłużny, piętrowy budynek. Właściciele działki chcieli mieć nowoczesny dom wzorowany na ceglanych warmińskich stodołach z przełomu XIX i XX wieku. Widok na dom od strony południowo-zachodniej
Piękno, harmonia i mądrość zwykle łączą się ze skromnością. Ta reguła sprawdza?się też w architekturze. Prezentowany dom jest chlubnym przykładem takiej mądrości i skromności zarówno ze strony właścicieli, jak i projektantów.

Fot. HANNA DŁUGOSZ
Od strony jeziora budynek otwiera się na otoczenie szerokimi przeszkleniami, które wychodzą wprost na galerię osłoniętą grubymi ceglanymi słupami

Fot. HANNA DŁUGOSZ
Fragment wschodniego szczytu budynku. Pierwsza kondygnacja ukryła się poniżej poziomu terenu

Fot. HANNA DŁUGOSZ
Łazienka, tak jak i inne prywatne pomieszczenia, została połączona z galerią. Otwarta przestrzeń między słupami pozwala oglądać jezioro nawet z wanny. Okna można zasłonić aluminiowymi żaluzjami ukrytymi w murowanej konstrukcji zewnętrznej "kolumnady"
ZOBACZ TAKŻE
- Nowoczesna willa w przedwojennych klimatach (15-10-10, 12:00)
- Nowoczesna willa w przedwojennych klimatach - doświadczenia właścicieli (01-01-05, 12:00)
- Dom w pastelowych barwach (15-09-10, 12:00)
- W klimacie nowojorskiego loftu (15-07-10, 12:00)
Kiedy właściciele prezentowanego domu byli dziećmi, często spędzali wakacje na Warmii i Mazurach. Stąd pewnie ich sentyment do tych okolic, który zaowocował decyzją o kupnie tutaj działki oraz wzniesieniu budynku.
Pani domu do dziś wspomina swoje letnie pobyty w jednej z wiosek, w wynajmowanym u gospodarza pokoju, gdzie wraz z rodzicami cieszyła się latem i słońcem. W swoim nowym domu chciała "odzyskać" tamten świat i tamte nastroje. I pewnie w pełni jej się to udało.
Dom jak ulał
- Inwestorzy mieli zdecydowany pogląd na kształt przyszłego domu - opowiada architekt, który zaprojektował budynek. - Jego bryła miała być wzorowana na typowej dla tych stron ceglanej stodole. Ta koncepcja bardzo mi odpowiadała, dlatego z pełnym przekonaniem zgodziłem się przystąpić do realizacji projektu.
Zgodnie z wolą inwestorów punktem wyjścia do pracy nad projektem stały się miejscowa tradycja oraz liczne istniejące do dziś w okolicy dawne obiekty, do których miał nawiązywać nowy budynek. Na rozległym kilkuhektarowym terenie z jeziorami, lasem i łąkami wybrano najbardziej odpowiednie miejsce do posadowienia domu: południową, wysoką skarpę, łagodnie opadającą ku wodzie. Okazały budynek, formą jawnie nawiązujący do warmińskiej stodoły, został wtopiony w wyniosłość terenu. Ponieważ na przełomie wieków dziewiętnastego i dwudziestego, w wyniku administracyjnego zakazu wznoszenia drewnianych domostw i towarzyszących im zabudowań, królowały w tym regionie obiekty z cegły, podjęto decyzję, że wznoszony dom również będzie ceglany.
Zbudowano go z klinkierowej, holenderskiej cegły, ręcznie formowanej, o mniejszym niż zwyczajowy formacie. Dwuspadowy dach został natomiast pokryty tradycyjną, ceramiczną dachówką.
Nowe życie starej formy
Dom od każdej strony wygląda inaczej. Ryzykownie wydłużone elewacje południowa i północna mogłyby wywoływać wrażenie rażącej monotonii, gdyby nie rytmiczne rozmieszczenie szerokich płaszczyzn filarów, pomiędzy którymi umieszczono portfenetrowe okna od południa, oraz przełamanie "obronnego" charakteru elewacji północnej skłonem wzniesienia i umieszczonym centralnie wejściem z kładką.
Wydłużona sylwetka budynku stała się inspiracją do oryginalnego rozwiązania układu wnętrza. Komunikacja między poszczególnymi pomieszczeniami przebiega dwoma traktami. Pierwszy to korytarz usytuowany wzdłuż ściany północnej. Drugi ciągnie się wzdłuż elewacji południowej w postaci krytej, tarasowej galerii. Pomiędzy nimi ulokowano pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze. Do większości z nich można się dostać zarówno od strony korytarza "jasnego" - południowego (przez szerokie rozsuwane drzwi ze szkła), jak i "ciemnego"- północnego (przez węższe, uchylne drzwi z drewna).
Z zewnątrz do domu wchodzi się przez przerzuconą ponad uskokiem skarpy metalową kładkę. Prowadzi ona na poziom górnej kondygnacji, która - inaczej niż w tradycyjnych domach - pełni funkcję przestrzeni dziennej domu. Ze względu na ukształtowanie terenu to właśnie na górnej kondygnacji mieszczą się bowiem pokój dzienny z salonem i jadalnią, a także kuchnia oraz sypialnia z łazienką państwa domu. Na kondygnacji dolnej umieszczono natomiast pozostałe pokoje sypialne oraz gościnne. Na samej górze, na strychu, znajduje się jeszcze pokój zabaw dla dzieci.
Aby zagwarantować mieszkańcom prywatność, w otworach galerii południowej zaprojektowano metalowe, ażurowe rolety wypełniające przestrzeń między ceglanymi filarami. Po ich opuszczeniu domownicy mogą swobodnie wędrować z pokoju do pokoju albo wypoczywać, pozostając niewidocznymi dla zewnętrznego świata. Dzięki roletom mogą też w ciepłe noce zasypiać przy otwartych oknach w poczuciu bezpieczeństwa. Na dodatek konstrukcja rolet sprawia, że w pogodne dni światło przenikające do wnętrza domu załamuje się, kreśląc fantastyczne wzory na ścianach, podłogach i meblach.
To właśnie owo przefiltrowane światło, prześwietlające większość pomieszczeń, współtworzy wystrój wnętrza budynku.
Charakterystycznymi elementami domu są wszechobecne balkonowe okna potęgujące wrażenie przestrzeni. Co ciekawe, o widoczny przez nie krajobraz powiększono w tym domu nie tylko wnętrza reprezentacyjne, ale także kuchnię czy łazienkę gospodarzy. Kąpiący się w wolno stojącej wannie mogą więc cieszyć się widokiem sięgającego po horyzont lasu, który wydaje się być na wyciągnięcie ręki.
Ważny element przestrzeni budynku stanowi również odsłonięta więźba dachowa w pokoju dziennym oraz na połączonym z nim zadaszonym tarasie.
Detale o niedetalicznym znaczeniu
W takich wnętrzach meble nie pełnią najważniejszej roli. Uzupełniają jedynie harmonijnie zaaranżowaną przestrzeń, służąc głównie wygodzie mieszkańców. Nie znaczy to oczywiście, że zostały niestarannie dobrane. Wręcz przeciwnie, poświęcono wiele czasu na ich odnalezienie na okolicznych strychach i targach staroci, a następnie odnowienie i wyznaczenie im odpowiednich miejsc. To nie przypadek, że mimo pozornej nieprzystawalności pasują do domu pełnego znamion współczesnej techniki, przemysłowych form i surowych materiałów budowlanych, niekryjących swojego pochodzenia.
W budynku zwraca uwagę wiele zaskakujących pomysłowością rozwiązań. Między innymi są to ściany wewnętrzne zbudowane z kombinacji bloczków betonu komórkowego i drewnianych belek na podobieństwo charakterystycznego dla tych okolic pruskiego muru. Aby nadać ścianom świeżości oraz podkreślić ich fakturę, bloczki dodatkowo pomalowano cienką warstwą farby. Z kolei ściany przylegające do umywalek wyłożono ceramicznymi kafelkami - dla ochrony przed zawilgoceniem i by ułatwić zachowanie czystości. Nie są to jednak typowe ceramiczne produkty łazienkowe, ale kafelki piecowe wykonane przez artystę plastyka Krystynę Wacławek. W innych miejscach zamiast bloczków zastosowano sprasowane płyty wiórowe. Jako podbitkę drewnianej konstrukcji dachu wykorzystano zaś maty bambusowe. A wszystko po to, by budynek nie tylko się podobał, ale także był maksymalnie wygodny dla mieszkańców. Nie tylko właściciele twierdzą, że się udało.
Dom jest dobrym przykładem na to, jak zrekonstruowana twórczo dawna forma może się wypełnić współczesną treścią, tworząc harmonijną całość będącą dopełnieniem szczęśliwie zachowanego naturalnego krajobrazu.
Kilka słów o domu
Dom jednorodzinny
Powierzchnia użytkowa: 450 m2
Autor projektu: arch. Wojciech Hermanowicz
Mieszkańcy: cztery osoby
Pani domu do dziś wspomina swoje letnie pobyty w jednej z wiosek, w wynajmowanym u gospodarza pokoju, gdzie wraz z rodzicami cieszyła się latem i słońcem. W swoim nowym domu chciała "odzyskać" tamten świat i tamte nastroje. I pewnie w pełni jej się to udało.
Dom jak ulał
- Inwestorzy mieli zdecydowany pogląd na kształt przyszłego domu - opowiada architekt, który zaprojektował budynek. - Jego bryła miała być wzorowana na typowej dla tych stron ceglanej stodole. Ta koncepcja bardzo mi odpowiadała, dlatego z pełnym przekonaniem zgodziłem się przystąpić do realizacji projektu.
Zgodnie z wolą inwestorów punktem wyjścia do pracy nad projektem stały się miejscowa tradycja oraz liczne istniejące do dziś w okolicy dawne obiekty, do których miał nawiązywać nowy budynek. Na rozległym kilkuhektarowym terenie z jeziorami, lasem i łąkami wybrano najbardziej odpowiednie miejsce do posadowienia domu: południową, wysoką skarpę, łagodnie opadającą ku wodzie. Okazały budynek, formą jawnie nawiązujący do warmińskiej stodoły, został wtopiony w wyniosłość terenu. Ponieważ na przełomie wieków dziewiętnastego i dwudziestego, w wyniku administracyjnego zakazu wznoszenia drewnianych domostw i towarzyszących im zabudowań, królowały w tym regionie obiekty z cegły, podjęto decyzję, że wznoszony dom również będzie ceglany.
Zbudowano go z klinkierowej, holenderskiej cegły, ręcznie formowanej, o mniejszym niż zwyczajowy formacie. Dwuspadowy dach został natomiast pokryty tradycyjną, ceramiczną dachówką.
Nowe życie starej formy
Dom od każdej strony wygląda inaczej. Ryzykownie wydłużone elewacje południowa i północna mogłyby wywoływać wrażenie rażącej monotonii, gdyby nie rytmiczne rozmieszczenie szerokich płaszczyzn filarów, pomiędzy którymi umieszczono portfenetrowe okna od południa, oraz przełamanie "obronnego" charakteru elewacji północnej skłonem wzniesienia i umieszczonym centralnie wejściem z kładką.
Wydłużona sylwetka budynku stała się inspiracją do oryginalnego rozwiązania układu wnętrza. Komunikacja między poszczególnymi pomieszczeniami przebiega dwoma traktami. Pierwszy to korytarz usytuowany wzdłuż ściany północnej. Drugi ciągnie się wzdłuż elewacji południowej w postaci krytej, tarasowej galerii. Pomiędzy nimi ulokowano pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze. Do większości z nich można się dostać zarówno od strony korytarza "jasnego" - południowego (przez szerokie rozsuwane drzwi ze szkła), jak i "ciemnego"- północnego (przez węższe, uchylne drzwi z drewna).
Z zewnątrz do domu wchodzi się przez przerzuconą ponad uskokiem skarpy metalową kładkę. Prowadzi ona na poziom górnej kondygnacji, która - inaczej niż w tradycyjnych domach - pełni funkcję przestrzeni dziennej domu. Ze względu na ukształtowanie terenu to właśnie na górnej kondygnacji mieszczą się bowiem pokój dzienny z salonem i jadalnią, a także kuchnia oraz sypialnia z łazienką państwa domu. Na kondygnacji dolnej umieszczono natomiast pozostałe pokoje sypialne oraz gościnne. Na samej górze, na strychu, znajduje się jeszcze pokój zabaw dla dzieci.
Aby zagwarantować mieszkańcom prywatność, w otworach galerii południowej zaprojektowano metalowe, ażurowe rolety wypełniające przestrzeń między ceglanymi filarami. Po ich opuszczeniu domownicy mogą swobodnie wędrować z pokoju do pokoju albo wypoczywać, pozostając niewidocznymi dla zewnętrznego świata. Dzięki roletom mogą też w ciepłe noce zasypiać przy otwartych oknach w poczuciu bezpieczeństwa. Na dodatek konstrukcja rolet sprawia, że w pogodne dni światło przenikające do wnętrza domu załamuje się, kreśląc fantastyczne wzory na ścianach, podłogach i meblach.
To właśnie owo przefiltrowane światło, prześwietlające większość pomieszczeń, współtworzy wystrój wnętrza budynku.
Charakterystycznymi elementami domu są wszechobecne balkonowe okna potęgujące wrażenie przestrzeni. Co ciekawe, o widoczny przez nie krajobraz powiększono w tym domu nie tylko wnętrza reprezentacyjne, ale także kuchnię czy łazienkę gospodarzy. Kąpiący się w wolno stojącej wannie mogą więc cieszyć się widokiem sięgającego po horyzont lasu, który wydaje się być na wyciągnięcie ręki.
Ważny element przestrzeni budynku stanowi również odsłonięta więźba dachowa w pokoju dziennym oraz na połączonym z nim zadaszonym tarasie.
Detale o niedetalicznym znaczeniu
W takich wnętrzach meble nie pełnią najważniejszej roli. Uzupełniają jedynie harmonijnie zaaranżowaną przestrzeń, służąc głównie wygodzie mieszkańców. Nie znaczy to oczywiście, że zostały niestarannie dobrane. Wręcz przeciwnie, poświęcono wiele czasu na ich odnalezienie na okolicznych strychach i targach staroci, a następnie odnowienie i wyznaczenie im odpowiednich miejsc. To nie przypadek, że mimo pozornej nieprzystawalności pasują do domu pełnego znamion współczesnej techniki, przemysłowych form i surowych materiałów budowlanych, niekryjących swojego pochodzenia.
W budynku zwraca uwagę wiele zaskakujących pomysłowością rozwiązań. Między innymi są to ściany wewnętrzne zbudowane z kombinacji bloczków betonu komórkowego i drewnianych belek na podobieństwo charakterystycznego dla tych okolic pruskiego muru. Aby nadać ścianom świeżości oraz podkreślić ich fakturę, bloczki dodatkowo pomalowano cienką warstwą farby. Z kolei ściany przylegające do umywalek wyłożono ceramicznymi kafelkami - dla ochrony przed zawilgoceniem i by ułatwić zachowanie czystości. Nie są to jednak typowe ceramiczne produkty łazienkowe, ale kafelki piecowe wykonane przez artystę plastyka Krystynę Wacławek. W innych miejscach zamiast bloczków zastosowano sprasowane płyty wiórowe. Jako podbitkę drewnianej konstrukcji dachu wykorzystano zaś maty bambusowe. A wszystko po to, by budynek nie tylko się podobał, ale także był maksymalnie wygodny dla mieszkańców. Nie tylko właściciele twierdzą, że się udało.
Dom jest dobrym przykładem na to, jak zrekonstruowana twórczo dawna forma może się wypełnić współczesną treścią, tworząc harmonijną całość będącą dopełnieniem szczęśliwie zachowanego naturalnego krajobrazu.
Kilka słów o domu
Dom jednorodzinny
Powierzchnia użytkowa: 450 m2
Autor projektu: arch. Wojciech Hermanowicz
Mieszkańcy: cztery osoby
Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład
>-
Sielsko i nowocześnie
adamo333333
13.09.08, 13:56
Tylko ciekawe czym ogrzewaja ten domek :)»
-
Sielsko i nowocześnie
kuczman
14.09.08, 04:43
Dworki- potworki to inna bajka. Tu rzeczywiscie projekt przybral specyficznewymiary. Rowniez zastanawiam sie nad ogrzewaniem tej wielkiej bryly. Podlogowe?Ale mimo tego cale cieplo bedzie »
-
Sielsko i nowocześnie
bubazero
23.09.08, 20:09
Fajne fotki.»
Zobacz także »
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- ladnydom@agora.pl


więcej zdjęć











