Schody wewnętrzne

Tekst: architekt Janusz Kaczorek

Sposób wkomponowania schodów w przestrzeń domu świadczy o umiejętnościach architekta. Jest to bowiem jedno z trudniejszych zadań projektowych.

Betonowe schody zabiegowe prowadzące na piętro zostały obłożone drewnem. Zastosowanie takiego materiału w ciemnym kolorze w połączeniu z bielą ścian sprawia, że ten fragment wnętrza jest elegancki i nowoczesny zarazem
Betonowe schody zabiegowe prowadzące na piętro zostały obłożone drewnem. Zastosowanie takiego materiału w ciemnym kolorze w połączeniu z bielą ścian sprawia, że ten fragment wnętrza jest elega
Jeżeli dom został dobrze zaprojektowany, to połączenia między kondygnacjami są wygodne, na każdą wchodzi się w najbardziej korzystnym miejscu, a powierzchnia komunikacji nie jest rozbuchana. Proste, prawda? Niestety, często bywa inaczej. Kłopoty pojawiają się przede wszystkim wtedy, kiedy kolejne kondygnacje domu są projektowane w oderwaniu od siebie (tak, tak, jest to możliwe!), a potem na siłę ze sobą klejone. No i schody trzeba wtedy gdzieś upchnąć... Efekt? Wokół schodów powstają dziwne puste przestrzenie, korytarze wydłużają się niemiłosiernie (szczególnie na piętrze), a sama forma schodów przybiera dziwne kształty.

Konstrukcja schodów

W Polsce nadal dominuje tradycyjny sposób wznoszenia domów - czyli ściany murowane i stropy wylewane. Dlatego również schody z praktycznych względów najczęściej są wylewane na miejscu, w formie żelbetowej płyty. Zwykle to ta sama technologia i materiały, co w przypadku stropów - więc łatwo się nią posłużyć. Ekipy budowlane lubią takie betonowe schody także dlatego, że już kilka dni po wylaniu służą im one do wchodzenia na kolejne kondygnacje. Nie trzeba więc budować prowizorycznych wejść na górę. Ponadto nie trzeba się o nie zbytnio troszczyć podczas cięższych prac budowlanych. Nie dość, że trwałe, będą przecież potem jeszcze pokryte materiałem wykończeniowym.



Uwaga! Jeżeli planujemy obłożenie schodów drewnem, kamieniem lub ceramiką, warto je wylać bardzo precyzyjnie, by uniknąć rozmaitych kłopotliwych poprawek. Wspomniane materiały wymagają równego podłoża i dokładnego rozliczenia wysokości poszczególnych stopni.

- Schody żelbetowe charakteryzują się stabilniejszą konstrukcją, w porównaniu ze schodami drewnianymi czy stalowymi. Ceną za to są ich grubość i ciężar. Beton to raczej toporne tworzywo - wykonane z niego schody trudno więc nazwać zwiewnymi.

- Schody z drewna i ze stali mogą natomiast utworzyć lekkie, przezroczyste konstrukcje. Mankamentem ich jest jednak to, że szczególnie trudno poradzić sobie z akustyką. Ciężko będzie na przykład skutecznie wytłumić tupanie osoby schodzącej.

Inną wadą wymienionych materiałów jest mała stabilność długich elementów. Przejawia się to w nieprzyjemnym bujaniu się schodów lub trzeszczeniu elementów konstrukcji. Można jednak te mankamenty niwelować, zwiększając przekroje elementów.

Drewniana konstrukcja schodów ma na pewno sens wtedy, gdy dom jest skonstruowany w tej samej technologii.

Konieczna precyzja

Nie przerabiaj schodów bez fachowca! Choć rysunek schodów w projekcie domu to zaledwie kilkanaście kresek, dokonywane na własną rękę zmiany mogą skomplikować zarówno wykonanie, jak i późniejsze użytkowanie schodów. Częstym skutkiem przeróbek jest taka zmiana ich geometrii, że korzystająca z nich osoba uderza się głową o belkę spocznika wyższej kondygnacji lub o elementy więźby dachowej. Dlatego każdą zmianę trzeba koniecznie uzgadniać z projektantem, który naniesie ją na plan domu (wszystkich jego kondygnacji). Samodzielnie można wybrać jedynie sposób wykończenia stopni i podstopnic oraz materiał, z którego będzie wykonana balustrada.

Schody muszą być równe! Człowiek jest wrażliwy nawet na milimetrowe różnice w wysokości stopni, i na nierównych łatwo się potyka. Aby obliczyć właściwą wysokość skrajnych stopni w stanie surowym, trzeba uwzględnić ostateczny poziom podłogi na obu kondygnacjach oraz grubość planowanego wykończenia stopni. Żeby mieć w domu idealnie równe schody, w stanie surowym trzeba zbudować je tak, żeby pierwszy stopień był odpowiednio wyższy, a ostatni - niższy.

A: Schody a plan domu

Od tego, gdzie ustawimy schody, zależy, ile metrów (czy kilometrów) przyjdzie nam przemierzyć w domu każdego dnia.

Usytuowanie schodów wpływa na długość korytarzy i wielkość holu na każdym piętrze domu. A regułą każdego dobrego projektu jest ograniczanie wielkości komunikacji tam, gdzie to tylko możliwe. W tym celu dobrze przestrzegać zasady, która mówi o tym, by schody umieszczać w miejscu, które umownie można nazwać środkiem ciężkości domu, a więc w centralnym jego miejscu. Wówczas powinno być stosunkowo blisko do każdego z pomieszczeń, a cała powierzchnia komunikacji w domu będzie ograniczona do niezbędnego minimum.

Mały dom - konieczny reżim

Przestrzeganie zasady środka ciężkości jest szczególnie wskazane, gdy planujemy wzniesienie niewielkiego domu, w którym każdy metr kwadratowy powierzchni jest bardzo cenny.

Małe domy z założenia powinny być sprawnie poukładane wewnątrz, więc i zbędne powierzchnie należy maksymalnie ograniczać. Najbardziej efektywnym rozwiązaniem w takich przypadkach są centralnie usytuowane schody i na każdej kondygnacji połączony z nimi hol, do którego przylegają promieniście wszystkie pomieszczenia. Udaje się wtedy uniknąć długich korytarzy prowadzących do najbardziej oddalonych pokojów.

Duży dom - większa swoboda

W większym domu rzecz wygląda nieco inaczej. Siłą rzeczy, komunikacja jest bardziej rozbudowana, ze względu na większą liczbę i wielkość pomieszczeń. Odległości między poszczególnymi wnętrzami rozrastają się do tego stopnia, że centralny hol nie jest rozwiązaniem wystarczającym. Ponadto w dużym domu nie ma już takiego reżimu co do układu pomieszczeń i komunikacji - w tym także co do miejsca schodów.

Większa swoboda planowania wnętrza pozwala wykorzystać schody jako istotny element wystroju domu. Można nimi wzbogacić przestrzeń holu wejściowego, czy wprowadzić je częściowo lub w całości jako element rzeźbiarski do pomieszczeń mieszkalnych.

B: Schody jako element wnętrza

Uwaga na hałasy

Schody wprowadzone do pomieszczeń mieszkalnych będą miały wpływ na akustykę domu. Nie wolno zapominać, że za pośrednictwem schodów pokoje na górze będą bezpośrednio narażone na hałas pochodzący z dołu (odgłosy z telewizora, kina domowego, muzyki, spotkań towarzyskich itp.).

Ceną za efektowne wnętrze będzie więc konieczność zastosowania rozwiązań ograniczających te dźwiękowe niedogodności.

Aby wygłuszyć hałas dochodzący na górę, warto pomyśleć przede wszystkim o wyborze odpowiedniego materiału na ściany pomieszczeń (najlepsze są materiały ciężkie, takie jak np. cegła ceramiczna pełna, cegła silikatowa itp.). Ponadto dobrze jest tak zaprojektować schody, aby rozproszyć dźwięk na dole i zmniejszyć jego przenoszenie w górne partie budynku. Służą temu między innymi pełne balustrady, wystające fragmenty ścian itd. Sposobów zresztą jest więcej. Warto porozmawiać o tym z architektem. Istotny wpływ na przenoszenie dźwięków ma kształt pomieszczenia (im więcej załamań ścian, tym lepiej) i użyte materiały wykończeniowe czy meble (np. dywany czy zasłony tłumią dźwięk). Warto na to zwrócić uwagę, gdyż niewinna z założenia decyzja niesie ze sobą poważne skutki, którym najlepiej zaradzić na etapie projektowania.

Kwestia prywatności

Wyeksponowane schody mogą w niektórych sytuacjach krępować osoby z nich korzystające. Zdarza się to szczególnie wtedy, gdy schody usytuowano w pokoju dziennym i jego okolicach. Można sobie wyobrazić sytuację, kiedy na przykład z powodu złego samopoczucia jeden z domowników nie chce się natknąć na rozbawione towarzystwo na dole i w związku z tym czuje się wręcz uwięziony na piętrze. Trzeba więc się pilnować, aby efektowność niektórych rozwiązań nie przesłoniła funkcjonalności domu.

C: Kręte czy proste?

Forma schodów wpływa na układ pomieszczeń i powierzchnię komunikacji. Rozważając zastosowanie w przyszłym domu rozmaitych rozwiązań, trzeba mieć świadomość, że różnicuje je między innymi wielkość zajmowanej przez schody przestrzeni. Jedne łączą dwa miejsca położone dokładnie nad sobą (schody dwubiegowe), w innych zaś oba ich końce znajdują się daleko od siebie (schody jednobiegowe). A to decyduje o kształcie i wielkości korytarzy lub holu na piętrach. Ważne są też kwestie komfortu poruszania się po schodach, przenoszenia cięższych i większych przedmiotów, oraz bezpieczeństwo użytkowników. Sytuacja rodzinna mieszkańców zmienia się stosunkowo szybko. A obecność w domu dzieci bądź ludzi starszych czy niepełnosprawnych bardzo zmienia stosunek domowników do konkretnych rozwiązań.

Schody dwubiegowe

Najczęściej stosowany rodzaj schodów - zarówno w domach jednorodzinnych, jak i wielorodzinnych.

Zalety:

- Są wygodne i bezpieczne. W połowie drogi dzieli je na dwa krótkie biegi szeroki, wygodny spocznik. Dla nieszczęśnika, który potknie się, schodząc w dół, oznacza to, że daleko nie poleci.

- Spocznik jest też błogosławieństwem dla osób mających kłopoty z chodzeniem. Chwila odpoczynku w połowie drogi znakomicie ułatwia pokonywanie kolejnych pięter domu.

- Umożliwiają pokonanie różnicy poziomów możliwie najkrótszą z dostępnych dróg.

Wady:

- Utrudniają wnoszenie długich przedmiotów, Jest to szczególnie dotkliwie odczuwane na wąskich schodach (ok. 80 cm). Każdy, kto ma dom z takimi schodami, wie, że trzeba się bardzo namęczyć podczas wnoszenia kanapy, łóżka lub znoszenia chorego na noszach. Sposobem na zmniejszenie tej uciążliwości jest zbudowanie schodów o nieco większej szerokości niż dopuszczalne minimum (najlepiej ok. 110-120 cm) i ze spocznikiem co najmniej 130-centymetrowym. Równie dobrze można poszerzyć duszę (czyli przerwę między sąsiadującymi biegami) o 20-50 cm. To wszystko ułatwi obrót z meblem na spoczniku.

Schody zabiegowe

Stanowią odmianę schodów dwubiegowych - tylko bez spocznika. To rozwiązanie do ciasnych wnętrz i dla ostrożnych domowników. Zabiegowe stopnie mają kształt klina, są trójkątne lub trapezowe.

Zalety:

- Zajmują mniej miejsca, bo ich biegi są krótsze niż w przypadku tradycyjnych schodów dwubiegowych.

- Można je skręcać w dowolnym kierunku, bez "łamania" i bez spoczników.

Wady:

- Ich konstrukcja jest mniej wygodna niż schodów dwubiegowych - stopnie o zmiennej szerokości nie zapewniają stopie odpowiedniego oparcia. Trudno nimi wejść, jeszcze trudniej zejść.

Schody proste jednobiegowe

Z reguły są to schody bez spocznika - ustawione w linii prostej. Najbardziej oszczędne pod względem zajmowanego miejsca, ale zarazem dosyć kłopotliwe w eksploatacji.

Zalety:

- Łatwo wnieść po nich długie przedmioty, bo nie ma konieczności zawracania. Jeżeli są odpowiednio szerokie (od 120 cm wzwyż), nie stanowią też zwykle przeszkody dla największych mebli.

- Zajmują w rzucie najmniejszą powierzchnię ze wszystkich typów schodów (ok. 4-5 m2, zależnie od wysokości stopni i ich szerokości). Dlatego są często jedynym rozwiązaniem w ciasnych wnętrzach.

- Ze względu na zwartą, jednorodną formę są doskonałym tworzywem w ręku projektanta wnętrz. Efektownie prezentują się jako element dwukondygnacyjnej przestrzeni.

Wady:

- Są niebezpieczne ze względu na dużą długość i liczbę stopni w jednej linii. Dlatego w budynkach wielorodzinnych i szkolnych liczbę stopni ograniczono do 17. Ten przepis nie dotyczy co prawda domów jednorodzinnych, ale rozsądek podpowiada, by brać go pod uwagę. Inaczej, nieszczęśnik, który potknie się na górze, nie będzie raczej mógł liczyć na dobre wiadomości na dole... Aby uniknąć niebezpieczeństwa, często stosuje się spocznik pośredni, który w razie nieszczęścia ma zminimalizować zagrożenie upadku z dużej wysokości.

- Jeśli pokonuje się więcej niż jedną kondygnację, droga do przejścia robi się o jakieś 3-4 metry dłuższa niż przy schodach dwubiegowych. Aby bowiem dostać się na wyższy bieg, trzeba przemierzyć korytarzem pełną długość schodów.

Schody kręte

Mogą być na planie koła lub kwadratu, z duszą lub ze słupem nośnym. Montowane na słupie tworzą stabilną konstrukcję.

Zalety:

- Zajmują mało miejsca i efektownie wyglądają na zdjęciach, zwłaszcza w kolorowych pismach wnętrzarskich.

Wady:

- Są bardzo niewygodne. Rzeczywistość dowodzi, że mogą wręcz być przekleństwem domowników.

- Aby po nich wchodzić i schodzić, należy trzymać się poręczy, co oznacza, że wniesienie czegokolwiek na górę jest wyczynem karkołomnym (oby nie dosłownie!). Takie schody lepiej traktować jako uzupełnienie schodów głównych lub połączenie z miejscami rzadko odwiedzanymi (strych, piwnica).

Schody wachlarzowe

Ich stopnie rozwijają się efektownie wzdłuż łuku koła czy elipsy.

Zalety:

- Są wygodne, pod warunkiem że ich łuk jest łagodny. Im ciaśniej zakręcają, tym gorsze są proporcje stopni. Na ciasnym łuku jedna noga trafia na krótki odcinek stopnia, a druga na długi, przez co użytkownik traci rytm marszu. Jest to szczególnie uciążliwe przy schodzeniu.

- Są efektowne, czego dowody mamy w wielu wspaniałych realizacjach - głównie pałacach i innych reprezentacyjnych budynkach.

Wady:

- Jeżeli łuk schodów jest za mały (poniżej 450 cm), robią się niewygodne. Jeżeli jest duży - zajmują dużo miejsca. I tak źle, i tak niedobrze, ale z dwojga złego lepiej wybrać to drugie.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: ZOBACZ PRZYKŁAD





Skomentuj:

Schody wewnętrzne