BUDOWA i REMONT

Dom schodzący do ogrodu - projekt przebudowy

tekst: Aleksander Bednarski, Mariusz Komraus
17.09.2011 , aktualizacja: 28.10.2011 16:47
A A A Drukuj
Widok z lotu ptaka archiwum pracowni SLAS Widok z lotu ptaka
Stojący na działce budynek był w dobrym stanie technicznym, więc szkoda było go burzyć. Właściciele marzyli jednak o lepszym połączeniu wysokiego parteru z ogrodem. Dlatego budynek wzbogacił się o dwa segmenty stopniowo "opadające" w stronę ogrodu.
elewacja frontowa
archiwum pracowni SLAS
elewacja frontowa
Widok od północnego-zachodu
archiwum pracowni SLAS
Widok od północnego-zachodu
Widok od południowego zachodu
archiwum pracowni SLAS
Widok od południowego zachodu
Elewacja ogrodowa
archiwum pracowni SLAS
Elewacja ogrodowa
ZOBACZ TAKŻE
Powierzchnia użytkowa: 222 m2

Powierzchnia zabudowy: 122 m2

Powierzchnia działki: 1330 m2

Autorzy projektu: architekci Aleksander Bednarski, Mariusz Komraus, Tomasz Pokropowicz oraz Danuta Suchy

Kontakt: www.slas.com.pl


Autorzy projektu

Pracownia architektoniczna SLAS/Bednarski, Komraus, Pokropowicz działa od 2008 roku. Współtworzący ją architekci mają na swoim koncie nagrody i wyróżnienia w wielu konkursach architektonicznych; do najważniejszych należy wygrana w międzynarodowym konkursie Europan 9.

Pracownia zajmuje się projektowaniem architektonicznym i urbanistycznym. W centrum jej zainteresowań pozostają indywidualne projekty domów jednorodzinnych.

Działka

Bardzo wąska działka (17 m × 78 m) zlokalizowana jest w wiejskiej okolicy, w bliskim sąsiedztwie malowniczego jeziora. Wjazd na działkę usytuowany jest od północy, a od strony południowej znajduje się zadrzewiony ogród.

Projektanci uznali, że miejsce to - mimo "niewygodnego" podłużnego kształtu - ma duży potencjał, który postarali się wykorzystać.

Inwestorzy kupili parcelę wraz ze stojącym na niej budynkiem w stanie surowym, co do którego trzeba było podjąć decyzję - wykończyć go czy wyburzyć.

Inwestorzy

Przyszli mieszkańcy prezentowanego domu to małżeństwo w średnim wieku, z dorosłymi dziećmi, które nie będą na co dzień w nim mieszkały. Inwestorom zależało jednak na tym, by w nowo tworzonym domu zapewnić wygodne miejsce dla dzieci i ich rodzin. Stąd pomysł przeznaczenia drugiej kondygnacji mieszkalnej w całości na potrzeby gości.

Inną ważną dla inwestorów kwestią było jak najlepsze połączenie wnętrz domu z ogrodem. Zadanie o tyle trudne, że pierwotny projekt zakładał lokalizację części dziennej nie w przyziemiu, ale na piętrze.

Założenia projektantów

Inwestorzy dość długo zastanawiali się nad losami istniejącego budynku. Ostatecznie dobry stan ogólny konstrukcji i w miarę poprawna lokalizacja na parceli zdecydowały o pozostawieniu starych murów i jedynie rozbudowaniu ich o dodatkowe elementy.

Zadanie architektów polegało więc na dostosowaniu obiektu do potrzeb inwestorów. Prace dotyczyć miały przede wszystkim strefy dziennej oraz okolic wejścia. Program rozbudowy objął salon, oranżerię i wiatrołap; reszta pomieszczeń została tylko częściowo przearanżowana.

Istniejący budynek miał jeden mankament. Cała strefa dzienna wraz z kuchnią były ulokowane nie na parterze, ale na pierwszej kondygnacji. To utrudniało realizację postulatów właścicieli, dotyczących dobrej integracji wnętrz z ogrodem. Najprostsze rozwiązanie - z zewnętrznymi schodami, bezpośrednio łączącymi salon z trawnikiem - nie spotkało się z ich akceptacją. Stąd pomysł na stworzenie dodatkowych modułów mieszkalnych, mieszczących część wypoczynkową, oranżerię i taras, łagodnie opadających w głąb działki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Materiały budowlane

Znajdź produkty z oferty producentów materiałów budowlanych

Porady ekspertów

Szukasz porady? Zadaj pytanie ekspertowi. Zobacz o co pytają inni

Domiporta.pl poleca

Neogotycka willa z początku XX w. po renowacji, z basenem i kortem tenisowym

PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
WNĘTRZA
WYKOŃCZENIE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
  • ul. Czerska 8/10
  • 00-732 Warszawa
  • ladnydom@agora.pl