Dom w mieście - wybór działki i projektu
11.10.2010
, aktualizacja: 08.10.2010 13:52
Choć w mieście jest drożej i ciaśniej, a na dodatek raczej nie ma szans na cieszenie się spotkaniem z zaprzyjaźnioną rodziną bażantów, są powody, dla których warto rozważyć taką lokalizację.

Fot. Arkadiusz Scichocki / AG
Ustawiając dom blisko ulicy zyskujemy obszerniejszy ogród na tyłach

Fot. Andrzej Markowski
Znacznie wygodniej mieć garaż na poziomie terenu niż w podpiwniczeniu; pochylnia zajmuje równie dużo miejsca co stanowisko parkingowe

Fot. Andrzej Pisarski
Decydując się na zamieszkanie na osiedlu domów bliźniaczych lub szeregowych w granicach miasta, zyskuje się niezależność znacznie większą niż w apartamentowcu

Fot. Leszek Jampolski
Pielęgnacja małego ogródka przy domu szeregowym nie będzie wymagać tyle czasu co opieka nad rozległą posiadłością poza miastem, trochę "zaoszczędzimy" też na dojazdach, gdyż do wiejskiego ogrodu z miasta, po pracy, jedzie się bardzo długo
ZOBACZ TAKŻE
- Szukasz działki? Poznaj wady i zalety różnych działek (18-04-12, 16:16)
- Dom parterowy czy piętrowy? (26-10-11, 10:01)
- Jak rozmieszczenie pomieszczeń wpływa na kształt domu? (18-01-11, 11:52)
- Dom pod miastem czy w mieście? (20-06-09, 13:39)
- Poradnik poszukiwacza działki (05-07-10, 12:00)
- Mieszkanie na osiedlu domów szeregowych (25-03-11, 12:00)
- Dom na trudną działkę (19-08-11, 10:09)
- Jak sobie poradzić z wąską działką (15-10-10, 14:44)
Zwykle stawiani jesteśmy przed wyborem: mieszkanie w mieście czy dom pod miastem? Porównując koszty obu rozwiązań, zestawia się bilanse rozmaitych zysków i strat, a takie kalkulacje pokazują, że w cenie niedużego, miejskiego lokum da się wybudować znacznie obszerniejszy, samodzielny i wygodny dom poza miastem, z bonusem w postaci własnego ogrodu. Ale uwaga! Nie wszyscy będą zadowoleni z takiego wyboru. Jednym z najpoważniejszych mankamentów wyprowadzki z miasta są długie i uciążliwe dojazdy do pracy, konieczność dowożenia dzieci do szkół i na rozmaite zajęcia dodatkowe czy spotkania towarzyskie. W rezultacie, zamiast pod własnoręcznie posadzonym drzewem, większość czasu wolnego od zawodowych obowiązków zaczyna się - chcąc nie chcąc - spędzać w samochodzie
A przecież możliwości jest więcej, zwłaszcza, że oszczędności wynikające z zakupu taniej ziemi, z dala od miasta czy prowadzenia budowy "systemem gospodarczym" mogą się okazać pozorne. Na osadników kolonizujących nowe obszary czeka mnóstwo nie zawsze przyjemnych niespodzianek: od konieczności odrolnienia ziemi czy uzbrojenia terenu, aż po głębokie przemiany w najbliższym otoczeniu (które w ciągu paru sezonów z sielskiego zakątka potrafi się przeistoczyć w pełne ludzi i samochodów, a pozbawione podstawowej infrastruktury "osiedle").
Nie rezygnujmy więc pochopnie z wygód miejskiego życia. Choć kojarzymy je z przede wszystkim z zabudową wielorodzinną, w mieście można znaleźć także enklawy przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne. Miejski dom najprawdopodobniej będzie wyglądał i funkcjonował inaczej niż "wiejska rezydencja" - ale inaczej nie znaczy gorzej. Po prostu trzeba go dopasować do specyficznych warunków: niewielkiej parceli, zwartej zabudowy, bliskiego sąsiedztwa itp. Skromna powierzchnia ogródka oznacza między innymi, że łatwiej go będzie samodzielnie pielęgnować, a sąsiedzi za ścianą gwarantują większe bezpieczeństwo niż płatna ochrona położonej na uboczu posiadłości.
Dla kogo dom w mieście
Budowa domu w mieście to dobre rozwiązanie dla osób mocno zaangażowanych w pracę, ceniących sobie częste kontakty z ludźmi, a jednocześnie chcących zachować dystans, czy wręcz anonimowość. W warunkach miejskich łatwo o spontaniczne wyjścia do kina, teatru, restauracji, spotkania ze znajomymi itp.; jednocześnie wszystko to odbywa się na neutralnym gruncie, poza domem, który może pozostać zarezerwowanym dla najbliższych, absolutnie prywatnym azylem, chociaż gospodarzy trudno byłoby zaliczyć do odludków
Sprawnie działająca komunikacja stanowi alternatywę wobec poruszania się - zwłaszcza po zatłoczonym centrum - własnym samochodem, którego na dodatek często nie ma gdzie zaparkować. Ponieważ mieszkańcy podmiejskich osiedli najczęściej są zmuszeni do utrzymywania i eksploatowania co najmniej dwóch aut, miejskie lokum może się okazać oszczędniejsze, bo nie uzależnia rodziny od samochodów (starsze dzieci i młodzież mają szansę na większą samodzielność).
Można się zgodzić, że małżeństwom planującym dopiero powiększenie rodziny odpowiedniejszy wyda się dom za miastem. Przestronny, parterowy budynek otoczony dużym, bezpiecznym ogrodem faktycznie zapewnia maluchom (od niemowlaka aż po wiek szkolny) optymalne warunki do rozwoju, a opiekunom ułatwia nadzór nad rozbrykaną gromadką. Nie ma kłopotu z dodatkowymi "domownikami": psami, kotem czy innymi wymarzonymi zwierzętami, zaś ruch w ich towarzystwie, na świeżym powietrzu, tworzy atrakcyjną alternatywę dla komputera czy telewizora.
Jednak im starsze mamy pociechy, tym bardziej zaczyna się liczyć jakość kształcenia, rozwijanie pozaszkolnych zainteresowań oraz towarzyskich kontaktów. Nawet dysponując skromnym budżetem, w mieście można korzystać z zajęć sportowych, artystycznych czy językowych - w szkołach czy dotowanych przez samorządy domach kultury itp. Miejska młodzież ma ułatwiony start, na przykład wyraźnie częściej dostaje się na bezpłatne, dzienne studia wyższe. Kto nie chciałby tego zagwarantować swoim dzieciom?
Nie bagatelizując miejskich zagrożeń (ruchu ulicznego, anonimowości, morderczego tempa życia, pokus), zamieszkanie z dziećmi w mieście można traktować jako inwestycję w ich wykształcenie. Bo budowa domu w mieście wymaga znacznie większych środków niż z dala od niego. Koszt parceli może dorównać wartości wzniesionego na niej budynku, trudniej też kontrolować wydatki na utrzymanie domu, bo w warunkach miejskich inwestor ma ograniczone pole manewru (np. z powodu niekorzystnej orientacji działki czy zacieniającej się wzajemnie zabudowy trudniej pozyskiwać energię ze źródeł naturalnych). Można się za to przymierzyć do stworzenia jednocześnie mieszkania i miejsca pracy: pracowni, gabinetu, biura. Dom nad sklepem czy warsztatem to miejski sposób na życie, funkcjonujący od średniowiecza, aż po dzień dzisiejszy
Kryteria wyboru działki w mieście
Niewielka powierzchnia i wysoka cena to podstawowe mankamenty miejskiej parceli.
Atutami działki będą:
- uzbrojenie terenu - bliskość linii elektroenergetycznej, woda z miej-skiego wodociągu, kanalizacja, gaz, konkurencyjne oferty różnych dostawców usług telefonicznych, szerokopasmowego internetu, telewizji kablowej itp.;
- zagospodarowane otoczenie: ulice, chodniki, oświetlenie, sklepy, szkoły, poczty, przychodnie, przystanki komunikacji miejskiej;
- dobry adres: zamieszkanie w cieszącej się renomą okolicy to z jednej strony - prestiż, z drugiej - dobra lokata. Nieruchomość w takim punkcie nie traci na wartości, zwłaszcza, że podaż jest ograniczona (nie przewyższy więc popytu na dom w dobrej dzielnicy);
- sąsiedztwo zabudowanych, urządzonych posesji - znosi zagrożenie, że pod bokiem wymarzonej siedziby powstanie obiekt uciążliwy lub szpecący otocznie, nie tylko uprzykrzający codzienne życie, ale i obniżający wartość okolicznych nieruchomości.
Na terenach przeznaczonych pod zabudowę jednorodzinną zwykle można wznosić domy, w których dopuszcza się wydzielenie dwóch lokali mieszkalnych lub mieszkania i lokalu użytkowego, o powierzchni nie przekraczającej 30% całkowitej powierzchni budynku, czyli możemy "podzielić się" siedzibą z dorosłym dzieckiem lub zorganizować sobie miejsce pracy w domu. Pracownia czy gabinet w dobrym punkcie to sposób na odzyskanie części nakładów poniesionych na budowę domu w mieście. W gęsto zabudowanej części miasta znajdziemy zapewne więcej klientów (pacjentów, współpracowników) niż w małej osadzie, której mieszkańcy pracują lub uczą się w dużej aglomeracji, przy okazji załatwiając tam większość spraw.
W zamkniętej, miejskiej przestrzeni trudno o parcele z rozległym, atrakcyjnym widokiem. Zamiast otwartych przestrzeni, otaczają nas budynki, w najlepszym razie ładna perspektywa ulicy czy placu o w miarę jednorodnej architekturze, a nierzadko wtłoczona w przyciasne działki, chaotyczna, współczesna zabudowa.
Na bardzo małej czy wąskiej parceli (a takie dominują w miejskich warunkach) trudno ulokować spory, wygodny dom, zachowując wymagane prawem odstępy od krawędzi parceli. Ponieważ ścianę z otworami można wznieść w odległości 4 m od granicy, a pełny mur pozwala zmniejszyć ją zaledwie o metr, do wzniesienia wolno stojącego budynku potrzebny będzie pas terenu o szerokości przynajmniej kilkunastu metrów. Wykorzystanie najwęższych skrawków terenu gwarantują domy bliźniacze lub segmenty (szerokości ok. 5 m), połączone w zwarte szeregi. Choć taka zabudowa zakłada utratę indywidualności poszczególnych budynków, zespół jako całość wygląda bardziej estetycznie i w rezultacie zapewnia mieszkańcom otoczenie o znacznie wyższym standardzie niż niepoddane żadnym rygorom budownictwo indywidualne.
A przecież możliwości jest więcej, zwłaszcza, że oszczędności wynikające z zakupu taniej ziemi, z dala od miasta czy prowadzenia budowy "systemem gospodarczym" mogą się okazać pozorne. Na osadników kolonizujących nowe obszary czeka mnóstwo nie zawsze przyjemnych niespodzianek: od konieczności odrolnienia ziemi czy uzbrojenia terenu, aż po głębokie przemiany w najbliższym otoczeniu (które w ciągu paru sezonów z sielskiego zakątka potrafi się przeistoczyć w pełne ludzi i samochodów, a pozbawione podstawowej infrastruktury "osiedle").
Nie rezygnujmy więc pochopnie z wygód miejskiego życia. Choć kojarzymy je z przede wszystkim z zabudową wielorodzinną, w mieście można znaleźć także enklawy przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne. Miejski dom najprawdopodobniej będzie wyglądał i funkcjonował inaczej niż "wiejska rezydencja" - ale inaczej nie znaczy gorzej. Po prostu trzeba go dopasować do specyficznych warunków: niewielkiej parceli, zwartej zabudowy, bliskiego sąsiedztwa itp. Skromna powierzchnia ogródka oznacza między innymi, że łatwiej go będzie samodzielnie pielęgnować, a sąsiedzi za ścianą gwarantują większe bezpieczeństwo niż płatna ochrona położonej na uboczu posiadłości.
Dla kogo dom w mieście
Budowa domu w mieście to dobre rozwiązanie dla osób mocno zaangażowanych w pracę, ceniących sobie częste kontakty z ludźmi, a jednocześnie chcących zachować dystans, czy wręcz anonimowość. W warunkach miejskich łatwo o spontaniczne wyjścia do kina, teatru, restauracji, spotkania ze znajomymi itp.; jednocześnie wszystko to odbywa się na neutralnym gruncie, poza domem, który może pozostać zarezerwowanym dla najbliższych, absolutnie prywatnym azylem, chociaż gospodarzy trudno byłoby zaliczyć do odludków
Sprawnie działająca komunikacja stanowi alternatywę wobec poruszania się - zwłaszcza po zatłoczonym centrum - własnym samochodem, którego na dodatek często nie ma gdzie zaparkować. Ponieważ mieszkańcy podmiejskich osiedli najczęściej są zmuszeni do utrzymywania i eksploatowania co najmniej dwóch aut, miejskie lokum może się okazać oszczędniejsze, bo nie uzależnia rodziny od samochodów (starsze dzieci i młodzież mają szansę na większą samodzielność).
Można się zgodzić, że małżeństwom planującym dopiero powiększenie rodziny odpowiedniejszy wyda się dom za miastem. Przestronny, parterowy budynek otoczony dużym, bezpiecznym ogrodem faktycznie zapewnia maluchom (od niemowlaka aż po wiek szkolny) optymalne warunki do rozwoju, a opiekunom ułatwia nadzór nad rozbrykaną gromadką. Nie ma kłopotu z dodatkowymi "domownikami": psami, kotem czy innymi wymarzonymi zwierzętami, zaś ruch w ich towarzystwie, na świeżym powietrzu, tworzy atrakcyjną alternatywę dla komputera czy telewizora.
Jednak im starsze mamy pociechy, tym bardziej zaczyna się liczyć jakość kształcenia, rozwijanie pozaszkolnych zainteresowań oraz towarzyskich kontaktów. Nawet dysponując skromnym budżetem, w mieście można korzystać z zajęć sportowych, artystycznych czy językowych - w szkołach czy dotowanych przez samorządy domach kultury itp. Miejska młodzież ma ułatwiony start, na przykład wyraźnie częściej dostaje się na bezpłatne, dzienne studia wyższe. Kto nie chciałby tego zagwarantować swoim dzieciom?
Nie bagatelizując miejskich zagrożeń (ruchu ulicznego, anonimowości, morderczego tempa życia, pokus), zamieszkanie z dziećmi w mieście można traktować jako inwestycję w ich wykształcenie. Bo budowa domu w mieście wymaga znacznie większych środków niż z dala od niego. Koszt parceli może dorównać wartości wzniesionego na niej budynku, trudniej też kontrolować wydatki na utrzymanie domu, bo w warunkach miejskich inwestor ma ograniczone pole manewru (np. z powodu niekorzystnej orientacji działki czy zacieniającej się wzajemnie zabudowy trudniej pozyskiwać energię ze źródeł naturalnych). Można się za to przymierzyć do stworzenia jednocześnie mieszkania i miejsca pracy: pracowni, gabinetu, biura. Dom nad sklepem czy warsztatem to miejski sposób na życie, funkcjonujący od średniowiecza, aż po dzień dzisiejszy
Kryteria wyboru działki w mieście
Niewielka powierzchnia i wysoka cena to podstawowe mankamenty miejskiej parceli.
Atutami działki będą:
- uzbrojenie terenu - bliskość linii elektroenergetycznej, woda z miej-skiego wodociągu, kanalizacja, gaz, konkurencyjne oferty różnych dostawców usług telefonicznych, szerokopasmowego internetu, telewizji kablowej itp.;
- zagospodarowane otoczenie: ulice, chodniki, oświetlenie, sklepy, szkoły, poczty, przychodnie, przystanki komunikacji miejskiej;
- dobry adres: zamieszkanie w cieszącej się renomą okolicy to z jednej strony - prestiż, z drugiej - dobra lokata. Nieruchomość w takim punkcie nie traci na wartości, zwłaszcza, że podaż jest ograniczona (nie przewyższy więc popytu na dom w dobrej dzielnicy);
- sąsiedztwo zabudowanych, urządzonych posesji - znosi zagrożenie, że pod bokiem wymarzonej siedziby powstanie obiekt uciążliwy lub szpecący otocznie, nie tylko uprzykrzający codzienne życie, ale i obniżający wartość okolicznych nieruchomości.
Na terenach przeznaczonych pod zabudowę jednorodzinną zwykle można wznosić domy, w których dopuszcza się wydzielenie dwóch lokali mieszkalnych lub mieszkania i lokalu użytkowego, o powierzchni nie przekraczającej 30% całkowitej powierzchni budynku, czyli możemy "podzielić się" siedzibą z dorosłym dzieckiem lub zorganizować sobie miejsce pracy w domu. Pracownia czy gabinet w dobrym punkcie to sposób na odzyskanie części nakładów poniesionych na budowę domu w mieście. W gęsto zabudowanej części miasta znajdziemy zapewne więcej klientów (pacjentów, współpracowników) niż w małej osadzie, której mieszkańcy pracują lub uczą się w dużej aglomeracji, przy okazji załatwiając tam większość spraw.
W zamkniętej, miejskiej przestrzeni trudno o parcele z rozległym, atrakcyjnym widokiem. Zamiast otwartych przestrzeni, otaczają nas budynki, w najlepszym razie ładna perspektywa ulicy czy placu o w miarę jednorodnej architekturze, a nierzadko wtłoczona w przyciasne działki, chaotyczna, współczesna zabudowa.
Na bardzo małej czy wąskiej parceli (a takie dominują w miejskich warunkach) trudno ulokować spory, wygodny dom, zachowując wymagane prawem odstępy od krawędzi parceli. Ponieważ ścianę z otworami można wznieść w odległości 4 m od granicy, a pełny mur pozwala zmniejszyć ją zaledwie o metr, do wzniesienia wolno stojącego budynku potrzebny będzie pas terenu o szerokości przynajmniej kilkunastu metrów. Wykorzystanie najwęższych skrawków terenu gwarantują domy bliźniacze lub segmenty (szerokości ok. 5 m), połączone w zwarte szeregi. Choć taka zabudowa zakłada utratę indywidualności poszczególnych budynków, zespół jako całość wygląda bardziej estetycznie i w rezultacie zapewnia mieszkańcom otoczenie o znacznie wyższym standardzie niż niepoddane żadnym rygorom budownictwo indywidualne.
1
2
następne »
Zobacz także »
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- ladnydom@agora.pl



więcej zdjęć











