Okno do wymiany

Jerzy Woźniak

Gdy tylko zaczyna topnieć śnieg, rodzi się w nas potrzeba zmian, zaczynamy pucować mieszkanie, naprawiać i remontować. Wielu pragnie kolejną wiosnę zobaczyć przez nowe okna, więc w tym okresie firmy zajmujące się ich wymianą mają pełne ręce roboty.

Podobnie jak przy każdym remoncie, którego efekty będziemy oglądali przez wiele lat, także to przedsięwzięcie wymaga - oprócz zasobnego portfela - dokładnego zapoznania się z ofertami rynku. Przede wszystkim trzymajmy się z dala od decyzji podejmowanych pod wpływem chwili! Okna to inwestycja na lata, dlatego musi być bardzo dobrze przemyślana. Zacznijmy więc od początku, czyli gdzie i jak ich szukać.

Puk, puk - nie, dziękuję

Wiosną aktywizują się krążący od drzwi do drzwi akwizytorzy, proponując niezwykłe wprost "okazje". Jak to najczęściej z okazjami bywa, korzystając z nich, możemy więcej stracić, niż zarobić. Najczęściej bowiem naganianie klienta odbywa się w taki sposób, że akwizytor wyciąga katalog znanej firmy o ustalonej na rynku renomie i zachwala, zachwala... Na koniec dorzuca, że od ceny podanej w katalogu może jeszcze w ramach promocji wiosennej (letniej, jesiennej, zimowej itd.) odjąć 30 proc. Rozgorączkowany klient podpisuje umowę i oczywiście wykłada zaliczkę. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że okna, które nam przywiozą, nie będą miały wiele wspólnego z tymi z katalogu. W większości są bowiem (dzieje się tak w 80 proc. przypadków) produkowane przez mało znaną firmę z nie najlepszych profili, gorszej jakości szyb itp. Ich cena nie jest więc żadną okazją, a wręcz oszustwem. Przeciętny użytkownik mieszkania nie odróżni wysokiej klasy okien ani użytych do ich wykonania okuć, połączeń itp. od podobnych, ale gorszej jakości, dostarczonych w ramach "promocji". Dodatkowo ich producenci zwykle kręcą nosem, gdy coś w oknie się zepsuje, a na przyjazd serwisu możemy czekać nawet do jesieni...

Jeśli więc ktoś zapuka do waszych drzwi, oferując po promocyjnej cenie okna, drzwi oraz inne tego typu usługi, grzecznie podziękujcie. Okien lepiej poszukać na własną rękę w renomowanych składach budowlanych lub specjalistycznych sklepach. Tam nie tylko można dokładnie i bez pośpiechu zapoznać się z ofertą, ale też porozmawiać z rzeczywistym przedstawicielem firmy, która wydrukowała katalog.

Od czego zaczniemy

Pierwsza decyzja to odpowiedź na pytanie: drewniane, plastikowe czy może metalowe? Wbrew naszym przyzwyczajeniom i utartym poglądom okna drewniane, szczególnie te wykonane ze szlachetniejszych gatunków drewna, niczym nie ustępują plastikowym czy metalowym. W niektórych wypadkach nawet je przewyższają, nie tylko wyglądem, ale na przykład grubością ramiaka (czyli ramy okna), który może być o 30 proc. cieńszy - to dużo, jeśli otwór okienny jest mały. Pod uwagę należy wziąć także charakter mieszkania, rodzaj budynku, wymagania spółdzielni co do wyglądu elewacji, własne upodobania oraz techniczne możliwości zamontowania wybranego przez nas modelu okna.

Zasadniczo dla przeciętnego użytkownika techniczne parametry (rodzaj materiału, konstrukcja wewnętrzna profili, łączenia itp.) tak zwanego ramiaka nie mają większego znaczenia, różnice pojawiają się w oknach nietypowych lub bardzo dużych, gdzie dodatkowo ważna jest sztywność, szczególnie w oknach o bardzo dużej szybie. Wyklucza on niektóre materiały doskonale sprawdzające się w oknach o standardowych rozmiarach. Okno nietypowe, robione na zamówienie, jest dużo droższe, a jego cena może jeszcze wzrosnąć, jeśli dodatkowo zażyczymy sobie jakiegoś specjalnego systemu jego otwierania, blokady itp. Pamiętajmy też, że jeśli mieszkamy w bloku, gdzie ściany są betonowe, to ważna jest tak zwana mikrowentylacja, czyli specjalne otwory w oknach umożliwiające niewielką wymianę powietrza, nawet gdy okno jest zamknięte.

Okien nie musimy mierzyć, wystarczy podać tylko orientacyjny obrys wnęki okiennej, dokładnego pomiaru zaś i tak dokonuje pracownik firmy po złożeniu zamówienia. Pamiętajmy, że obecnie mamy ogromny wybór, jeśli chodzi o kolory oraz wzory ramiaka. Jednak gdy decydujemy się na okna dwukolorowe (wewnątrz kolor dopasowany do kolorystyki wnętrza, na zewnątrz - do elewacji), to pamiętajmy, że zwykle są one droższe o 30-40 proc.

Po wstępnym rozeznaniu własnych potrzeb i orientacyjnym wymierzeniu otworów okiennych (w ścianie) najlepiej wybrać się do punktów sprzedaży i posłuchać rad tych, którzy na oknach się znają. Nie wszystkie bowiem nasze zachcianki mogą być spełnione, czasem ze względów technicznych może okazać się, że musimy nieco skorygować swe marzenia o oknie lub, jak to się mówi, zejść na ziemię. Warto też odwiedzić co najmniej trzy punkty należące do różnych firm i porównać ceny oraz terminy wykonania usługi, okien bowiem nie wymienimy sami. Ich wymiana w większych firmach jest wliczona w cenę, w mniejszych nie zawsze.

Poszukajmy nie tylko tańszych rozwiązań, ale też praktyczniejszych. Niekiedy firma, która ma nieco droższe okna, oferuje nisko lub w ogóle nieoprocentowane raty, co w praktyce może okazać się o wiele bardziej korzystne. Szukajmy też takich producentów, którzy w ramach wymiany okien oferują też wymianę parapetów, montaż fabrycznych żaluzji, rolet itp.

Nie tylko okna

Okno jest częścią kompozycji mieszkania i trudno traktować je jako coś odrębnego. Wiąże się z nim wiele dodatkowych elementów, takich jak parapety zewnętrzne i wewnętrzne, żaluzje, rolety itp. Podczas jego wymiany z pewnością dobrze jest wymienić stary parapet wykonany z okropnego lastryka na nowoczesny i bardziej trwały oraz zastanowić się nad żaluzjami czy roletami. Warto skorzystać z okazji, bo niektóre firmy instalujące okna oferują znaczne obniżki cen tych dodatkowych elementów. Parapety zasadniczo powinny być wymieniane razem z oknem, zarówno te zewnętrzne, jak i wewnętrzne, i najlepiej, aby wykonał to kompleksowo producent okien, udzielając na wszystko gwarancji.

Niektórzy uważają, że żaluzje są mało estetyczne, nawet te kolorowe. Po ich zasunięciu nie tylko my mamy ciemno, ale też kwiaty na oknie, co dla ich miłośników nie może być obojętne. Trudniej je też wymienić w porównaniu z roletami i są mniej trwałe. W dodatku najlepiej, gdy montuje je producent okien - zamontowanie ich przez akwizytora czy zakład świadczący tylko takie usługi może sprawić, że w wypadku usterki okna producent nie uzna gwarancji, gdyż żaluzje zostały zamontowane niewłaściwie, naruszając konstrukcję ramiaka. Rolety są bardziej kłopotliwe w zasuwaniu, ale za to wybór wzorów jest ogromny i mogą doskonale uzupełnić wystrój wnętrza. Po ich opuszczeniu kwiaty mają światło i korzystny mikroklimat, a w razie uszkodzenia są bardzo łatwe do wymiany. Najczęściej montowane są do ściany; przy odrobinie smykałki możemy założyć je sami.

Czas na wymianę

To operacja nie tylko kłopotliwa dla nas, ale także dla tych, którzy ją wykonują, gdyż nie da się jej rozłożyć na raty - cała wymiana musi odbyć się w ciągu jednego dnia. Warto więc odpowiednio się do niej przygotować.

Po pierwsze, pamiętając o kurzu i brudzie, zabezpieczmy podłogi w pomieszczeniach grubą folią - jest co prawda droższa, ale tylko ona ochroni podłogę przed porysowaniem. Na delikatnych parkietach z drewna bukowego warto w miejscach, gdzie się chodzi, podłożyć pod folię koc przyklejony do podłogi taśmą dwustronnie klejącą. Jeśli wymieniamy okno tylko w jednym pokoju, dokładnie zabezpieczmy drzwi i przejścia, aby nie zakurzyło się całe mieszkanie.

Przygotujmy mocne worki na śmieci, odkurzacz itp. Nie szkodzi, że wiele firm ma taki sprzęt ze sobą, my postarajmy się posprzątać na bieżąco, a na pewno później mniej się narobimy. Oddzielna sprawa to późniejsza naprawa tapet czy tynku w okolicy wymienionych okien, warto więc zapytać, czy wykona to ekipa wymieniająca okna, czy też sami musimy szukać pomocy u murarza.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Okno do wymiany