Dom dobrze wentylowany

Dariusz Jędrzejewski

Zawilgocone i zagrzybione ściany, zaparowane okna, odpadające tapety, grzyb i pleśń na ścianach, zaduch, złe samopoczucie i ogólne rozdrażnienie spowodowane nadmiarem dwutlenku węgla i brakiem tlenu w otaczającym nas powietrzu, nadwrażliwość alergiczna - to skutki braku właściwej wentylacji mieszkań

Fot. Piotr Poskoczym
Współczesne domy są często szczelne jak termos - oddycha się w nich z trudem, bo powietrze stoi dosłownie w miejscu. Szyby parują, a na ścianach skrapla się woda. Dopiero gdy otwieramy okno, wszystko wraca do normy. Wtedy zastanawiamy się, po co wydaliśmy tyle pieniędzy na szczelne okna, skoro i tak, żeby swobodnie oddychać, musimy je często otwierać.

Złe powietrze

Wszystkiemu winna jest wentylacja, a właściwie jej brak. Prowadzone na Zachodzie badania nad syndromem chorego budynku potwierdziły, że główną przyczyną chorób zamieszkujących je ludzi jest zła jakość powietrza wewnętrznego. Przy złej wentylacji jest ono zanieczyszczone chemicznie oraz biologicznie w stopniu katastrofalnym.

Ponadto skrócenie czasu budowy domu (z pięciu-siedmiu lat w latach 70. do dwóch-trzech lat w końcu lat 90.) sprawiło, że nowy budynek często nie zdąży pozbyć się substancji i związków chemicznych wchodzących w skład materiałów użytych do jego budowy oraz wody zalegającej w fundamentach, ścianach i stropach.

Jeszcze gorzej jest w domach i mieszkaniach z zainstalowaną kuchnią gazową. Gaz w trakcie spalania pobiera tlen z powietrza i uwalnia do otoczenia powstające w wyniku spalania dwutlenek węgla i parę wodną.

Winne szczelne okna

Przenikanie powietrza poprzez zamknięte okna określa się współczynnikiem infiltracji powietrza - a. Właściwy mikroklimat w pomieszczeniach to a = 0,5-1. Większa wartość oznacza za dużą wymianę powietrza i straty ciepła, mniejsza - zbyt małą wymianę powietrza i pogorszenie jego jakości w pomieszczeniach.

UWAGA! Współczesne okna mają bardzo niski współczynnik infiltracji powietrza, oscylujący pomiędzy 0,1 a 0,3. Takie okna trzeba często uchylać bądź otwierać.

W większości budynków mieszkalnych jest wentylacja grawitacyjna. Powietrze w pomieszczeniach odświeżamy - latem po prostu otwierając okna; zimą jego wymiana odbywa się przez szczeliny okienne lub uchylone okna.

Jeśli w naszym domu nie ma urządzeń do wentylacji mechanicznej, to warto od razu pomyśleć o oknach, które mają możliwość okresowego zwiększania tego współczynnika. Zwiększenie wartości współczynnika w nowoczesnych szczelnych oknach umożliwiają mniej lub bardziej skomplikowane mechanizmy i urządzenia służące do doprowadzania powietrza zewnętrznego.

Co robić

Jeśli chcemy zdrowo mieszkać, sposobem na zbyt szczelne okna i brak odpowiedniej wentylacji mogą być okienne nawiewniki powietrza, czyli listwy wentylacyjne.

Są one niewielkie (długość ok. 25 cm, wysokość 1,8 cm) i mogą być montowane do wszystkich rodzajów okien: drewnianych, aluminiowych i plastikowych (PCW). Montowane w górnej części okna dostarczają do pomieszczeń świeże powietrze z zewnątrz, w efekcie czego stęchłe i wilgotne powietrze z pomieszczenia usuwane zostaje przez system wentylacji grawitacyjnej.

Zasadniczą cechą nawiewników jest to, że ilość dostającego się do mieszkania powietrza jest kontrolowana przez użytkownika. Może on ustawić zarówno ilość powietrza, jak i kierunek jego nawiewu, unikając w ten sposób ryzyka przeciągów i nadmiernych strat ciepła w okresie zimowym.

Można zwiększyć lub zmniejszyć ilość nawiewanego powietrza niezależnie od poziomu wilgotności czy temperatury, natomiast z uwzględnieniem chwilowego zapotrzebowania na świeże powietrze spowodowane np. dłuższym gotowaniem lub obecnością gości.

Właściwie zamontowane i użytkowane listwy nie tylko poprawiają warunki zdrowotne w mieszkaniu, ale też wydłużają czas jego użytkowania. Ponadto powodują obniżenie całkowitych kosztów eksploatacyjnych mieszkań (przy uwzględnieniu częstotliwości koniecznych remontów spowodowanych nadmiarem wilgoci i starzeniem się typowych materiałów wykończeniowych, jak tapety, wykładziny itp.).

Listwy wentylacyjne nie są drogie. Takie urządzenie kosztuje kilkadziesiąt złotych. Jego prostota sprawia, że może ono być zamontowane przez domownika w już istniejącym oknie przy użyciu powszechnie dostępnych narzędzi takich jak wiertarka i śrubokręt. Warte podkreślenia jest to, że montaż listwy dokonywany jest bez ingerencji w metalowe wzmocnienie profilu w oknach z PCW.

Wielu producentów okien już stosuje listwy wentylacyjne jako dodatkowe wyposażenie swoich produktów. Z pewnością wprowadzenie ich do powszechnej praktyki budowlanej zakończy zmorę "płaczących okien" i grzybów na ścianach mieszkań.

Skomentuj:

Dom dobrze wentylowany