Przepis na ładny dom - chcesz mieć ładny dom? Koniecznie przeczytaj!
29.12.2011
, aktualizacja: 23.12.2011 15:01
Dom z gankiem żeby był ładny, musi respektować dawne zasady zachowania proporcji, symetrii. Nie może też być zrobiony z byle czego
Każdy, kto buduje dom, chce by był on funkcjonalny, niedrogi i jednocześnie atrakcyjny. Czy to realne? Czy istnieje przepis, który pomógł to zrobić niejednemu architektowi i inwestorowi. Jeżeli tak, to może i my moglibyśmy z niego skorzystać?

Fot. Grzegorz Otwinowski
Dom z gankiem żeby był ładny, musi respektować dawne zasady zachowania proporcji, symetrii. Nie może też być zrobiony z byle czego

Fot. Archiwum WM Pracownia Projektowania Miasta
Architekt Paweł Wład Kowalski

Fot. Shutterstock
Dobre materiały i właściwe ich wykorzystanie pomogą stworzyć ładne dom

Fot. Shutterstock
Możliwie prosta forma to jedna z podstawowych gwarancji sukcesu w dziedzinie architektury domów jednorodzinnych
ZOBACZ TAKŻE
- Projektowanie wnętrz, o zaletach i wadach łączenia pomieszczeń (10-10-11, 11:44)
- Projektowanie domu - architektoniczne sposoby na prywatność (20-06-11, 11:00)
- Zalety dobrego kształtu domu - projektowanie (08-06-11, 08:27)
- Dach płaski czy stromy, a funkcjonalność poddasza (03-09-10, 12:00)
- Przestrzeń pod skosami na poddaszu (05-07-10, 12:00)
Paweł Wład Kowalski, architekt, właściciel biura architektonicznego WM Pracownia Projektowania Miasta, w której powstają wielobranżowe projekty architektoniczno-budowlane, plany zagospodarowania terenu, animacje i wizualizacje komputerowe.
Ważnym polem działalności architekta są projekty domów: wolno stojących, bliźniaczych, szeregowych, atrialnych. Co najważniejsze - zawsze funkcjonalnych. W jego pracowni powstają zarówno domy skromne, jak i okazałe, tanie w eksploatacji i z bogatym wyposażeniem; takie opracowywane z myślą o katalogach projektów, jak i projekty indywidualne.
Naszym celem jest piękno i harmonia, pełna satysfakcja z architektury. Nasze koncepcje architektoniczne pozwalają na budowę z lokalnych materiałów i technologii. Nasze domy można różnorodnie urządzać wewnątrz, zawsze spełnią różnorodne wymagania użytkowe - deklaruje architekt.
Każdy, kto zastanawia się nad tym, jaki powinien być jego przyszły dom, powinien odwołać się do rozważań Witruwiusza, rzymskiego architekta i inżyniera, który już ponad dwa tysiące lat temu, w traktacie "O architekturze ksiąg dziesięć" twierdził, że budując dom, należy kierować się trzema zasadami: trwałości, celowości i piękna.
Jak je osiągnąć? "Trwałość osiągnie się wtedy, gdy spośród wielu materiałów budowlanych przeprowadzi się wybór starannie, nie kierując się skąpstwem; celowość - przez bezbłędne rozplanowanie przestrzeni, nieograniczające możliwości użytkowania i uwzględniające strony świata odpowiednie do przeznaczenia budynków; natomiast piękno będzie zapewnione, jeśli wygląd budowli będzie miły i wykwintny, a wymiary poszczególnych jego części oparte na zasadach proporcji". Czy to nie jest szokująco aktualne?
Witruwiusz patrzył na architekturę z perspektywy ludzkiego doświadczenia, z punktu widzenia zwykłego człowieka, jego potrzeb i odczuć, a nie pod kątem abstrakcyjnych założeń twórczych i autorskich idei. W ten sam sposób dobrze jest patrzeć na architekturę również teraz, zwłaszcza w kontekście budynku jednorodzinnego.
Gdyby przekonanie, że budynek jest całością złożoną z wielu elementów, których nie można rozpatrywać osobno częściej towarzyszyło naszym rozważaniom o domu, otaczająca nas zabudowa znacząco by na tym zyskała. Nie można bowiem domu tworzyć tak, jakby składał się z odrębnych elementów, z których jedne pełnią wyłącznie rolę konstrukcyjną, inne funkcjonalną, a jeszcze inne stworzono wyłącznie ku ozdobie.
Pięć zasad trwałości, czyli odpowiedni dobór materiałów i konstrukcji
Stosowany do wzniesienia domu materiał powinien wyglądać stosownie do roli, jaką w niej pełni, i nadawać budynkowi formę zgodną ze swoimi naturalnymi właściwościami. Jak to osiągnąć?
1 Niech kamień nie wisi nad głową. W odbiorze architektury ważne jest doświadczenie i tak zwany "zdrowy rozum". Chodzi o to, by przykładowo z ciężkiego kamienia - naturalnie przecież powiązanego z podłożem - układać podwaliny, mury i grube filary i zrezygnować z traktowania go jako przyklejanego gdzie popadnie ozdobnika. Do ozdabiania i wykończenia górnych partii elewacji lepiej stosować materiały lżejsze, na przykład drewno. Nie lubimy przecież, gdy głazy wiszą nam nad głową!
2. Niech woda łatwo spływa z dachu. Jeśli przyjmiemy, że głównym zadaniem dachu w naszym klimacie jest ochrona wnętrza przed opadami, warto zapewnić mu odpowiednie nachylenie, tak by deszcz łatwo i szybko ściekał z jego połaci.
Przed kroplami wody powinniśmy zresztą dobrze chronić także ściany - stąd potrzeba okapu, a także opaski żwirowej, bez których dom wygląda na nieskończony.
3. Niech słup wygląda solidnie. Współczesne materiały konstrukcyjne pozwalają na zastąpienie grubego filara cienkim słupkiem stalowym. Patrząc na ciężką bryłę podpartą cienkim słupem podświadomie boimy się, że nie wytrzyma niesionego ciężaru. Podobnie z zastępowaniem spadzistego dachu płaskim, z odprowadzeniem wody do środka, tak by na elewacji nie pojawiły się rynny i rury spustowe. Tworzy to dysonans pomiędzy instynktowną wiedzą obserwatora na temat wytrzymałości i funkcji poszczególnych materiałów, a tym co widzi.
Mamy bowiem w sobie zakodowane doświadczeniami pokoleń odczuwanie formy architektonicznej, z której potrafimy odczytać, do czego służy, czy jest trwała, jakie wynikają z niej konsekwencje użytkowe i eksploatacyjne.
4. Niech budulec wygląda na taki, jakim jest. Kiedy materiał, z którego wykonano poszczególne elementy domu, nie będzie odpowiadał wyobrażeniom człowieka na temat jego wytrzymałości i przeznaczenia, podświadomie poczuje on niechęć do takiej architektury, choćby zapewniano, że jest ona nowoczesna i bezpieczna.
Architektura, która nie daje poczucia bezpieczeństwa i trwałości nigdy - w powszechnym odbiorze - nie będzie piękna.
Jeśli cały budynek uformujemy z materiałów, które zastosowane są zgodnie ze swoimi właściwościami, nie tylko nadadzą mu one odpowiedni kształt i wygląd, ale też sprawią, że osoba patrząca na dom będzie miała poczucie jego trwałości i solidności, co szybko przełoży się na akceptację jego formy.
Dlatego, choć konstrukcyjnie nie ma to znaczenia, dziś wciąż lepiej zrobić jest grubszy słupek zamiast cienkiego, a ciężko wyglądających balkonów z kamiennymi balustradami zbytnio nie wysuwać poza budynek.
5. Niech materiał dyktuje formę. Do budowy domów stosuje się wiele rozmaitych materiałów budowlanych: beton, drewno, stal, szkło, tworzywo sztuczne; powinniśmy jednak, szanując różnorodność formy wykonywanych z nich elementów domu dostosować się do ich naturalnych cech. I nawet wtedy, gdy współczesne technologie pozwalają ignorować pewne właściwości konkretnych materiałów (na przykład kruchość szkła eliminuje się naklejaniem na nie specjalnych folii), to warto tych technologicznych udogodnień nadmiernie nie wykorzystywać i oprzeć się raczej na "odwiecznej", miejscowej tradycji.
Zwróćmy uwagę, że klasyczny dom z drewna ma swój charakterystyczny kształt, zupełnie inny niż dom ceglany czy kamienny. Podobnie jest z detalami. W zależności od materiału, z którego powstają, mają zupełnie inne kształty i charakter. Nie powinno się ich mieszać ze sobą, gdyż każdy z nich swą formą przekazuje inne emocje, opowiada inną historię wynikającą z odmiennych warunków użytkowania i wznoszenia domu. Jedne są właściwe dla klimatu ciepłego, inne dla mroźnego, inne dla obszaru pustynnego, a jeszcze inne dla dżungli. Budynek "zmontowany" z elementów z "różnych parafii", odbiera się jako zabałaganiony i chaotyczny - jak powieść, w której każdy wyraz napisano w innym języku. Nie twórzmy takich domów!
Ważnym polem działalności architekta są projekty domów: wolno stojących, bliźniaczych, szeregowych, atrialnych. Co najważniejsze - zawsze funkcjonalnych. W jego pracowni powstają zarówno domy skromne, jak i okazałe, tanie w eksploatacji i z bogatym wyposażeniem; takie opracowywane z myślą o katalogach projektów, jak i projekty indywidualne.
Naszym celem jest piękno i harmonia, pełna satysfakcja z architektury. Nasze koncepcje architektoniczne pozwalają na budowę z lokalnych materiałów i technologii. Nasze domy można różnorodnie urządzać wewnątrz, zawsze spełnią różnorodne wymagania użytkowe - deklaruje architekt.
Każdy, kto zastanawia się nad tym, jaki powinien być jego przyszły dom, powinien odwołać się do rozważań Witruwiusza, rzymskiego architekta i inżyniera, który już ponad dwa tysiące lat temu, w traktacie "O architekturze ksiąg dziesięć" twierdził, że budując dom, należy kierować się trzema zasadami: trwałości, celowości i piękna.
Jak je osiągnąć? "Trwałość osiągnie się wtedy, gdy spośród wielu materiałów budowlanych przeprowadzi się wybór starannie, nie kierując się skąpstwem; celowość - przez bezbłędne rozplanowanie przestrzeni, nieograniczające możliwości użytkowania i uwzględniające strony świata odpowiednie do przeznaczenia budynków; natomiast piękno będzie zapewnione, jeśli wygląd budowli będzie miły i wykwintny, a wymiary poszczególnych jego części oparte na zasadach proporcji". Czy to nie jest szokująco aktualne?
Witruwiusz patrzył na architekturę z perspektywy ludzkiego doświadczenia, z punktu widzenia zwykłego człowieka, jego potrzeb i odczuć, a nie pod kątem abstrakcyjnych założeń twórczych i autorskich idei. W ten sam sposób dobrze jest patrzeć na architekturę również teraz, zwłaszcza w kontekście budynku jednorodzinnego.
Gdyby przekonanie, że budynek jest całością złożoną z wielu elementów, których nie można rozpatrywać osobno częściej towarzyszyło naszym rozważaniom o domu, otaczająca nas zabudowa znacząco by na tym zyskała. Nie można bowiem domu tworzyć tak, jakby składał się z odrębnych elementów, z których jedne pełnią wyłącznie rolę konstrukcyjną, inne funkcjonalną, a jeszcze inne stworzono wyłącznie ku ozdobie.
Pięć zasad trwałości, czyli odpowiedni dobór materiałów i konstrukcji
Stosowany do wzniesienia domu materiał powinien wyglądać stosownie do roli, jaką w niej pełni, i nadawać budynkowi formę zgodną ze swoimi naturalnymi właściwościami. Jak to osiągnąć?
1 Niech kamień nie wisi nad głową. W odbiorze architektury ważne jest doświadczenie i tak zwany "zdrowy rozum". Chodzi o to, by przykładowo z ciężkiego kamienia - naturalnie przecież powiązanego z podłożem - układać podwaliny, mury i grube filary i zrezygnować z traktowania go jako przyklejanego gdzie popadnie ozdobnika. Do ozdabiania i wykończenia górnych partii elewacji lepiej stosować materiały lżejsze, na przykład drewno. Nie lubimy przecież, gdy głazy wiszą nam nad głową!
2. Niech woda łatwo spływa z dachu. Jeśli przyjmiemy, że głównym zadaniem dachu w naszym klimacie jest ochrona wnętrza przed opadami, warto zapewnić mu odpowiednie nachylenie, tak by deszcz łatwo i szybko ściekał z jego połaci.
Przed kroplami wody powinniśmy zresztą dobrze chronić także ściany - stąd potrzeba okapu, a także opaski żwirowej, bez których dom wygląda na nieskończony.
3. Niech słup wygląda solidnie. Współczesne materiały konstrukcyjne pozwalają na zastąpienie grubego filara cienkim słupkiem stalowym. Patrząc na ciężką bryłę podpartą cienkim słupem podświadomie boimy się, że nie wytrzyma niesionego ciężaru. Podobnie z zastępowaniem spadzistego dachu płaskim, z odprowadzeniem wody do środka, tak by na elewacji nie pojawiły się rynny i rury spustowe. Tworzy to dysonans pomiędzy instynktowną wiedzą obserwatora na temat wytrzymałości i funkcji poszczególnych materiałów, a tym co widzi.
Mamy bowiem w sobie zakodowane doświadczeniami pokoleń odczuwanie formy architektonicznej, z której potrafimy odczytać, do czego służy, czy jest trwała, jakie wynikają z niej konsekwencje użytkowe i eksploatacyjne.
4. Niech budulec wygląda na taki, jakim jest. Kiedy materiał, z którego wykonano poszczególne elementy domu, nie będzie odpowiadał wyobrażeniom człowieka na temat jego wytrzymałości i przeznaczenia, podświadomie poczuje on niechęć do takiej architektury, choćby zapewniano, że jest ona nowoczesna i bezpieczna.
Architektura, która nie daje poczucia bezpieczeństwa i trwałości nigdy - w powszechnym odbiorze - nie będzie piękna.
Jeśli cały budynek uformujemy z materiałów, które zastosowane są zgodnie ze swoimi właściwościami, nie tylko nadadzą mu one odpowiedni kształt i wygląd, ale też sprawią, że osoba patrząca na dom będzie miała poczucie jego trwałości i solidności, co szybko przełoży się na akceptację jego formy.
Dlatego, choć konstrukcyjnie nie ma to znaczenia, dziś wciąż lepiej zrobić jest grubszy słupek zamiast cienkiego, a ciężko wyglądających balkonów z kamiennymi balustradami zbytnio nie wysuwać poza budynek.
5. Niech materiał dyktuje formę. Do budowy domów stosuje się wiele rozmaitych materiałów budowlanych: beton, drewno, stal, szkło, tworzywo sztuczne; powinniśmy jednak, szanując różnorodność formy wykonywanych z nich elementów domu dostosować się do ich naturalnych cech. I nawet wtedy, gdy współczesne technologie pozwalają ignorować pewne właściwości konkretnych materiałów (na przykład kruchość szkła eliminuje się naklejaniem na nie specjalnych folii), to warto tych technologicznych udogodnień nadmiernie nie wykorzystywać i oprzeć się raczej na "odwiecznej", miejscowej tradycji.
Zwróćmy uwagę, że klasyczny dom z drewna ma swój charakterystyczny kształt, zupełnie inny niż dom ceglany czy kamienny. Podobnie jest z detalami. W zależności od materiału, z którego powstają, mają zupełnie inne kształty i charakter. Nie powinno się ich mieszać ze sobą, gdyż każdy z nich swą formą przekazuje inne emocje, opowiada inną historię wynikającą z odmiennych warunków użytkowania i wznoszenia domu. Jedne są właściwe dla klimatu ciepłego, inne dla mroźnego, inne dla obszaru pustynnego, a jeszcze inne dla dżungli. Budynek "zmontowany" z elementów z "różnych parafii", odbiera się jako zabałaganiony i chaotyczny - jak powieść, w której każdy wyraz napisano w innym języku. Nie twórzmy takich domów!
1
2
następne »
Zobacz także »
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- ladnydom@agora.pl


więcej zdjęć











