Sterowanie instalacją c.o. - od termostatu do pełnej automatyki

Tekst Stefan Żuchowski

Najlepszy system ogrzewania domu to taki, którym nie trzeba się zajmować. Nie da się tego zrobić bez automatycznego sterowania kotłem.

Choć automatyka pogodowa nie jest tania, to warto ja stosować, gdy w domu zostało ułożone ogrzewanie podłogowe lub zamontowany jest kocioł kondensacyjny
Fot. VAILLANT
Instalacją centralnego ogrzewania warto sterować z następujących powodów:

- wygoda - nie musimy za każdym razem zmieniać temperatury na kotle, gdy na dworze zrobi się zimniej lub cieplej;

- komfort - w pomieszczeniach jest utrzymywana przez cały czas taka temperatura, jaką ustawił użytkownik;

- oszczędność - kocioł produkuje tylko tyle ciepła, ile budynek traci do otoczenia. Dzięki temu koszty ogrzewania domu są znacznie niższe.

W nowoczesnych instalacjach pracą kotła sterują programatory pokojowe lub automatyka pogodowa. Termostaty grzejnikowe regulują zaś temperaturę w poszczególnych pomieszczeniach.

Termostat kotłowy

Każdy kocioł grzewczy wyposażony jest standardowo w termostat, który steruje jego pracą. Wyłącza on palnik, kiedy temperatura wody w instalacji centralnego ogrzewania wzrośnie ponad nastawioną wartość i ponownie włącza, kiedy temperatura wody obniży się poniżej tej wartości.

Wprawdzie to najprostsze i najtańsze rozwiązanie, ale jest niewygodne. Wymaga bowiem za każdym razem ręcznego przestawienia wartości temperatury na kotle, gdy zmienią się warunki na zewnątrz domu.

Osoby użytkujące w ten sposób instalację grzewczą, narzekają nie tylko na uciążliwą obsługę, ale też na panujący w pomieszczeniach chłód lub ich przegrzewanie i wysokie rachunki za gaz. Dlatego sam termostat do regulacji ogrzewania nie wystarcza. Najczęściej stosuje się więc dodatkowe urządzenia sterujące.

Termostatyczne zawory grzejnikowe

Do regulacji mocy poszczególnych grzejników służą zawory z głowicami termostatycznymi. Kiedy w pomieszczeniu wzrasta temperatura (na przykład od nasłonecznienia), głowica powoli przymyka zawór i do grzejnika zaczyna dopływać coraz mniej gorącej wody z kotła. W ten sposób spada ilość ciepła, jaką grzejnik przekazuje do pomieszczenia. I odwrotnie - gdy w pokoju zrobi się chłodniej, głowica otwiera zawór, umożliwiając przepływ gorącej wody przez grzejnik.

Efektem działania zaworów termostatycznych z głowicami są oszczędności w zużyciu paliwa. Dlatego, jeśli chcemy zimą wywietrzyć przed snem sypialnię, warto przed otworzeniem okna przykręcić zawór. Unikniemy w ten sposób niepotrzebnej pracy kotła i nie zmarnujemy energii cieplnej.

Koszt zakupu samej głowicy do zaworu wbudowanego wynosi około 47 zł, a kompletu, czyli głowicy z zaworem - 86 zł.

Regulatory pokojowe

Tak potocznie nazywa się urządzenia do sterowania pracą kotła, umieszczone w pokoju. Wyposażone są one w czujnik temperatury wewnętrznej, dzięki czemu termostat samoczynnie porównuje ją z wartością ustawioną przez użytkownika. Jeśli temperatura wzrośnie wyłączy kocioł, gdy spadnie - włączy go.

Proste. Ich zalety to łatwość obsługi (wystarczy pokrętłem ustawić wymaganą temperaturę w pomieszczeniu) oraz niski koszt zakupu. Nie są jednak polecane do współpracy z kotłami kondensacyjnymi. Sterownik powoduje, że kocioł działa od razu z maksymalną temperaturą. A sprawność jest tym wyższa im niższa jest temperatura zasilania układu grzewczego. Dlatego proste programatory lepiej stosować z tradycyjnymi urządzeniami atmosferycznymi. Ich cena waha się od 70 do 200 zł.

Rozbudowane. Umożliwiają programowanie temperatury zarówno w ciągu doby (niższa w nocy i w ciągu dnia, wyższa po południu), jak i w wybrane dni tygodnia. Szczególnie przydatny jest program określony jako weekendowy, dzięki któremu możemy ustawić inną temperaturę w sobotę i w niedzielę, gdy większość czasu spędzamy w domu, zatem w innych godzinach niż w pozostałe dni oczekujemy odpowiedniego komfortu cieplnego. Kosztują od 150 do 450 zł.

Praktyczne wsazówki. Termostat pokojowy umieszcza się w pomieszczeniu określanym jako reprezentatywne, czyli takim, w którym panuje temperatura będąca obrazem średniej temperatury w domu oraz w miejscu najmniej narażonym na jej nagłe wahania. Sterownika nie należy zatem wieszać w kuchni, przedpokoju, blisko drzwi, grzejnika czy kominka oraz w miejscach oddziaływania promieni słonecznych. Aby mieć gwarancję, że wszystkie pomieszczenia w domu będą miały odpowiedni komfort cieplny, na reprezentatywne zaleca się wybrać pomieszczenie chłodne (na przykład sypialnię), a nie salon, jak sądzi większość inwestorów.

Uwaga! Opinie fachowców co do montażu w pomieszczeniu reprezentatywnym zaworów termostatycznych przy grzejnikach są podzielone. Jedni uważają, że nie powinno się ich stosować w ogóle. Inni są zdania, że jeśli już są zamontowane to mogą pozostać, ale muszą być ustawione na maksymalną wartość. Efekt będzie taki sam.

Należy też zwrócić uwagę na umieszczenie regulatora na odpowiedniej wysokości, tak aby mierzył temperaturę w strefie, w której przebywają ludzie, a jego obsługa była wygodna. Z tego względu montuje się go najczęściej około 1,5 m nad podłogą.

Automatyka pogodowa

Niezbędnym elementem pogodówki (tak potocznie określa się automatykę pogodową) jest czujnik temperatury zewnętrznej umieszczony na ścianie domu. Kiedy temperatura na dworze spada, wówczas budynek będzie potrzebował więcej ciepła do ogrzania pomieszczeń.

Budowa i lokalizacja. Czujnik zewnętrzny przekazuje informację o zmianie temperatury na dworze do układu elektronicznego automatyki. W ten sposób w krótkim czasie temperatura wody w instalacji centralnego ogrzewania (niezbędnej do utrzymania zadanej przez użytkownika temperatury w pomieszczeniu) zostaje dopasowana do aktualnej temperatury na zewnątrz.

Dzięki regulacji pogodowej, kocioł wcześniej dostosowuje swoją moc do zmieniającego się zapotrzebowania na ciepło. W układach grzewczych z taką automatyką nie ma więc tak dużych wahań temperatury wewnątrz, jak wtedy, gdy mamy do czynienia z termostatami pokojowymi.

Pogodówka nie jest tanim rozwiązaniem, dlatego oferowana jest najczęściej jako wyposażenia dodatkowe. Jej cenę producenci podają oddzielnie. W zależności od tego jak skomplikowany jest układ centralnego ogrzewania (np. współpraca kotła z kolektorami słonecznymi lub z kominkiem z płaszczem wodnym) kosztuje od 900 do nawet kilku tysięcy złotych.

Automatyka pogodowa może być zamontowana na kotle lub w jednym z pomieszczeń. W pierwszym rozwiązaniu należy wyjąć odpowiednią zaślepkę na panelu kotła i w tym miejscu umieścić sterownik. Jeśli zdecydujemy się na jego zawieszenie w pomieszczeniu, należy kierować się takimi zasadami jak dla termostatu pokojowego.

Duże wyświetlacze pogodówki pozwalają bez problemu odczytać ustawione wartości parametrów pracy instalacji. Ponadto informują o ewentualnych awariach urządzenia grzewczego.

Praktyczne wskazówki. Odczyt temperatury na dworze przez czujnik zewnętrzny automatyki pogodowej będzie poprawny, jeżeli zostanie zamontowany w odpowiedni sposób. Zawiesza się go zatem na północnej lub północno-wschodniej ścianie (nie jest wtedy narażony na działanie promieni słonecznych) na wysokości 2-3 m od ziemi. Trzeba go też chronić przed wpływem dodatkowych źródeł ciepła - na przykład powietrza usuwanego z domu przez otwarte okno.

Choć automatyka pogodowa wyposażona w liczne funkcje czasami jest skomplikowana w obsłudze, to warto ją stosować, gdyż pozwala obniżyć koszty ogrzewania domu nawet o 10%.

Co wybrać i dlaczego?

Nie ma wątpliwości, że produkowane przez kocioł grzewczy ciepło warto i należy oszczędzać. Obniżenie temperatury w pomieszczeniach tylko o 1°C, na przykład z 21 na 20°C, umożliwia zmniejszenie kosztów ogrzewania domu o 6-7% w ciągu całego sezonu grzewczego.

W małych domach (o powierzchni do 100 m2) z instalacją grzejnikową wystarczą w zupełności termostaty pokojowe. Warto wybrać modele rozbudowane, które zapewniają stabilną temperaturę w domu oraz racjonalne zużycie paliwa. Uzupełnieniem tego typu sterowania są termostatyczne zawory grzejnikowe.

Stosowane automatyki pogodowej przynosi wymierne korzyści w dużych domach, szczególnie w tych, w których ułożono wodne ogrzewanie podłogowe. Charakteryzuje się ono tym, że najpierw długo się nagrzewa, a potem wolno stygnie. Dlatego nie warto, aby kocioł czekał z uruchomieniem się, aż spadnie temperatura w domu. Lepiej, aby automatyka pogodowa biorąc pod uwagę warunki na zewnątrz domu (np. duży mróz), włączyła kocioł zanim nastąpi spadek temperatury wewnątrz pomieszczeń. Poza tym fachowcy zalecają jej montaż w układach grzewczych, gdzie głównym źródłem ciepła jest kocioł kondensacyjny. Przy tym sposobie regulacji palnik pracuje dłużej, zatem temperatura zasilania centralnego ogrzewania może być niska. Sprzyja to osiąganiu przez kocioł wysokiej sprawności, nie tylko w układach zasilających wodne ogrzewanie podłogowe, ale też grzejniki ścienne.

Nie powinno się stosować wyłącznie termostatu kotłowego jako jedynego urządzenia do regulacji temperatury w domu. Nie dość, że przy jego użyciu nie jesteśmy w stanie zapewnić odpowiedniego komfortu cieplnego w pomieszczeniach, to jeszcze jego obsługa jest kłopotliwa. Można go więc traktować, jako rozwiązanie tymczasowe, gdy nie wybraliśmy jeszcze sterownika, a musimy ogrzewać dom, by na przykład osuszyć ściany.

Biorąc pod uwagę obecne koszty ogrzewania domu oraz ceny regulatorów można orientacyjne określić, po jakim czasie się zwrócą się nakłady poniesiona na ich zakup. W opinii fachowców termostaty pokojowe zwrócą się po jednym-dwóch sezonach grzewczych, a droga i bardzo rozbudowana automatyka pogodowa nie wcześniej niż po 4-5 latach.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Sterowanie instalacją c.o. - od termostatu do pełnej automatyki