Nowy dom w stylu starej rezydencji

Tekst Andrzej Markowski

Właściciele pięknej podmiejskiej działki, za radą architekta, zrezygnowali z planów remontowania stojącego na niej budynku i wznieśli swój dom całkiem od nowa. Ale jego forma zachowuje klimat starej, zasiedziałej rezydencji.

projekt domu,dom jednorodzinny,dom z poddaszem
Fot. Andrzej Markowski
Metryczka domu

Dom z poddaszem użytkowym:

Powierzchnia użytkowa: 221 m2

Powierzchnia zabudowy: 230 m2

Wymiary działki: 47 × 60,5 m

Autor: architekt Andrzej Marczak

Inwestorzy

Właściciel odziedziczył przedwojenną działkę z niewielkim parterowym domem. W planach była rozbudowa budynku i przystosowanie go do potrzeb rodziny. Opracowanie projektu rozbudowy zlecono pracowni architekta Andrzeja Marczaka.

Ponieważ szybko okazało się, że stary dom nie nadaje się do remontu, między innymi ze względu na zły stan więźby dachowej i jej wadliwą konstrukcję, inwestor porzucił zamiar rozbudowy budynku i zamówił projekt nowej rodzinnej siedziby.

Działka

Porośnięta starodrzewem, zasiedlona jeszcze przed wojną parcela ma powierzchnię 3 tys. m2. Nowy dom zdecydowano się wybudować dokładnie w tym samym miejscu, w którym stał dawny budynek mieszkalny.



Główne założenia projektantów

Właścicielowi zależało na tym, żeby nowy, około 200-metrowy budynek z piętrem sprawiał wrażenie parterowego. Dlatego architekt, aby ukryć górną kondygnację, przeznaczył na nią jedynie 1/3 całkowitego metrażu domu. Życzeniem inwestora było też zaprojektowanie dla jego żony-malarki wyodrębnionej z całości pracowni na tyłach domu, do której prowadziłoby osobne, niezależne wejście. Projektant jednak przekonał domowników, że nie warto marnować cennej przestrzeni wnętrza domu na korytarze. W rezultacie, do pracowni wchodzi się przez gabinet. Również inne domowe pomieszczenia płynnie łączą się ze sobą, bez pośrednictwa rozbudowanych holi.

Z dawnych zabudowań uratowano jedynie oficynę z przylegającym do niej murem z cegły, stanowiącym doskonałe tło dla roślin. Nowe nasadzenia wkomponowano w istniejącą zieleń. Również architektura nowego domu nie usiłuje konkurować z naturą. Zarówno rzut, jak i masywna bryła zostały tak ukształtowane, by nie zakłócić urody ogrodu.

Wygląd budynku

Posadowiony w głębi działki budynek z czterospadowym, pokrytym dachówką bitumiczną dachem, o kącie nachylenia 30 stopni, wzniesiono na rzucie prostokąta. Ważnym elementem bryły jest wysunięty daleko do przodu zadaszony i rozległy taras. Stanowiąc integralną część domu, pełni rolę letniego salonu, a także dogodnego punktu widokowego, otwierającego się na rozległy ogród; jednocześnie jest naturalnym przedłużeniem domowych wnętrz. Sprzyja temu jego konstrukcja, polegająca na wsparciu wieńczącego go dachu jedynie na dwóch słupach. Dodatkowym wzmocnieniem tej konstrukcji jest szeroki żelbetowy gzyms, który częściowo przejmuje ciężar stropu.

Budynek charakteryzuje prostota i dobre proporcje, co pozwala mu - zgodnie z intencją inwestora i projektanta - wpisać się w otaczający krajobraz. Jedynym ozdobnym elementem skromnej bryły są towarzyszące oknom półkolumienki na rzucie wycinka koła. Budynek opasuje też 50- centymetrowy cokół wykończony okładziną ceramiczną w kolorze dachówki.

Wnętrza domu i ich funkcje

Zgodnie z życzeniem inwestora, większość funkcji mieszkalnych zmieszczono na parterze budynku.

Tworzące wizualną całość salon i jadalnię dzielą jedynie dwa stopnie. Oba pomieszczenia, poprzez duże przeszklenia, w naturalny sposób łączą się z tarasem i ogrodem.

W okresie sprzyjającej pogody, a więc praktycznie od wiosny do jesieni, to właśnie taras - dzięki potężnej czapie zadaszenia i szerokim okapom - stanowi centrum życia rodzinnego; tu także przyjmuje się gości i przyjaciół.

Z salonem sąsiaduje sypialnia gospodarzy, z osobnymi łazienką i garderobą. Z kolei pracownia pani domu łączy się z gabinetem.

Na piętrze wygospodarowano dwie duże gościnne sypialnie z łazienką. Gdy gości nie ma, górna kondygnacja pozostaje niemal wyłączona z życia domu.

Starannie odnowiony przez nowego właściciela parterowy budynek gospodarczy, istniejący od czasów przedwojennych i ozdobiony pnącą roślinnością, harmonijnie zamyka całość założenia. Znajdują się w nim pomieszczenia garażu, a także pralni, suszarni i magazynu na różnego rodzaju narzędzia ogrodnicze. Wygospodarowano tu też niewielki pokój z łazienką i kuchenką dla ogrodnika czy dozorcy.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: ZOBACZ PRZYKŁAD





Skomentuj:

Nowy dom w stylu starej rezydencji