Salon - Rodzinne Centrum Integracji

Tekst: architekt Iwona Mere

Podkreślając szczególny, reprezentacyjny charakter pokoju dziennego, warto zachować umiar i zdrowy rozsądek - tak, by starczyło miejsca na prywatne życie domowników.

Salon, zwany też pokojem dziennym, jest miejscem przeznaczonym do wspólnego spędzania czasu, odpoczynku, spotkań i rozmów. Ponieważ z założenia pomieszczenie ma służyć zarówno domownikom, jak i ich gościom, powinno sprzyjać wygodzie oraz dobremu samopoczuciu jednych i drugich. Wydaje się to oczywiste, jednak stworzenie wnętrza, w którym równie swobodnie zorganizujemy zajęcia dla najmłodszych mieszkańców, jak i eleganckie przyjęcie, jest nie lada wyzwaniem.

Komu jaki salon?

Wystrój i wyposażenie pokoju dziennego wyróżniają go spośród innych domowych wnętrz, ale pomiędzy efektami specjalnymi a względami praktycznymi potrzebna jest równowaga.

Na bardzo elegancki salon można sobie pozwolić jedynie wtedy, gdy w domu oprócz niego planujemy mniej oficjalne wspólne obszary - pokój rodzinny czy telewizyjny, w których domownicy będą odpoczywać w swobodnej atmosferze.

Proste i skromniejsze rozwiązania sprawdzają się w każdych okolicznościach, zwłaszcza tam, gdzie ma się toczyć intensywne życie rodzinne. W zwykłych domach pokój dzienny pełni jednocześnie funkcje pokoju rodzinnego i reprezentacyjnego, więc prócz starannie zaplanowanego wyposażenia niemal natychmiast pojawiają się w nim różne osobiste drobiazgi. Dobra aranżacja salonu stworzy dla nich ramy i sprawi, że codzienne użytkowanie nie zeszpeci tego pomieszczenia, ale doda mu autentyzmu i ciepła.

W sercu domu

Słoneczne światło jest niezbędne do dobrego samopoczucia. Stąd zwyczajowo pomieszczenia do wypoczynku lokujemy po najlepiej doświetlonej i najatrakcyjniejszej stronie domu - od południa, zachodu lub południowego-zachodu.

Ponieważ salon ma gromadzić rodzinę, a także gości, powinien być przestronny. Warto zadbać o połączenie go z ogrodem i tarasem. Otwarcie na otoczenie wizualnie poszerza przestrzeń. W lecie część funkcji można po prostu wyprowadzić na dwór, w zimie - cieszyć się ładnymi widokami, dłuższą perspektywą i... wypatrywać wiosny.

Potrzeby własne gospodarzy i wymogi reprezentacji zgodnie wskazują, że salon powinien być wyeksponowany i łatwo dostępny.

Jeśli już posługujemy się terminologią fizjologiczną - salon jako serce domu musi się znaleźć w pobliżu najważniejszych arterii domowego organizmu. Główny trakt komunikacyjny należy wytyczyć tak, by łączył drzwi wejściowe z pokojem dziennym lub przebiegał tuż obok najatrakcyjniejszych rejonów, zachęcając do korzystania ze wspólnej przestrzeni. Nawet osoba po raz pierwszy odwiedzająca siedzibę nie może mieć kłopotów z dotarciem we właściwe miejsce.

W najmniejszych domach, gdzie każdy metr kwadratowy powierzchni jest na wagę złota, do części dziennej często włącza się korytarze lub hol. W takim układzie jedynie przechodząc przez salon (pokój dzienny) można się dostać do pozostałych rejonów domu - kuchni, sypialni itp. Szlaki wytyczone w otwartej przestrzeni zajmują mniej miejsca niż osobne ciągi komunikacyjne, a siedziba zyskuje na przestronności.

Rozwiązanie sprzyja integracji - okazja, by zamienić parę słów czy dołączyć do przebywających w pokoju osób, nadarza się co chwilę. Oczywiście to nie ideał: nieraz mniej kłopotliwe byłoby wyjście z domu czy powrót bez rozgłosu i "uroczystej parady" (przerywającej rozmowę z gośćmi, seans filmowy czy... drzemkę gospodarza).

Dobre połączenie z jadalnią ułatwia przyjmowanie gości, poszerza też reprezentacyjną enklawę. z kolei łatwy dostęp do kuchni nadaje strefie dziennej niezobowiązujący, rodzinny charakter. Otwierając i poszerzając obszar wspólny, warto pamiętać o zagrożeniach: z aneksu wypoczynkowego lepiej nie oglądać kuchennego rozgardiaszu, drzwi do toalety czy wiszących w holu okryć. Dobrym rozwiązaniem jest na przykład część dzienna w kształcie litery L. Jeżeli w jednym ze skrzydeł ulokujemy kuchnię, a drugie przeznaczymy na wypoczynek, enklawy będą ze sobą połączone, a jednocześnie z kanapy nie zobaczymy kuchennej krzątaniny.

"Salon na peryferiach" - potraktowany nie jako centrum domu, ale dodatek do rozbudowanych prywatnych obszarów - jest rozwiązaniem niezwykle rzadkim. Bez względu na ilość miejsca w domu, pojawić się może tylko na specjalne życzenie inwestorów.

Główni aktorzy salonu

Najważniejszymi sprzętami w salonie są wygodne siedziska: kanapy i fotele.

Urządzając pokój dzienny, trzeba brać pod uwagę architektoniczną oprawę i rozmiary wnętrza. Tyle, że dziś nie chodzi już o żelazną konsekwencję, która nakazywała stylowe pomieszczenia meblować wyłącznie antykami (bądź ich replikami), a współczesnym narzucała proste, odarte z ozdób i historycznych cytatów formy. Obecnie ważny jest raczej czytelny pomysł aranżacyjny. Doskonale prezentuje się na przykład współczesne wyposażenie wstawione w potraktowaną z dystansem historyczną substancję czy autentyczne "ludwiki" i dziwaczne znaleziska z pchlich targów, ubarwiające nowe monochromatyczne wnętrza.

Dobierając meble do konkretnego pomieszczenia, warto także pamiętać, że:

- miękkie i niskie, głębokie sofy nadają się do rodzinnego leniuchowania; jednocześnie wstawanie z nich wymaga sporej sprawności, a na wpół leżąca pozycja (której trudno uniknąć) może się okazać krępująca dla gości;

- kanapy z niskimi oparciami nie zacieśniają wnętrz - efektownie prezentują się w układzie pejzażowym, na tle dużych przeszkleń i zieleni. Odrobinę komfortu dla domowników zyskamy, uzupełniając ulubione miejsca regulowanymi zagłówkami czy podnóżkiem;

- duży narożnik wygląda okazalej niż kilka mniejszych mebli, ale jest niepodatny na przekształcenia. "Kombajn" powiązany dodatkowo z innymi elementami aranżacji (specjalnym oświetleniem, rysunkiem podłogi czy podwieszonym sufitem) nadaje wnętrzu reprezentacyjny charakter, ale blokuje możliwość zmian;

- osobne kanapy i fotele da się przestawiać: zbliżyć do siebie, ustawić pod kątem czy równolegle, słowem - dopasować ich rozmieszczenie do wyjątkowej sytuacji (przyjęcia, choinki itp.). W przeciętnej wielkości domach, u rodzin z dziećmi, takie elastyczne wyposażenie sprawdza się lepiej niż bardzo efektowne totalne aranżacje;

- jednolity komplet mebli wygląda elegancko ale nudno, szczególnie jeśli składa się z wielu elementów. Urozmaiceniem może być dodatek "z innej bajki" - tradycyjny "fotel-uszak" obok prostych kanap, element w innym (ostrym!) kolorze czy deseniu na tle nobliwych szarości i brązów itp;

- obecność małych dzieci i zwierząt przemawia za wyborem mebli ze zdejmowanymi, nadającymi się do prania pokrowcami;

- sprzątanie będzie znacznie łatwiejsze, gdy wybierzemy meble na nóżkach. Na dodatek duże sprzęty nieco uniesione nad podłogę wyglądają lekko (wokół ciężkiej, tapicerowanej podstawy łatwo zbierają się kurz, okruchy itp).

Jak lokować sprzęty

Współczesny salon nie służy do przechowywania czegokolwiek poza używanymi tam przedmiotami - może więc prócz kanap mieścić co najwyżej mebel na sprzęt grający i telewizor, kolekcję płyt czy podręczny księgozbiór. Warto krytycznie przyjrzeć się pamiątkom i bibelotom - nie wszystkie zasługują na honorowe miejsca. Na motyw przewodni salonu nadaje się natomiast konkretna, tematyczna kolekcja (zebrana i odpowiednio wyeksponowana podkreśli indywidualny charakter wnętrza).

Wbudowane wyposażenie sprzyja wrażeniu przestronności i porządku. Zamiast wolno stojących sprzętów, które zabierają miejsce w pokoju, często planuje się poszerzające go wnęki. Innym rozwiązaniem jest jeden wielofunkcyjny mebel - nowe wcielenie meblościanki.

W niewielkich wnętrzach meble przeważnie zajmują miejsca pod ścianami. Wolny środek pomieszczenia służy komunikacji. Układ ten, choć praktyczny, może optycznie zacieśniać pomieszczenia, bo podkreśla ich granice. Wysokie szafki, komody czy kanapy pod ścianami zamykają przestrzeń, pozbawiając ją głębi. Stąd - między innymi - dążenie do ograniczenia liczby sprzętów.

Na małym obszarze wiele zależy od konkretnych potrzeb. Jeśli trzeba zapewnić wygodny odpoczynek licznej rodzinie, najlepszy będzie praktyczny narożnik (ustawienie po przekątnej sprzyja wrażeniu przestronności, podobnie jak uporządkowana forma mebla). Zastąpienie takiego "kombajnu" niewielką, wolno stojącą sofą ograniczy liczbę użytkowników, podkreślając luksusowy charakter wnętrza i swobodne dysponowanie przestrzenią.

Na powierzchni kilkunastu m2 warto już wypróbować odsunięcie kanap lub foteli od ścian. Powstaje w ten sposób układ pejzażowy - z wolno stojącymi sprzętami. Naturalnie podstawowym warunkiem takiego usytuowania jest dostateczna ilość miejsca wokół wszystkich mebli. Ustawione pośrodku pokoju muszą też mieć atrakcyjną formę i niezbyt wysokie oparcia (umożliwiające ogarnięcie wzrokiem całej przestrzeni).

Meblowanie wnętrz bardzo dużych czy wysokich (np. otwartych aż po dach) to osobna kwestia. Tu korzystnie zaprezentują się tylko odpowiednio rozłożyste, masywne sprzęty bądź dynamiczne, designerskie formy. Zbyt drobne, lekkie czy niepozorne wyposażenie wyda się tymczasowe i prowizoryczne. Meble nie powinny też "podpierać ścian". W dużej przestrzeni warto w nich zbudować malowniczy "pejzaż".

Znaczną powierzchnię można podzielić na kilka aneksów, wyodrębniając grupy mebli. Takie specjalistyczne podziały to świetny sposób na pogodzenie konkurujących ze sobą atrakcji: kominka, telewizora i ogrodowych widoków. Bo każdy z tych elementów chce zasłużyć na najlepsze miejsce - na wprost kanapy.

Główna linia frontu przebiega między kominkiem i telewizorem. Konfrontacji unikniemy, rozmieszczając "przeciwników" na dwóch prostopadłych ścianach, rozdzielając przejściem w głąb domu, albo przeszkleniem. Harmonijne połączenie dwóch szklanych okien - wkładu kominkowego i telewizora - jako równorzędnych partnerów jest trudne. Łatwiej uzyskać poprawny efekt, różnicując:

- rangę elementów (np. przy masywnym, rozbudowanym kominku płaski ekran plazmowy automatycznie schodzi na drugim plan);

- układ i proporcje (poziomo - ekran o stałych proporcjach; otwór kominka - dla odmiany - pionowy itp.).

Odpowiednie oświetlenie dopełni efektu. Ponieważ w pokoju dziennym wiele się dzieje (przyjmujemy w nim gości, oglądamy telewizję, czytamy, odpoczywamy i bawimy się z dziećmi), potrzeba tu atrakcyjnych i zróżnicowanych źródeł światła.

Naturalne światło wpadnie przez duże przeszklenia: okna i drzwi tarasowe, a często wręcz szklane ściany. W wysokich wnętrzach doskonałe rezultaty da wprowadzenie go od góry - przez wysoko umieszczone otwory okienne, świetliki itp.

Światło sztuczne powinno gwarantować:

- oświetlenie ogólne, zapewniające orientację w topografii pomieszczenia;

- oświetlenie miejscowe (funkcjonalne), które można nakierować na karty książki, stół, albo wykorzystać do podświetlenia ściany za monitorem telewizora, co złagodzi szkodliwy dla oczu kontrast;

- oświetlenie dekoracyjne, którym podkreślimy szczególne wyposażenie i reprezentacyjny charakter miejsca.

Oświetlenie zamontowane na stałe (zawieszony pośrodku sufitu żyrandol, kinkiety na ścianach, świecące zabudowy) zobowiązuje do trzymania się aranżacyjnych wytycznych. Swobodniej można sobie poczynać, wybierając wolno stojące lampy podłogowe czy stołowe (także wiszące bywają niekiedy wyposażane w długie ramiona, wysięgniki itp.)

Warto je zestawiać we wnętrzu tak, by dawały światło pośrednie (łagodne, odbite od sufitu czy ścian) i bezpośrednie (bardziej skupione).

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Salon - Rodzinne Centrum Integracji