Balkon, który nie jest mostkiem

Choć potrzeba istnienia balkonów w domu jednorodzinnym może budzić wątpliwości, to - jeśli już one są - powinny być mocne i trwałe, oraz nie stanowić miejsca ucieczki ciepła z domu.
Dawniej z wysuniętych poza mury balkonów wylewano na głowy wro- gów wrzątek lub smołę. Zwykle konstrukcja takich balkonów była drewniana, więc nie trzeba było specjalnie martwić się ani o to, że się zniszczą (spróchniałe drewno łatwo było wymienić na nowe), ani o to, że będzie przez nie uciekać ciepło (budowle nie były ocieplane).

Obecnie, w domu otoczonym ogrodem balkony są ozdobnymi elementami urozmaicającymi elewację, a na niewielkich działkach stanowić mogą namiastkę tarasu. Ich konstrukcji - zwłaszcza tych najpopularniejszych, żelbetowych - nie można pozostawić tak jak dawniej bez zabezpieczenia przed zmianami temperatury oraz działaniem wody. Przede wszystkim jednak trzeba zadbać o to, by w ocieplonych domach na styku płyty balkonowej i stropu nie przerwano ciągłości izolacji termicznej ściany zewnętrznej. W przeciwnym razie takie miejsca staną się mostkami termicznymi, przez które na zewnątrz będzie uciekać ciepło. Straty te zwiększą zapotrzebowanie domu na energię cieplną, a więc podniosą koszty ogrzewania. Dodatkowo nad stropem i pod nim może wykraplać się para wodna. Jeśli nie zostanie zapewniona odpowiednia wentylacja, na zawilgoconych fragmentach ścian - wokół miejsca osadzenia płyty balkonowej - będzie rozwijać się pleśń.

Aby balkon nie był mostkiem

Zlikwidowanie istniejącego mostka termicznego jest bardzo trudne, a czasami nawet niemożliwe. Dlatego tak ważny jest wybór właściwej konstrukcji balkonu i materiału, z którego ma być ona wykonana. Nie do przecenienia będą też rysunki detali (nawet jeśli trzeba za nie dodatkowo zapłacić) oraz doświadczona ekipa budowlana.

Zbrojony beton. Najpopularniejszą konstrukcją z niego wykonaną jest żelbetowa płyta wspornikowa (rys. 1) czyli płyta monolityczna lub prefabrykowana, zamocowana wzdłuż jednej krawędzi. Zwykle stanowi ona przedłużenie stropu międzykondygnacyjnego. Jest to najtrudniejsze do właściwego wykonania rozwiązanie, ponieważ ze względów konstrukcyjnych zbrojenie takiej płyty umieszcza się w jej górnej części. Ta górna część płyty, rozciągana pod obciążeniem, łatwo ulega zarysowaniu, co sprzyja szybkiemu jej niszczeniu pod wpływem wody i mrozu - zwłaszcza, gdy płyta nie ma odpowiednich izolacji. W miarę jak szczeliny w betonie się powiększają, wilgoć ma coraz łatwiejszy dostęp do zbrojenia i w końcu następuje jego korozja. Proces niszczenia postępuje szybko, bo produkty korozji (zwanej popularnie rdzą) zajmują więcej miejsca niż "zdrowa" stal zbrojeniowa i rozsadzają beton.

Na szczęście ten najgorszy scenariusz nie musi zostać zrealizowany. Żelbetowej płycie wspornikowej można zapewnić większą odporność na działanie czynników atmosferycznych przez właściwe ułożenie izolacji przeciwwilgociowej (hydroizolacji). Do niedawna wykonywano ją wyłącznie z papy lub folii polietylenowej, ale niestaranne ich ułożenie wystarczyło, by zniszczyć nawet najlepiej zaprojektowaną konstrukcję. Obecnie coraz częściej stosuje się nowoczesne, bezpieczniejsze materiały: płynne folie, masy uszczelniające (zdjęcie) i maty uszczelniająco-oddzielające (zdjęcie). Tworzą one elastyczne i szczelne powłoki, które skutecznie zabezpieczają konstrukcję przed wilgocią.

Uwaga! Przy wykonywaniu izolacji przeciwwilgociowej trzeba pamiętać o jej wyprowadzeniu na próg drzwi balkonowych oraz wywinięciu na ścianę domu.

Ucieczce ciepła we wspornikowej płycie żelbetowej można zapobiec, stosując coraz łatwiej dostępne, ale wciąż kosztowne łączniki zbrojeniowe z wkładką ze styropianu o grubości 7 cm (rys. 2). Można też, choć to nieco gorsze rozwiązanie, ocieplić płytę balkonową od góry i od dołu warstwą styropianu lub polistyrenu ekstrudowanego o grubości 4-5 cm. W ten sposób zostanie zapewniona ciągłość izolacji w ścianie zewnętrznej i wyeliminowana możliwość powstania mostków termicznych.

Dużo lepiej jest wykonać ze zbrojonego betonu płytę balkonową o konstrukcji swobodnie podpartej (rys. 3) tylko wzdłuż krótszych boków, prostopadłych do ściany domu: na wspornikach wypuszczonych ze ściany zewnętrznej, a jeszcze lepiej - na dodatkowo wymurowanych ściankach lub słupach. W takiej płycie zbrojenie umieszcza się u dołu, a więc jest dobrze chronione przed korozją. Mimo to dla zabezpieczenia przed niszczącym wpływem czynników atmosferycznych na balkonie o takiej konstrukcji zaleca się ułożenie takiej samej izolacji przeciwwilgociowej jak na płycie wspornikowej. W balkonie o takiej konstrukcji nie tworzy się też mostek cieplny - izolacja termiczna ściany zewnętrznej pomiędzy płytą balkonową a stropem nie zostaje przerwana.

Beton komórkowy jest materiałem o dobrej izolacyjności cieplnej. Dlatego z wyprodukowanych z niego prefabrykowanych płyt stropowych - zbrojonych zarówno górą, jak i dołem - bardzo łatwo utworzyć balkon: wystarczy wysunąć płyty poza obrys domu (zdjęcie) i oprzeć je na dodatkowych ściankach, słupach lub wspornikach (zdjęcie).

Drewno. Wykonany z niego lekki podest z desek dostawia się do budynku, opierając go na konstrukcji wsporczej (np. na słupach) punktowo połączonej ze ścianami zewnętrznymi (rys. 4). To najlepsze, choć najrzadziej spotykane spośród wszystkich, rozwiązanie. Nie dotyczą go problemy związane z mostkami cieplnymi, a stosowana zwykle w takich konstrukcjach ażurowa podłoga nie wymaga wykonania izolacji przeciwwilgociowej ani odwodnienia.

Wokół balkonu

Ze względów bezpieczeństwa balkon ogranicza się balustradą. Trzeba ją zamocować tak, by jej słupki nie przecinały warstwy izolacji przeciwwilgociowej. Najlepiej więc przytwierdzić ją za pośrednictwem wsporników do ścian domu lub bezpośrednio do czoła płyty konstrukcyjnej. Jeśli jednak słupki będą przerywać nawierzchnię balkonu, trzeba zadbać o odpowiednie zabezpieczenie miejsc, w których hydroizolacja zostanie naruszona. By nie przenikała przez nie woda, słupek osadza się w plastikowej tulei o nieco większej niż on średnicy, a połączenie uszczelnia się masą wodoodporną.

Każdy balkon powinien mieć też starannie wykonane obróbki blacharskie oraz orynnowanie. Wtedy dzięki hydroizolacji oraz warstwie ze spadkiem 1,5-2%, ukształtowanym od ściany domu do zewnętrznej krawędzi, woda spłynie do rynien, a następnie rurami spustowymi do kanalizacji deszczowej lub studzienek chłonnych.

Materiał na nawierzchnię balkonu

Betonową nawierzchnię wykańcza się najczęściej ceramicznymi płytkami mrozoodpornymi o niewielkiej nasiąkliwości (nieprzekraczającej 3%), czyli gresem, klinkierem oraz mrozoodporną terakotą. Mocuje się je elastycznymi zaprawami mrozoodpornymi lub elastyczną masą wodoodporną. Tworzą one szczelną bezspoinową powłokę, która dodatkowo chroni konstrukcję przed wnikaniem wilgoci.

Coraz częściej spotyka się też okładziny z bezspoinowych mas chemoutwardzalnych, na przykład elastycznej farby wodoszczelnej. Wykonana z niej powłoka będzie odporna na warunki atmosferyczne, promieniowanie UV oraz ścieranie. Farba dostępna jest w kilku kolorach; powierzchnię można pozostawić gładką lub wykończyć ją kolorową posypką albo piaskiem kwarcowym.

Na warstwie izolacji przeciwwilgociowej można również ułożyć na specjalnych słupkach lub podkładkach dystansowych nawierzchnię z płyt ceramicznych, betonowych, kamiennych lub drewnianych podestów. Wtedy woda będzie mogła swobodnie przenikać pod pokrycie i spływać po izolacji przeciwwilgociowej do rynny.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Więcej o: