Na dachu - sucho wokół kosza i komina

Tekst: Marcin Kunicki

Obróbki blacharskie wykonuje się wszędzie tam, gdzie dach jest szczególnie narażony na przemakanie. Ich poprawne wykonanie eliminuje ryzyko zawilgocenia dachu.

Woda opadowa spływająca po dachu wnika we wszystkie szczeliny, jakie napotka na swej drodze. Dlatego newralgiczne miejsca trzeba zabezpieczać specjalnymi obróbkami z blachy. Muszą one być dopasowane do rodzaju pokrycia oraz wykonane bardzo starannie; źle zrobione obróbki przyniosą więcej szkody niż pożytku.

Blachy na obróbki

Obróbki wykonuje się z różnego rodzaju blach:

Stalowa ocynkowana. Rdzeniem takiej blachy jest stalowy arkusz o grubości 0,55 mm, ocynkowany ogniowo w celu zabezpieczenia przed korozją. Obecnie obróbki zrobione z niej widuje się głównie na płaskich dachach domów z lat 70-tych; do obrabiania dachów nowych domów stosuje się ją rzadziej. To najtańsze rozwiązanie; zrobione z tej blachy obróbki po około 25 latach najprawdopodobniej będą nadawały się do wymiany.

Stalowa powlekana. Ta blacha, oprócz warstwy ocynku, ma dodatkową barwną powłokę organiczną. Jest bardziej wytrzymała i odporna na czynniki atmosferyczne niż zwykła blacha ocynkowana. Blacha powlekana jest dość tania i dostępna w najróżniejszych kolorach. Obecnie chętnie wykorzystuje się ją do obrabiania dachów. Po kilkunastu latach na dachu obróbki z takiej blachy z pewnością spłowieją, ale - jeśli zostały właściwie wykonane - powinny dobrze pełnić swoją funkcję ochronną przez 30-40 lat.

Aluminiowa powlekana. Jest najlżejsza ze wszystkich blach, miękka i łatwa w obróbce. Aluminium nie ma wystarczającej odporności na promieniowanie ultrafioletowe, dlatego blachę tę zabezpiecza się powłoką organiczną (zwykle koloru ceglastego). Zrobione z takiej blachy obróbki powinny wytrzymać około 30-50 lat.

Cynkowo-tytanowa. Jest dużo bardziej plastyczna i wytrzymała niż blacha ocynkowana. Dostępna w odcieniach szarości: naturalnym o połysku metalicznym, jasnoszarym i ciemnoszarym. Blachy w naturalnym kolorze po ułożeniu na dachu pokrywają się jasnoszarą patyną, dzięki czemu stają się odporne na korozję i nie wymagają konserwacji nawet przez 70-100 lat.

Miedziana. Jest to blacha niezwykle trwała i odporna na szkodliwe czynniki atmosferyczne. Ma naturalny miedziany kolor, ale po kilku latach pokrywa się charakterystyczną zielonkawą patyną - tlenkiem miedzi. Warstwa patyny chroni blachę przed korozją. Miedź jest plastyczna i nie wymaga czyszczenia ani konserwacji. Jej trwałość oblicza się nawet na 300 lat.

Wybierając blachę na obróbki, należy dopasować jej rodzaj do rodzaju pokrycia; obydwa materiały powinny mieć podobną trwałość. Na dachach krytych wyrobami bitumicznymi zwykle robi się obróbki z blachy ocynkowanej lub aluminiowej powlekanej, do dachówek ceramicznych i cementowych najbardziej pasuje tytancynk i miedź, a do blachodachówki - blacha powlekana w tym samym kolorze.

Uwaga! Wymiana zniszczonych obróbek na nowe jest kłopotliwa, gdyż wymaga demontażu części pokrycia. Lepiej więc wybrać droższy, ale trwalszy materiał, by na możliwie długi czas odsunąć perspektywę remontu dachu. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że nawet na nowym i dobrze zrobionym dachu mogą po pewnym czasie ujawnić się drobne nieszczelności. Na szczęście większość z nich łatwo można naprawić, odpowiednio podginając blachę lub stosując specjalne taśmy i masy uszczelniające.

Skąd obróbki

Można je kupić gotowe albo zamówić na wymiar (w zakładzie blacharskim albo u producenta pokrycia). Wcześniej potrzebne jest wykonanie szczegółowych pomiarów na dachu; każdy element musi być idealnie dopasowany. Następnie w warsztacie wykonuje się poszczególne elementy, które później dostarcza się na budowę i instaluje na dachu. Pomiarów należy dokonać po wybraniu pokrycia dachu i wykonaniu ołatowania; wtedy miejsce obróbki w pokryciu łatwo określić, na przykład przy pomocy kilku dachówek. Wykonanie obróbek powierza się zwykle dekarzowi, który układa pokrycie.

Uwaga! Obróbki blacharskie na dachu mogą też pełnić funkcję dekoracyjną. Zamawiając je, trzeba jednak pamiętać, że jeśli zamierza się szukać oszczędności - lepiej niech odbędzie się to kosztem wyglądu, a nie funkcjonalności.

Słabe punkty dachu

Zabezpieczenia obróbkami wymagają brzegi i załamania połaci oraz wszystkie te miejsca, w których przez dach przechodzą różne elementy. Są to przede wszystkim kosze, okapy, szczyty dachów, kominy i lukarny oraz okna połaciowe.

Kosze. To miejsca połączeń połaci dachu, schodzące się pod kątem mniejszym niż 180°. Miejsca te są szczególnie narażone na obciążenie wodą lub zalegającym śniegiem, wymagają więc wyjątkowo starannego uszczelnienia.

Obróbki kosza - rynny koszowe - robi się przed ułożeniem pokrycia. Układanie rynny koszowej rozpoczyna się do okapu w kierunku kalenicy; górną krawędź ścina się według kształtu kalenicy, a dolną (przylegającą do rynny) równolegle do okapu.

Arkusze blachy, którymi będzie wyłożony kosz, po dopasowaniu do jego kształtu (po wygięciu i przycięciu, czyli wytrasowaniu), łączy się na rąbki podwójne, zagięte zgodnie z kierunkiem spływu wody. Do konstrukcji dachu obróbkę mocuje się:

- na gwoździe lub wkręty - później miejsca mocowania trzeba uszczelnić, żeby nie przeciekała tędy woda, i co kilka lat zabieg ten powtarzać;

- za pośrednictwem haftr (żabek) - co jest znacznie lepszym rozwiązaniem, ponieważ montowane tak obróbki nie są dziurawione.

Rynna koszowa musi mieć taką szerokość, żeby woda mogła nią swobodnie spływać. Minimum to 10-15 cm - jeśli obróbka jest za wąska, woda może przelewać się ponad jej brzegami i przedostawać się pod pokrycie. Rynna koszowa powinna być z obu stron wsunięta pod pokrycie na przynajmniej 20 cm (jeśli jej końce są zagięte do góry) lub 30 cm (jeśli są proste).

Przecieki w okolicy kosza mogą być spowodowane przelewaniem się wody ponad brzegami obróbki albo nieszczelnościami w miejscach połączenia arkuszy blachy lub ich zamocowania do konstrukcji dachu. W pierwszym wypadku zwykle należy podgiąć brzegi obróbki, ewentualnie wcisnąć między nie a pokrycie uszczelkę. W drugim - uszczelnić podejrzane miejsca specjalną masą lub taśmą dekarską. Jeśli natomiast zimą w koszu wyjątkowo długo zalega śnieg - co również bywa przyczyną przecieków - rozwiązaniem może być ułożenie w rynnie koszowej kabli grzejnych.

Okap. Czyli dolny brzeg połaci dachu. Zadaniem okapu jest ochrona elewacji przed zalewaniem wodą opadową. Obróbki tego miejsca - pasy okapowe lub nadrynnowe - nie są zbyt skomplikowane, ani trudne do ułożenia, zwykle nie sprawiają też kłopotów w czasie eksploatacji. Są to pasy blachy, zagięte w kształt litery L i ułożone w taki sposób, że jeden ich koniec znajduje się pod pokryciem, a drugi wchodzi do rynny. Dzięki pasom okapowym woda spływająca z dachu kierowana jest prosto do rynny, a opady nie są wdmuchiwane przez wiatr między połać dachu a rynnę.

Szczyty dachu. Obróbka szczytu dachu - wiatrownica - ma przede wszystkim chronić boczną jego krawędź przed poderwaniem przez wiatr oraz podwiewaniem opadów. Wiatrownice można kupić gotowe, w standardowych wymiarach, albo zrobić na zamówienie, dobierając dokładnie do wysokości profilu pokrycia.

Ze względu na usztywniające przetłoczenia, dość typowe dla tych obróbek, trudno jest wykonać je na placu budowy. Jeśli dach ma być kryty blachą albo gontami bitumicznymi, obróbkę wiatrownicy robi się dopiero po ułożeniu pokrycia; odpowiednio wyprofilowany pas blachy przykręca się do skrajnej krokwi albo deski czołowej. Jeżeli natomiast dach będziemy kryć dachówką ceramiczną lub cementową, najpierw trzeba wykonać obróbkę, a następnie oprzeć na niej dachówki. Można też zamiast obróbki blacharskiej ułożyć specjalnie wyprofilowane dachówki szczytowe (jest to rozwiązanie dużo droższe).

Kominy. Obróbka komina ma chronić jego dolną część przed wodą spływającą z dachu, a miejsce, w którym przechodzi przez dach - przed przeciekami. Jeśli zostanie niewłaściwie zaprojektowana lub wykonana (co zdarza się bardzo często), woda szybko zacznie wpływać między nią a ścianę komina i przedostawać się do wnętrza domu.

Wokół komina układa się kołnierze, czyli pasy blachy o szerokości ok. 40 cm, zagięte pod odpowiednim kątem. Łączy się je na dachu na zakład i lutuje albo łączy na rąbki podwójne. Obróbkę mocuje się do komina hakiem, wbijając go w spoinę między cegłami i uszczelniając połączenie.

Pionowe części obróbki komina powinny mieć wysokość 10-15 cm i być szczelnie połączone z jego ścianą. Najlepiej, jeśli komin wymuruje się z niewielkim podcięciem (zwanym wydrą), w którym potem ułoży się obróbkę. Poziome (leżące na pokryciu) części obróbki powinny mieć co najmniej 10 cm szerokości od strony okapu i 20 cm od kalenicy (ta krawędź komina jest najbardziej narażona na przecieki).

Jeśli komin został zbudowany bez wydry i woda zaczęła wnikać w szczelinę między nim a obróbką, należy zabezpieczyć miejsce ich styku. Najprostszy sposób to zagięcie blachy i umieszczenie jej w niewielkiej bruździe wyciętej w cegłach, albo osłonięcie specjalną listwą.

Uwaga! Jeśli nachylenie dachu jest większe niż 30°, z tyłu komina powinno stosować się odboje, tzw. kozubki, które chronią go przed strugami wody deszczowej oraz gromadzeniem się śniegu.

Lukarny. To kolejne trudne miejsca w dachu, wokół których często dochodzi do przecieków. Ich przyczyną jest zwykle niewłaściwa wysokość obróbki wokół lukarn. Robi się ją w podobny sposób jak te wokół kominów; zazwyczaj też wyprowadza na podobną wysokość - czyli 10-15 cm. To za mało, zwłaszcza, jeśli na dachu jest kilka lukarn usytuowanych blisko siebie. Zimą pomiędzy nimi może zgromadzić się bardzo dużo śniegu (nawet na całą wysokość ścianek), który ze względu na zacienienie tych miejsc bardzo wolno topnieje. Jeżeli obróbki są krótkie, ścianki lukarn będą zamakać, a woda - przedostawać się pod pokrycie. Najkorzystniejsze rozwiązanie w takiej sytuacji to obrobienie blachą całej ich bocznej powierzchni.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Na dachu - sucho wokół kosza i komina