Kominek - ogień potrzebuje powietrza

Kominek działa poprawnie, jeśli ma odpowiednią ilość powietrza do spalania, najlepiej dostarczanego oddzielnym kanałem. Jeżeli się o to nie zadba podczas budowy, późniejsze jego doprowadzenie jest trudniejsze, ale możliwe.
Zbyt mała ilość powietrza doprowadzona do kominka może nie tylko utrudniać palenie w nim, ale i zakłócać pracę wentylacji naturalnej. Najczęściej objawia się to zasysaniem powietrza do wnętrza domu z kanałów wentylacyjnych (wywiewnych) oraz utrudnianiem rozpalania w kominku. Ponieważ kominek wytwarza duże podciśnienie, dym może cofać się do pomieszczenia, w którym on stoi. Skutkiem tego może być okopcenie ścian i drażniący zapach dymu.

Kiedyś świeże powietrze dostawało się do domów w sposób naturalny - przez nieszczelności w drzwiach i oknach. Problemy z użytkowaniem kominków pojawiały się więc rzadko, natomiast duże były straty ciepła budynków. Teraz, gdy domy są szczelne, bardzo ważne jest doprowadzenie odpowiedniej ilości powietrza do paleniska, najlepiej specjalnym kanałem z zewnątrz. Zapewnienie zbyt małej jego ilości jest najczęściej popełnianym błędem w instalacjach kominkowych i najczęstszym powodem ich złego funkcjonowania. Niestety, sprawa ta często jest w Polsce lekceważona nie tylko przez inwestorów, ale i wykonawców oraz architektów.

Potrzebne do palenia

Bez względu na to, czy w domu zainstalowano kominek otwarty czy zamknięty, do spalania drewna potrzebne jest powietrze. Najwięcej potrzebują go kominki otwarte, ponieważ tylko część zasysanego do paleniska powietrza ma bezpośredni kontakt z drewnem. Znaczna jego ilość, nawet 2 tys. m3/h na kilogram drewna, przepływa obok opału, nie biorąc w udziału w procesie spalania. Ogrzane w ten sposób powietrze wraz z wytworzoną energią ucieka przez komin. W pokoju o powierzchni 35 m2 i kubaturze około 95 m3 kominek otwarty wysysa w ciągu godziny kilkanaście razy więcej powietrza, niż wynosi kubatura pomieszczenia, w którym się znajduje. Zatem, im palenisko jest większe, tym więcej potrzebuje tlenu.

Oszczędniejsze pod względem ilości potrzebnego do spalania powietrza są kominki z paleniskiem zamkniętym. Potrzebują go zaledwie 6-8 m3/h na kilogram drewna. W nowoczesnych wkładach kontrola nad przepływem powietrza w palenisku jest większa i duża ilość zassanego powietrza bierze udział w efektywnym wytwarzaniu energii cieplnej.

Lekarstwo na brak powietrza

Jeśli podczas montażu kominka powietrze nie zostało doprowadzone, lub zrobiono to nieprawidłowo, można temu zaradzić. Będzie to trudniejsze, ale możliwe do wykonania. Najważniejsze jest to, aby doprowadzić je jak najbliżej paleniska lub bezpośrednio pod nie. Najlepiej zrobić to za pomocą kanału nawiewnego. To dobre rozwiązanie zarówno dla kominków zamkniętych jak i otwartych. Najlepiej, jeśli kanał da się ukryć w podłodze. Można to jednak wykonać tylko podczas budowy lub remontu domu. W sytuacji, kiedy kominek już wybudowano, a dom wykończono, pozostają następujące rozwiązania:

- ułożenie kanału pod stropem piwnicy - jeśli dom jest podpiwniczony, a kominek zaprojektowano na parterze, kanał nawiewny można poprowadzić pod stropem piwnicy i wyprowadzić go przez ścianę na zewnątrz. Powietrze jest wówczas doprowadzone bezpośrednio pod wkład kominkowy. Jeśli piwnica jest ogrzewana, kanał trzeba zaizolować. Jeżeli tego nie zrobimy, będzie wychładzał piwnicę, a na jego powierzchni wykropli się para wodna;

- ułożenie kanału na podłodze - jeśli nie ma piwnicy i nie chcemy niszczyć podłogi, kanał można ułożyć na niej, koniecznie ocieplić i zabudować go płytami kartonowo-gipsowymi lub szafkami. Wylot wyprowadzony jest przez ścianę;

- przebicie ściany i doprowadzenie rury w okolicę kominka - jeśli kominek znajduje się przy ścianie zewnętrznej domu, wystarczy przekuć ścianę w pobliżu paleniska. W otwór trzeba wsadzić rurę nawiewną wyposażoną w przepustnicę i kratki wentylacyjne.

Powietrze do spalania kominek może czerpać także z pomieszczenia, w którym stoi. Sprawdza się to jednak tylko wtedy, gdy urządzenie ma małą moc, pali się w nim rzadko lub znajduje się w pomieszczeniu o kubaturze większej niż 40 m3. Ale nawet wtedy, żeby zapewnić właściwą ilość powietrza z zewnątrz, trzeba zamontować nawiewniki okienne lub ścienne, nawietrzaki bądź rozszczelniać okna, kiedy pali się w kominku.

Nawietrzaki są mało estetyczne i niepraktyczne. Zimą pomieszczenia, w których są zamontowane, szybko się wychładzają. Czasami jest to jednak jedyne rozwiązanie - zwłaszcza wtedy, gdy kominek stoi na środku pomieszczenia, lub nie można zamontować kanału nawiewnego. Ich liczbę powinien określić doradca firmy montującej kominek na podstawie danych dotyczących zapotrzebowania na powietrze dla danego pomieszczenia.

Warto pamiętać również, że każdy kominek z bezpośrednim doprowadzeniem powietrza z zewnątrz i tak pobierze część powietrza z pomieszczenia, w którym stoi. Zasysane będzie ono przez szczeliny wokół szyby drzwiczek (zwłaszcza wtedy, gdy wkłady mają kurtynę powietrzną) lub podczas palenia przy otwartych drzwiczkach. Wtedy całe powietrze potrzebne do spalania pobierane będzie z pomieszczenia.

Z czego kanał?

Kształt i materiał, z jakiego wykonano kanał nawietrzny nie ma większego znaczenia. Najlepiej sprawdzają się do tego rury kanalizacyjne z PVC, aluminiowe rury lub tworzywowe kanały wentylacyjne o przekroju prostokąta. Ważne są natomiast ich średnica i przekrój - nie może być mniejsza niż 160 mm dla kanałów okrągłych oraz 200 cm2 dla prostokątnych. Wlot kanału nawiewnego (czerpnia) powinien znajdować się po stronie nawietrznej (na kierunku dominujących wiatrów). Jeśli usytuowano go po stronie zawietrznej, podczas silnych wiatrów powietrze zamiast dostawać się do kominka może być z niego wysysane. Kanału nie powinno się umieszczać od strony ulicy, ponieważ mogą przedostawać się przez niego nieprzyjemne zapachy i kurz. Zakończyć go trzeba kratką wentylacyjną lub daszkiem - utrudni to przedostawanie się do domu gryzoni i owadów.

Na zakończeniu kanału nawiewnego (tuż przy kominku) trzeba zamocować przepustnicę, która pozwoli regulować ilość dostarczanego do spalania powietrza oraz zamyka kanał. Zabezpiecza to przed stratami ciepła, gdy w kominku się nie pali.

Wlot kanału umieszcza się na ścianie zewnętrznej lub wyprowadza ok. 30-50 cm ponad powierzchnię gruntu. Stamtąd prowadzi się go przez ścianę do kominka i wylot umieszcza pod nim, z boku lub za urządzeniem.

Dokładne wyliczenia

W obliczeniach ilości powietrza potrzebnego do spalenia w kominku, przyjmuje się, że:

- dla palenisk zamkniętych dopływ powietrza powinien wynosić przynajmniej 10 m3/h na jedną kilowatogodzinę mocy;

- dla kominków otwartych doprowadzenie powietrza powinno gwarantować prędkość powietrza w palenisku nie mniejszą niż 0,2 m/s.

- Najlepiej jednak skonsultować się z doradcą firmy montującej kominek.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Więcej o: