Poddasze czy piętro - co jest tańsze
05.09.2009
, aktualizacja: 17.08.2011 13:27
Tanio, a więc jak najprościej i jak najwygodniej: najlepiej, gdy druga kondygnacja ma pełną wysokość, a jeśli już musi być pod skosami - to pod możliwie najprostszym, dwuspadowym dachem
Często słyszę argument, że poddasze jest tańsze niż pełne piętro. Zgoda, jeżeli mówimy o poddaszu pod najprostszym dachem. Na przykład dwuspadowym, z oknami połaciowymi. Wtedy rzeczywiście poddasze jest tańsze o koszt ścian zewnętrznych i część ścian działowych. Oczywiście przy wyliczeniach trzeba pamiętać o kosztach ocieplenia i obudowy

Fot. Hanna Długosz, proj.: arch. Janusz Falkiewicz
Tanio, a więc jak najprościej i jak najwygodniej: najlepiej, gdy druga kondygnacja ma pełną wysokość, a jeśli już musi być pod skosami - to pod możliwie najprostszym, dwuspadowym dachem

Fot. Lilianna Jampolska
Zdecydowanie drogo i raczej niewygodnie, czyli dom z poddaszem pod rozległym, skomplikowanym dachem

Fot. Liliana Sokołowska
Tanio, a więc jak najprościej i jak najwygodniej: najlepiej, gdy druga kondygnacja ma pełną wysokość, a jeśli już musi być pod skosami - to pod możliwie najprostszym, dwuspadowym dachem

Fot. Liliana Sokołowska
Tanio, a więc jak najprościej i jak najwygodniej: najlepiej, gdy druga kondygnacja ma pełną wysokość, a jeśli już musi być pod skosami - to pod możliwie najprostszym, dwuspadowym dachem
ZOBACZ TAKŻE
- Okna do poddaszy - Trzecia debata Akademii Budowlanej (23-07-10, 00:00)
- Jak zbudować dom i nie zbankrutować? (21-02-12, 12:02)
- Poddasze - sposoby na skosy (05-07-10, 12:00)
- Przestrzeń pod skosami na poddaszu (05-07-10, 12:00)
- Kształt dachu a wielkość poddasza (05-07-10, 12:00)
- Piętro czy poddasze? (05-01-11, 12:00)
- Ocieplenie domu - czym ocieplić poddasze, piwnice i ściany zewnętrzne (03-10-09, 00:00)
- Mieszkać pod stromym, czy pod płaskim dachem (05-07-10, 12:00)
- Dach płaski czy stromy, a funkcjonalność poddasza (03-09-10, 12:00)
- Skomplikowany czy prosty dach (03-09-09, 12:00)
Inaczej wygląda kalkulacja, jeżeli dach nie jest prosty, a przestrzeń pod nim nie może być w pełni wykorzystana. A w większości domów z poddaszem mieszkalnym tak właśnie jest. W dachu trzeba bowiem zamontować sporo okien, a całość dostosować do pomieszczeń znajdujących się pod spodem. I idea prostego przekrycia odpływa gdzieś w dal...
Pieniądze zaoszczędzone na ścianach trzeba wydać na droższą robociznę i materiały, z których będzie wykonany bogaty dach z facjatkami, koszami, narożami itp.
Należy też pamiętać, że na poddaszu tylko część powierzchni jest pełnowartościowa (często nawet od 1/3 do 1/2 powierzchni chowa się pod skosami). Porównując koszty, warto to wziąć pod uwagę! Bo może się okazać, że przy uczciwym wyliczeniu koszt metra kwadratowego poddasza jest zbliżony do kosztu pełnej kondygnacji. A jeśli bilans wychodzi na zero, to po co narażać się na udrękę codziennego użytkowania niedoskonałych pomieszczeń poddasza? Nie warto!
Niezależnie od rodzaju pokrycia każde niestandardowe rozwiązanie pomnaża koszty. Dotyczy to zarówno robocizny, jak i samego materiału.
Niedawno przysłuchiwałem się negocjacjom przy wyborze pokrycia dachowego. Inwestor nie mógł się nadziwić, że wszystkie wyroby specjalne, takie jak gąsiory, obróbki blacharskie, drabinki przeciwśniegowe czy samoprzylepne maty izolacyjne będą kosztować tyle samo, co dachówka na cały jego dach.
Tymczasem tak właśnie jest: im więcej załamań na dachu - tym większa kara finansowa dla jego właścicieli.
Do kosztów związanych bezpośrednio z budową trzeba doliczyć jeszcze koszty utrzymania dachu. A te rosną wraz z jego powierzchnią. Na dodatek skomplikowany dach niesie ryzyko błędów budowlanych. Na efekty w postaci przecieków czy przemarzania nie trzeba długo czekać. Mogą się pojawić zaraz po zamieszkaniu w domu lub po kilku latach. A najgorsze, że często trudno jest znaleźć ich bezpośrednią przyczynę. Czasem nawet niewielkie uszkodzenie może wywołać konieczność przeprowadzenia kosztownego i czasochłonnego remontu.
Wniosek jest jeden - zawsze warto się trzymać zasady: im prościej, tym lepiej. Bo z niej płynie kolejna: im prościej, tym taniej.
Dla mnie "prościej" oznacza - z piętrem, bez poddasza.
Dach płaski
- Sprzyja utrzymaniu dobrych proporcji domu (w dużym budynku z tradycyjnym dachem pewnym problemem jest jego sztywna forma; płaskie przekrycie znosi to ograniczenie i umożliwia swobodne kształtowanie bryły oraz drobną, ludzką skalę wszystkich podziałów).
- Ma prostą konstrukcję, która nie sprawia kłopotów i nie oznacza ryzyka niespodzianek.
- Nie stwarza ograniczeń we wnętrzach (da się je dowolnie formować oraz dzielić, niemal wszędzie można też usytuować na nim świetlik bądź okno dachowe).
- Ułatwia powiększanie przestrzeni życiowej, ponieważ jego powierzchnię można przeznaczyć na ogród lub taras.
- Może sprawiać kłopoty kiepskim wykonawcom, bowiem wymaga bardzo starannego ułożenia warstw izolacji.
- Nie wszędzie spotka się z uznaniem miejscowych urzędników - w wielu miejscach plany zagospodarowania nie pozwalają na budowę domów z płaskimi dachami.
- Może się okazać pułapką - duża dowolność w kształtowaniu bryły i twórcza swoboda nie zawsze owocują pięknym, skończonym dziełem; zdarzają się i brzydkie, niepasujące do otoczenia budynki, epatujące jedynie technicznymi nowinkami.
Dach spadzisty
- Z pochylonymi pod dużym kątem połaciami - jest najprostszym sposobem na szybkie i sprawne odprowadzenie wody opadowej, zalega też na nim znacznie mniej śniegu niż na dachach płaskich.
- Budzi zaufanie i sympatię użytkowników ze względu na zupełnie oczywisty "sposób działania" oraz wpisane w tradycję formy.
Pieniądze zaoszczędzone na ścianach trzeba wydać na droższą robociznę i materiały, z których będzie wykonany bogaty dach z facjatkami, koszami, narożami itp.
Należy też pamiętać, że na poddaszu tylko część powierzchni jest pełnowartościowa (często nawet od 1/3 do 1/2 powierzchni chowa się pod skosami). Porównując koszty, warto to wziąć pod uwagę! Bo może się okazać, że przy uczciwym wyliczeniu koszt metra kwadratowego poddasza jest zbliżony do kosztu pełnej kondygnacji. A jeśli bilans wychodzi na zero, to po co narażać się na udrękę codziennego użytkowania niedoskonałych pomieszczeń poddasza? Nie warto!
Niezależnie od rodzaju pokrycia każde niestandardowe rozwiązanie pomnaża koszty. Dotyczy to zarówno robocizny, jak i samego materiału.
Niedawno przysłuchiwałem się negocjacjom przy wyborze pokrycia dachowego. Inwestor nie mógł się nadziwić, że wszystkie wyroby specjalne, takie jak gąsiory, obróbki blacharskie, drabinki przeciwśniegowe czy samoprzylepne maty izolacyjne będą kosztować tyle samo, co dachówka na cały jego dach.
Tymczasem tak właśnie jest: im więcej załamań na dachu - tym większa kara finansowa dla jego właścicieli.
Do kosztów związanych bezpośrednio z budową trzeba doliczyć jeszcze koszty utrzymania dachu. A te rosną wraz z jego powierzchnią. Na dodatek skomplikowany dach niesie ryzyko błędów budowlanych. Na efekty w postaci przecieków czy przemarzania nie trzeba długo czekać. Mogą się pojawić zaraz po zamieszkaniu w domu lub po kilku latach. A najgorsze, że często trudno jest znaleźć ich bezpośrednią przyczynę. Czasem nawet niewielkie uszkodzenie może wywołać konieczność przeprowadzenia kosztownego i czasochłonnego remontu.
Wniosek jest jeden - zawsze warto się trzymać zasady: im prościej, tym lepiej. Bo z niej płynie kolejna: im prościej, tym taniej.
Dla mnie "prościej" oznacza - z piętrem, bez poddasza.
Dach płaski
- Sprzyja utrzymaniu dobrych proporcji domu (w dużym budynku z tradycyjnym dachem pewnym problemem jest jego sztywna forma; płaskie przekrycie znosi to ograniczenie i umożliwia swobodne kształtowanie bryły oraz drobną, ludzką skalę wszystkich podziałów).
- Ma prostą konstrukcję, która nie sprawia kłopotów i nie oznacza ryzyka niespodzianek.
- Nie stwarza ograniczeń we wnętrzach (da się je dowolnie formować oraz dzielić, niemal wszędzie można też usytuować na nim świetlik bądź okno dachowe).
- Ułatwia powiększanie przestrzeni życiowej, ponieważ jego powierzchnię można przeznaczyć na ogród lub taras.
- Może sprawiać kłopoty kiepskim wykonawcom, bowiem wymaga bardzo starannego ułożenia warstw izolacji.
- Nie wszędzie spotka się z uznaniem miejscowych urzędników - w wielu miejscach plany zagospodarowania nie pozwalają na budowę domów z płaskimi dachami.
- Może się okazać pułapką - duża dowolność w kształtowaniu bryły i twórcza swoboda nie zawsze owocują pięknym, skończonym dziełem; zdarzają się i brzydkie, niepasujące do otoczenia budynki, epatujące jedynie technicznymi nowinkami.
Dach spadzisty
- Z pochylonymi pod dużym kątem połaciami - jest najprostszym sposobem na szybkie i sprawne odprowadzenie wody opadowej, zalega też na nim znacznie mniej śniegu niż na dachach płaskich.
- Budzi zaufanie i sympatię użytkowników ze względu na zupełnie oczywisty "sposób działania" oraz wpisane w tradycję formy.
1
2
następne »
Zobacz także »
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- ladnydom@agora.pl


więcej zdjęć











