Poddasze - zabudowa

Tekst Paweł Kocemba
03.02.2005 00:00
A A A
Montujemy okładziny połaci i stropu nad poddaszem

Montujemy okładziny połaci i stropu nad poddaszem

Poddasze to gotowa, bo już zbudowana, kubatura. Wystarczy ją ocieplić i wykończyć, by zyskać sporą dodatkową powierzchnię do mieszkania.
Dach o konstrukcji drewnianej, a takich w Polsce mamy większość, najłatwiej obudować od wewnątrz płytami gipsowo-kartonowymi. Na poddasza zaleca się stosować ich odmianę ogniochronną (GKF lub GKFI). W połączeniu z warstwą materiału izolacyjnego zapewnią wymaganą izolacyjność cieplną i dźwiękową oraz ochronę przeciwpożarową poddasza.

Kolejność prac

Kolejność montażu konstrukcji nośnych poszczególnych płaszczyzn zabudowy - skośnej, sufitu i ścianki kolankowej - jest w zasadzie dowolna. Jednak ze względu na wymagania co do izolacyjności akustycznej przegród między pomieszczeniami najlepszym rozwiązaniem jest wybudowanie najpierw ścian działowych z płyt gipsowo-kartonowych tak, aby ich górne zamocowanie zostało osadzone jak najgłębiej w późniejszej zabudowie poddasza (na skosach oraz na suficie), a ich konstrukcja była solidnie zamocowana do konstrukcji dachu.

Następnie można przystąpić do zabudowy płaszczyzny wiązarów dachowych (krokwi, jętek), której wyznaczenie będzie znacznie łatwiejsze na mniejszych powierzchniach konstrukcji dachu, podzielonych uprzednio ścianami działowymi.

Ocieplenie dachu

Budując ściany zewnętrzne, staramy się, aby ich współczynnik przenikania ciepła U nie był większy niż 0,3 W/(m2K). Z poddaszem powinno być podobnie - należy zadbać o to, by było jak najlepiej chronione przed stratami ciepła. W tym celu dach zazwyczaj ociepla się przynajmniej 20-centymetrową warstwą izolacji. Ocieplenie najlepiej układać krzyżowo w dwóch warstwach: między krokwiami i, jeśli to możliwe, pod krokwiami. Bez drugiej, dodatkowej warstwy ocieplenia pod płaszczyznami wyznaczanymi przez spód krokwi i jętek, tworzą się wzdłuż nich mostki termiczne, co objawia się widocznymi w miejscach wiązarów ciemnymi smugami. Na takiej niedostatecznie zaizolowanej, a więc często chłodnej powierzchni przegrody budowlanej następuje bowiem znaczny wzrost wilgotności, a to prowadzi do intensywniejszego osadzania się na niej kurzu.

Warto pamiętać, że grubość warstwy ocieplenia może się równać wysokości krokwi tylko wtedy, jeśli do wstępnego krycia dachu użyto folii o wysokiej paroprzepuszczalności. Jeżeli zastosowano folię niskoparoprzepuszczalną lub na dachu zastosowano szczelne pokrycie (np. papę wierzchniego krycia lub dachówkę bitumiczną), między poszyciem dachu a górną płaszczyzną warstwy izolacji termicznej należy zostawić szczelinę wentylacyjną. Jej grubość powinna wynosić od 2,5 do 8 cm - tym więcej, im dłuższa jest połać dachowa, im mniejsze jest jej nachylenie i im więcej jest załamań na długości połaci.

Uwaga! Pozostawienie między płytami izolacyjnymi przerw, czyli mostków termicznych, może doprowadzić do zawilgocenia płyt gipsowo-kartonowych podczas mrozów - mimo że paroizolacja jest właściwie ułożona i szczelna.

Montaż rusztu

Aby zabudować poddasze płytami gipsowo-kartonowymi, trzeba do elementów drewnianej konstrukcji dachu (np. do krokwi, jętek i kleszczy) zamocować ruszt metalowy lub ruszt z łat drewnianych. We wszystkich miejscach ruszt powinien wyznaczać jedną równą płaszczyznę, a więc położenie każdego jego elementu musi być dokładnie sprawdzone. Dopiero do takich wypoziomowanych elementów mocuje się płyty.

Rozstaw profili, czyli odległości między nimi, dostosowuje się do grubości i planowanego układu płyt oraz ewentualnie - do wymaganej ognioodporności obudowy. Skrajne profile, od których zaczyna się montaż, mogą być oddalone od brzegu płaszczyzny nie więcej niż o 10-15 cm. Odległość między skrajnymi profilami dzieli się na tyle odcinków, aby zachowane były zalecane przez producenta rozstawy profili:

- max. 50 cm, jeśli płyty gipsowo-kartonowe zostały ułożone poprzecznie do elementów konstrukcji zabudowy (krawędzie podłużne płyty są do nich prostopadłe),

- max. 40 cm, jeśli płyty mocowane są podłużnie.

Oczywiście w niektórych miejscach trzeba profile przesunąć, ale nie należy nigdy przekraczać ich maksymalnego rozstawu.

  • Łaty drewniane mocowane na wkręty. Stosuje się je w domach wnoszonych metodą gospodarczą. Nie jest to godny polecenia sposób zabudowy, bo łaty są zazwyczaj z drewna kiepskiej jakości, stanowią je często przypadkowe resztki, ani niewysuszone, ani niezaimpregnowane. Mokre drewno wysycha po zamocowaniu i zaszpachlowaniu połączeń między płytami, przez co powoduje pęknięcia tych połączeń i deformacje powierzchni zabudowy.

    Takich wad nie musi mieć ruszt z drewna dobrze wysuszonego i zaimpregnowanego ciśnieniowo, zwłaszcza gdy będzie zamocowany do dobrze wykonanej więźby, w której spody krokwi leżą w jednej płaszczyźnie.

    Nad rusztem drewnianym można ułożyć wyłącznie taką grubą warstwę wełny, jaka jest wysokość krokwi, czyli zwykle tylko 16 cm, a czasem nawet 14 cm. Aby tej małej grubości izolacji nie trzeba było jeszcze zmniejszać szczeliną wentylacyjną, do wstępnego krycia dachu trzeba zastosować folię wysokoparoprzepuszczalną. Grubość ocieplenia można zwiększyć, układając warstwę wełny między łatami rusztu drewnianego, których wysokość wynosi 3-5 cm.

  • Profile kapeluszowe mocowane na wkręty. Rozwiązanie podobne do poprzedniego, z tym że zamiast łat drewnianych stosuje się specjalne profile, zwane kapeluszowymi (o wysokości 1,5 cm).

    Jeżeli spód więźby dachowej nie tworzy idealnej płaszczyzny, wówczas pod profile trzeba stosować podkładki.

  • Profile sufitowe na wieszakach bezpośrednich lub "klick-fix". Wieszaki profili mocuje się do spodu elementów więźby, a więc podobnie jak w dwóch poprzednich rozwiązaniach ich położenie trzeba korygować podkładkami, gdy więźba dachowa jest nierówna. Wysokość profili, które umieszcza się na wieszakach, wynosi niespełna 3 cm - czyli o tyle można ewentualnie zwiększyć grubość ocieplenia.

  • Wieszaki bezpośrednie, wsunięte w profile, trzeba mocować jak całość. Montaż można usprawnić, stosując specjalne uchwyty "klick-fix", które mocuje się do elementów więźby i dopiero później zatrzaskuje się na nich profile.

  • Profile sufitowe na wieszakach kotwowych. Ten sposób mocowania ułatwia regulację powierzchni zabudowy: wieszak, który ma długość 15 cm, mocuje się dwoma-trzema wkrętami do boku krokwi czy jętek, więc można go umieszczać na różnej wysokości, korygując tym samym ewentualne nierówności konstrukcji więźby dachowej.

    Dzięki tak długim wieszakom można ułożyć 10-centymetrową warstwę dodatkowej izolacji. Dlatego ten sposób zabudowy poleca się do dachów, w których ze względu na typ pokrycia dachu potrzebna jest szczelina wentylacyjna. Niestety, ten rodzaj rusztu ma też wady: podczas montażu wieszaków między krokwiami nie może znajdować się ocieplenie. Z kolei kiedy są już zamocowane, układanie pierwszej warstwy ocieplenia jest trudne - w tej operacji zwykle przeszkadza zamocowany na stałe ruszt.

  • Profile sufitowe na uchwytach bezpośrednich typu ES. Ten sposób mocowania rusztu umożliwia ułożenie dodatkowej warstwy ocieplenia (uchwyty ES mogą mieć różną długość ramion: 65, 75 lub 125 mm), a także pozwala w łatwy sposób zniwelować nierówności więźby dachowej. Uchwyty mocuje się bowiem do spodu więźby, a następnie - specjalnymi wkrętami typu "pchełka", po dwa z każdej strony - na odpowiedniej wysokości mocuje profile. Pewnym ułatwieniem jest to, że dodatkową warstwę ocieplenia wystarczy nadziać na uchwyty, a następnie można zamocować profile i dopiero później odgiąć wystające poza czoło profili końce uchwytów.

    Tak mocowane profile to dobry ruszt do obudowywania płaszczyzn poziomych (np. spodu jętek) lub pionowych (np. ścianki kolankowej). Niestety, często nie sprawdza się na płaszczyznach skośnych, z których taka obudowa często się zsuwa, wskutek czego pękają jej połączenia z zabudową poziomą i pionową. Przyczyną tego zjawiska jest stosunkowo niewielka sztywność uchwytów ES w płaszczyźnie równoległej do płaszczyzny skośnych fragmentów dachu.

  • Profile sufitowe na uchwytach elastycznych. Rozwiązanie podobne do poprzedniego, ale nadaje się do zabudowy dowolnie skośnych płaszczyzn. Ramiona uchwytów są krótsze - mogą mieć 30, 45, 60 lub 90 mm, ale odznaczają się, w porównaniu z profilami ES, znacznie większą sztywnością.

  • Specjalne profile i wieszaki "Rigistil". Mimo iż są to profile niższe i węższe, ich sztywność jest identyczna jak profili sufitowych. Stosuje się je razem z dopasowanymi do nich wieszakami, dostępnymi w dwóch długościach - 80 i 170 mm, dzięki czemu można zamocować aż do 15 cm dodatkowej warstwy ocieplenia. Rozwiązanie to jest podobne do rusztu z profili sufitowych na wieszakach kotwowych, z tym że w tamtym rozwiązaniu wieszaki wsuwa się w profile przed ich montażem (profili po zamocowaniu wieszaków nie można zdjąć), w tym zaś profile można wielokrotnie nakładać i zdejmować z wieszaków, co wyraźnie ułatwia montaż rusztu i układanie kolejnych warstw ocieplenia.

    Układanie paroizolacji

    Paroizolację układa się zawsze po wewnętrznej stronie ocieplenia. Najlepiej, jeśli można ją przykleić do profili taśmą dwustronnie klejącą, która nie powoduje dziurawienia folii i zmniejsza niebezpieczeństwo rozdarcia się jej podczas montażu płyt gipsowo-kartonowych.

    W pomieszczeniach wilgotnych, takich jak łazienki czy kuchnie, połączenia między pasami paroizolacji - ułożonymi z 20-centymetrowym zakładem - trzeba dokładnie uszczelnić. Stosuje się do tego albo specjalną taśmę (oferowaną w tym celu przez producentów folii), albo specjalny klej paroszczelny. Folię należy również wywinąć na wszystkie murowane ściany poddasza i w tym miejscu także uszczelnić.







  • Zobacz także
    • Ochrona przeciwpożarowa poddasza
    • Sposób na stare poddasze
    • Ścianki kolankowe

    ZOBACZ TEŻ WIDEO

    Skomentuj:
    Zaloguj się

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX