Elewacja - recepta na ładną elewację

Tekst: Iwona Mere
15.05.2013 09:00
A A A
Współczesne domy bardzo często projektuje się na planie prostokąta krytego dwuspadowym dachem. O urodzie takiej bryły decydują właściwe proporcje dachu do parteru. Wysokość dachu powinna być zbliżona do wysokości kondygnacji

Współczesne domy bardzo często projektuje się na planie prostokąta krytego dwuspadowym dachem. O urodzie takiej bryły decydują właściwe proporcje dachu do parteru. Wysokość dachu powinna być zbliżona do wysokości kondygnacji (Fot. Rheinzink)

Choć dla komfortu życia w domu jednorodzinnym najważniejsza jest trwałość konstrukcji i funkcjonalność wnętrz, warto też poświęcić uwagę elewacjom. W końcu to one decydują o wyglądzie budynku.
W jakim stopniu wykończenie elewacji decyduje o urodzie domu? Czy warstwa, której zadaniem jest zabezpieczanie ścian zewnętrznych przed uszkodzeniami oraz przed wpływami atmosferycznymi, może przesądzić o estetycznej wartości obiektu? Odpowiedź będzie niejednoznaczna, bo z jednej strony - starannie wykończone i oprawione domostwa na większości odbiorców robią lepsze wrażenie niż potencjalnie piękna siedziba "w budowie" czy domagająca się remontu ruina ze śladami piękna, ale z drugiej - żadna elewacja nie jest w stanie w pełni zniwelować takich braków, jak złe proporcje czy nieudolnie zaprojektowana i niedostosowana do otoczenia bryła.

Jak kropka nad "i"

Niełatwo jest, zwłaszcza niewprawnemu obserwatorowi, docenić harmonijne ukształtowanie bryły, dobrze dobrane wzajemne proporcje ścian, dachów, otworów okiennych i drzwiowych, gdy na budynku widać jeszcze ślady "fastrygi": nierówności zapraw, rozmaite zacieki czy surowe mury z niewypełnionymi spoinami. Nie każdy potrafi w brzydkim kaczątku - budynku bez tynków i ozdobnych detali - dostrzec pięknego łabędzia.

To oczywiste i zrozumiałe. Dlatego wygląd elewacji jest tak istotny - zwłaszcza w ocenie przechodniów, sąsiadów i gości. A może też posłużyć (podobnie jak ubranie) podkreśleniu atutów sylwetki oraz zamaskowaniu rozmaitych drobnych defektów.

Pamiętajmy jednak, że ładny dom to nie tylko ładne elewacje. Dlatego kiedy zapadają takie ważne decyzje, jak wybór projektu domu, planowanie rozbudowy czy remontu budynku itp., nie należy przesadnie skupiać się na zabiegach stylizacyjnych. Choć pracownie kuszą kolorowymi wizualizacjami domów pełnymi detali odwzorowywanych z niemal fotograficzną dokładnością, zawsze powinno się zacząć od satysfakcjonującego programu funkcjonalnego oraz zgrabnej, logicznie ukształtowanej formy budynku. Nie oznacza to wcale lekceważenia dla atrakcyjnej powierzchowności! Po prostu znacznie korzystniej dopasować sposób wykończenia do porządnie skonstruowanej bryły niż tuszować nim pomijane wcześniej niedostatki kiepskiego projektu. Proporcjonalny, zgrabny dom znacznie łatwiej "ozdobić" niż jego nieforemnego sąsiada.

Zwróćmy jednak uwagę na to, że odpowiednie modelowanie elewacji pozwala niejednokrotnie w wielce udany sposób ukryć niekorzystne proporcje budynku. Żeby wizualnie wysmuklić bryłę domu, "ubiera się" ją w wertykalne podziały. Jeśli chcemy, by wydawał się rozleglejszy i niższy, wszelkie zdobienia powinny mieć układ horyzontalny. Często, by poprawić proporcje, wystarczy jeden mocny pas podwyższonego cokołu lub też boniowanie, czyli dekoracyjne żłobienie w tynku poziomych lub pionowych rowków, które tworzą efektowne podziały. Innym razem przydadzą się rozmaite profile i gzymsy rozmieszczone na odpowiednich wysokościach, wieńczące okna i podkreślające strefę wejścia.

Elewacja - część projektu

Decyzję o rodzaju elewacji, zdobiących ją detalach i kolorystyce architekt powinien podjąć na etapie projektowania domu. Z pakietem zawierającym dokumentację projektową budynku powinniśmy otrzymać również propozycje wykończenia bryły, wraz z rozrysowanymi trudniejszymi detalami. Bez zgody architekta oraz władz wydających pozwolenie na budowę nie należy zatem dokonywać potem żadnych zmian.

Dojście do porozumienia w kwestii wykończenia elewacji wydaje się najprostsze, jeśli projekt jest przygotowywany na indywidualne zamówienie. Powstaje on wtedy w konkretnym otoczeniu i zadaniem architekta jest między innymi ukształtowanie właściwych relacji domu z otoczeniem. A praca nad projektem może trwać aż do momentu znalezienia rozwiązań zgodnych ze sztuką budowlaną oraz odpowiadających inwestorskim gustom.

Jeśli jest to projekt gotowy, częstokroć mamy do wyboru różne wariantowe wykończenia, proponowane przez architektów. Pozwalają one w prosty sposób nadawać typowym domom indywidualny charakter oraz wpasowywać je w istniejącą zabudowę. Dobrze, jeśli w wyborze najodpowiedniejszego rozwiązania pomoże nam specjalista dokonujący adaptacji projektu, ponieważ podobnie jak w projekcie indywidualnym sposób wykończenia elewacji powinien:

- pasować do formy domu,

- budować dobrosąsiedzkie relacje z otoczeniem, bo ładu w najbliższym otoczeniu nie da się zaprowadzić metodami administracyjnymi, bez naszego udziału, a zbyt wielkie zróżnicowanie architektury szczególnie razi w zwartej zabudowie;

- odzwierciedlać estetyczne upodobania projektantów i inwestorów (rozmaite mody warto przy tym traktować z pewnym dystansem);

- spełniać wymogi ekonomiczne i techniczne (możliwości są w tym względzie niemal nieograniczone, ale warto rozważać przede wszystkim rozwiązania dobrze sprawdzone).

Cokół jak eleganckie buty

Szczególnie narażone na uszkodzenia mechaniczne, ekspansję roślinności oraz niszczące działanie deszczu i śniegu są dolne fragmenty elewacji, czyli cokół. Stanowi on zwykle odrębną część ściany (optymalnie wys. ok. 0,5 m, w domach z piwnicami sięga z reguły do wysokości stropu nad piwnicą). Do wykańczania cokołu przeznaczone są specjalne tynki, chętnie jednak stosuje się też inne materiały: okładziny ceramiczne, betonowe bądź kamienne (ale nie może to być marmur).

Za praktyczne uchodzą ciemne cokoły. Faktycznie, dom optycznie zyskuje solidną podstawę, jeżeli ściany są jaśniejsze niż cokół, ale uwaga: zbyt duży kontrast nie przydaje domostwu urody (podobnie jak czarne pantofle nie stanowią najelegantszego uzupełnienia jasnej sukni).

Elewacje a rodzaj ściany

W każdym domu elewacje można wykończyć najbardziej wyszukanym sposobem, ale na poszczególnych rodzajach ścian najlepiej sprawdzają się następujące rozwiązania:

- na jednowarstwowych, których nie trzeba ocieplać - tynki tradycyjne, a jeżeli ściana jest bardzo gładka oraz równa (np. wykonana z betonu komórkowego) także tynki cienkowarstwowe. Można również położyć płytki elewacyjne, zwłaszcza w dolnej, cokołowej części ściany;

- na dwuwarstwowych z ociepleniem - tynki cienkowarstwowe, nakładane na warstwę ocieplenia lub okładziny montowane na ruszcie zamocowanym do ściany;

- na trójwarstwowych - jeśli warstwą elewacyjną jest mur ze zwykłych cegieł i pustaków - tynki tradycyjne lub cienkowarstwowe. Gdy elewację wykonano z cegieł klinkierowych, licowych i silikatowych, wykończenie polega tylko na spoinowaniu;

- na ścianach domów w konstrukcji szkieletowej - tynk cienkowarstwowy na warstwie ocieplenia, ewentualnie obmurówka albo okładziny panelowe (siding) montowane na ruszcie;

- na ścianach domów z bali - jeśli są ocieplone od zewnątrz - oblicówka z desek na ruszcie.

Tynkowa kołderka

Najpopularniejszym wykończeniem ścian zewnętrznych są tynki: grube, tradycyjne (stosowane bezpośrednio na mury) oraz cienkowarstwowe (przeważnie na warstwie ocieplenia, rzadziej na bardzo gładkich ścianach jednowarstwowych).

Do wyboru mamy: kolor i fakturę, a także rodzaj (tynki mineralne, akrylowe, silikonowe oraz silikatowe) zależny od użytego spoiwa.

Tradycyjne w formie domy, a zwłaszcza dworki, zyskują klimat bardziej zbliżony do historycznych wzorów, jeśli wyposażymy je w dodatkowe detale, na przykład gzymsy i obramowania otworów. W epoce uproszczeń i pośpiechu zamiast kosztownych tradycyjnych technik do dyspozycji są styropianowe kształtki, które wystarczy nakleić na ściany i po obłożeniu siatką zbrojącą z włókna szklanego pokryć tynkiem cienkowarstwowym. Wykorzystując do wykonania zdobień profile pokryte specjalną, wodoodporną masą, można uniknąć kolejnej porcji wykończeniowych zabiegów - po naklejeniu maluje się je jedynie farbą elewacyjną w wybranym kolorze.

Ozdobne detale to także sposób na nadanie remontowanym (rozbudowywanym, ocieplanym) budynkom nowego, wyrazistszego charakteru. Tradycjonalistom polecam raczej takie subtelne odwołania niż wieże, łuki i rzędy ciężkich tralek przy tarasach, balkonach czy schodach. Zestawiając skalę dawnych zamków i pałaców z kubaturą przeciętnego jednorodzinnego domostwa łatwo zauważyć, że współczesne siedziby nie udźwigną zbyt wielu ozdób. Dlatego w dekorowaniu potrzebny jest umiar.

Murowany efekt

Dobrym i cieszącym się sporym wzięciem u inwestorów sposobem na wykończenie budynku bywa tzw. obmurówka, czyli zewnętrzna elewacyjna warstwa murowanej ściany trójwarstwowej, która osłania izolację termiczną ściany nośnej. Obmurówka stanowi też często zewnętrzne wykończenie drewnianych budynków szkieletowych.

Wykonuje się ją z materiałów odpornych na wpływy atmosferyczne: klinkieru, cegieł licowych, bloczków silikatowych bądź betonowych, a także z kamienia. Musi się ona opierać na fundamencie i trzeba ją solidnie połączyć z warstwą nośną.

Elewacje wykończone obmurówką wyglądają elegancko i są bardzo trwałe. Wymagają jednak starannego spoinowania, a część - także zaimpregnowania odpowiednimi preparatami.

Dla uzyskania jak najlepszego efektu warto starannie rozplanować układ cegieł (bloczków itp.) na poszczególnych ścianach, dopasowując go do rozstawu otworów.

Znacznie częściej na elewacjach można dziś znaleźć okładziny tylko przypominające prawdziwy kamień (elementy młotkowane lub łupane), ale do łask wracają też naturalne pierwowzory. Różnorodna, a przy tym stonowana kolorystyka oraz niezwykłe bogactwo faktur (od surowych, łamanych kamieni po starannie obrobione płyty) to raj dla koneserów.

Kiedy liczy się czas

Osobną grupę materiałów elewacyjnych stanowią okładziny montowane na sucho. Mocuje się je na stalowym lub drewnianym ruszcie, a zaletą takiego wykończenia jest szybkość i czystość montażu. Nie są tu potrzebne żadne przerwy technologiczne; prace przebiegają sprawnie, niemal niezależnie od pory roku i aury.

Taki rodzaj wykończenia można stosować przy odnawianiu budynków o zniszczonych elewacjach i łączyć z ocieplaniem ścian (materiał izolacyjny - wełnę mineralną lub styropian - układa się między listwami rusztu).

Najpopularniejszym typem tego rodzaju elewacji jest tzw. siding - tani, łatwy do ułożenia, a potem do utrzymania w czystości (wystarczy co jakiś czas zmyć go wodą z łagodnym środkiem czyszczącym). Panele winylowe, z których wykonuje się oblicówkę, mają różne kształty i kolory, a oprócz elementów podstawowych dostępne są specjalne listwy oraz kształtki gwarantujące estetyczny wygląd całości.

Nie brakuje jednak zwolenników naturalnych materiałów, którym ani cena, ani "bezobsługowość" sidingu nie zastąpią urody poczciwych desek. Wprawdzie i samo przygotowanie, i okresowa konserwacja drewna nastręcza sporo kłopotów, ale wynagradza je swojski wygląd i szczególny klimat tradycyjnej, drewnianej oblicówki.

Na rynku są też dostępne specjalne płytki betonowe i ceramiczne, panele elewacyjne i okładziny kompozytowe, którymi - na sucho - da się wykończyć zewnętrzne powierzchnie ścian. Mocowane do rusztu, nie wymagają użycia zaprawy - zazębiają się dzięki odpowiednio ukształtowanym krawędziom.

Niekoniecznie jednolite, niekoniecznie rozmaite

Skomplikowana, duża bryła ze ścianami pełnymi uskoków wymaga zwykle zabiegów integracyjnych. Rzeźbiarsko ukształtowanej formie służy starannie dobrany, jednolity sposób wykończenia, eksponujący dynamikę kompozycji, nie konkurujący z naturalnym światłocieniem. Zwartej i wrażeniowo ciężkiej budowli przydadzą się za to dodatkowe podziały na elewacjach. Do ożywienia sporych, płaskich powierzchni ścian zewnętrznych często używa się różnych wykończeń. Najpopularniejszym urozmaiceniem tynkowanych płaszczyzn są "wstawki" z innych materiałów: płytek elewacyjnych (np. klinkierowych) bądź drewna. Takie połączenia pasują przy tym zarówno do budynków o tradycyjnym kształcie, ze stromymi dachami, jak i do nakrytych stropodachami prostopadłościennych brył o surowszym, współczesnym charakterze.

Indywidualne poszukiwania przepisu na ładny dom nie zawsze kończą się takim mniej lub bardziej typowym wyborem. Od jakiegoś czasu architekci z upodobaniem - i znakomitymi wynikami - opakowują bryły domów (ściany łącznie z dachem) w coś na kształt pokrowca z jednego tylko materiału. Przykłady z naszego podwórka to blacha tytanowo-cynkowa, gont i płytki włóknisto-cementowe przypominające łupek. Inspirujące, prawda?

Zobacz także:

Oryginalne i piękne elewacje z blachy



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX