Doświadczenia właścicieli
Renata i Paweł
05.01.2005
, aktualizacja: 15.12.2009 12:05
Adaptacja i rozbudowa istniejącego starego budynku jest żmudniejsza i trwa dłużej niż wznoszenie domu od podstaw. Trudno nam powiedzieć, czy na pewno powtórzylibyśmy obecnie poprzednie decyzje. Nieraz lepiej budować od zera, stosując nowocześniejsze rozwiązania.
Jeśli dom jest choćby trochę nietypowy, bardzo ważne staje się zatrudnienie fachowego architekta. Oszczędzanie na projekcie nie popłaca.
Radzimy unikać różnic poziomu podłóg w domu, szczególnie w pomieszczeniach dziennych. U nas goście często potykają się o uskok w podłodze między kuchnią i jadalnią a salonem z kominkiem.
Budowaliśmy metodą zleceniową i nadzór nad budową powierzyliśmy inspektorowi nadzoru. Jest to niestety rozwiązanie dość drogie, ale na pewno tańsze i pewniejsze niż budowa z generalnym wykonawcą.
Wolno stojący garaż o powierzchni 52 m2 okazał się za mały dla dwóch rodzin z trzema samochodami. Jako dodatkowe miejsca postojowe wykorzystujemy więc podjazd z kostki granitowej i trawnik wzmocniony specjalną kratką z PVC.
Brakuje nam zaplecza gospodarczego na sprzęt ogrodowy i sportowy. Warto precyzyjnie wyliczyć potrzeby i nie oszczędzać na strefie gospodarczej.
Przydałaby się nam druga łazienka na poddaszu - przy sypialni. Dlatego przy najbliższym remoncie postaramy się znaleźć na nią miejsce.