Państwo Zielińscy wybierają ogrzewanie - kocioł na węgiel

Tekst Tomasz Krakowczyk

Dom można ogrzewać na wiele sposobów. Na przykładzie konkretnego budynku, chcemy w kolejnych artykułach sprawdzić różne rozwiązania. Będziemy oceniać nakłady, jakie trzeba ponieść na zakup i montaż urządzeń, oraz wygodę obsługi, przyjrzymy się też kosztom eksploatacyjnym.

Dom, który wybraliśmy do naszych rozważań, jest zdecydowanie lepiej ocieplony niż wymagają tego przepisy. Mamy bowiem nadzieję, że takie właśnie domy będą coraz częściej budowane.
Rys. Lipińscy Domy, Fot. Shutterstock
Węgiel to nadal jedno z najtańszych paliw. Nic zatem dziwnego, że wielu inwestorów rozważa montaż kotła węglowego w swoim domu.

Anna i Jan Zielińscy z dwójką dzieci wybrali projekt energo-oszczędnego domu "Aston" z pracowni LIPIŃSCY DOMY. Jedną z ważniejszych decyzji, którą muszą podjąć, jest ta dotycząca systemu ogrzewania. Wprawdzie w pobliżu działki - na której stanie ich dom - znajduje się sieć gazowa, ale chcą sprawdzić, czy eksploatacja kotła na węgiel nie zapewni im niższych kosztów ogrzewania.

Jeśli przyjrzymy się ofercie rynkowej kotłów na węgiel, to można je podzielić na dwie grupy: stosunkowo tanie proste urządzenia komorowe, które wymagają ręcznego załadunku węgla, albo znacznie droższe modele, za to z automatycznym podawaniem paliwa.

Z projektu wiadomo, że ze względu na ogrzewanie domu i wody zostało dobrane urządzenie o mocy 15 kW. Zimą wodę do mycia w zasobniku będzie ogrzewał kocioł, a latem zamontowana w nim grzałka.

Uwaga! Obecnie samorządy lokalne kładą coraz większy nacisk na jakość powietrza na terenie swojej gminy. Dlatego zanim zaczniemy analizować opłacalność ogrzewania węglem, dowiedzmy się w wydziale ochrony środowiska lokalnego urzędu, czy jego używanie nie jest zabronione.

Dom parterowy z poddaszem

Autorzy projektu: arch. Ludwika Juchniewicz-Lipińska, arch. Miłosz Lipiński

Powierzchnia użytkowa: 160 m2

Powierzchnia całkowita: 240 m2

Kubatura: 760 m3

Współczynnik przenikania ciepła U:

- ściany zewnętrzne 0,122 W/(m2K)

- dach 0,193 W/(m2K)

- okna 1,0 W/(m2K)

Zapotrzebowanie na ciepło na cele grzewcze Q: 7040 kWh/rok

Kotły z ręcznym załadunkiem paliwa

Ten rodzaj kotłów na węgiel, nazywanych też komorowymi, jest najbardziej rozpowszechniony na rynku. Z tego też względu producenci wciąż udoskonalają ich konstrukcję. Na przykład powietrze do spalania może być teraz dostarczane poprzez wentylator nadmuchowy, który jest sterowany elektronicznie.

Wymienniki ciepła tych kotłów mogą być wykonane ze stali kotłowej lub z żeliwa. Pierwsze są tańsze; są też wyposażone w ruchomy ruszt ułatwiający czyszczenie paleniska. Drugie - mają dłuższą żywotność i mniejsze wymiary, przy tej samej mocy grzewczej.

Na rynku dostępne są kotły komorowe z górnym lub dolnym spalaniem. Prostsze w konstrukcji modele z górnym spalaniem osiągają sprawność na poziomie 76%, nowocześniejsze - z dolnym spalaniem - mają sprawność około 80%.

Sterowanie. W kotłach komorowych regulacja ich działania polega na dozowaniu powietrza do spalania w zależności od temperatury ustawionej przez użytkownika na termostacie urządzenia. Większość sterowników kieruje także pracą pompy obiegowej centralnego ogrzewania, pompy zasobnika ciepłej wody oraz współpracuje z pokojowym regulatorem temperatury.

Poza tym, kotły wyposażone są w zabezpieczenie termiczne, chroniące je przed przegrzaniem.

Obsługa. Kotły z górnym spalaniem wymagają dokładania paliwa co 8-10 godzin, a te z dolnym - przynajmniej raz na dobę. Niezależnie od rodzaju urządzenia, popiół powinien być usuwany codziennie.

Jeśli w tych kotłach będzie spalany miał, który jest zwykle zanieczyszczony dużą ilością domieszek, na przykład ziemią, to przynajmniej raz w tygodniu trzeba będzie czyścić wymiennik ciepła. W przeciwnym razie znacznie spadnie sprawność urządzenia, a w wyniku tego wzrośnie zużycie paliwa.

Cena. Na zakup prostego w konstrukcji stalowego kotła komorowego trzeba przeznaczyć nie mniej niż 2500 zł. Natomiast urządzenie z górnym spalaniem i z rozbudowaną automatyką może kosztować nawet 6000 zł.

Koszty eksploatacji. Przyjmując, że sezon grzewczy to sześć miesięcy, na ogrzewanie tego domu oraz przygotowanie ciepłej wody zużycie paliwa będzie wynosiło około 2 tony węgla typu kostka o wartości opałowej 25 MJ/kg (im ta wartość jest wyższa, tym lepsze paliwo, gdyż uzyskamy z niego więcej ciepła). Przy obecnej cenie węgla 500-600 zł zapłacimy od 1000 do 1200 zł.

Koszt usuwania żużla i popiołu, np. na Śląsku, wynosi około 150 zł za 6 miesięcy (pojemnik 200 l; wywóz co 2 miesiące).

Latem podgrzewanie grzałką elektryczną wody do mycia, kąpieli i sprzątania kosztuje 47 zł za m3. Zakładając, że 4-osobowa rodzina zużywa około 200 l ciepłej wody na dobę, za jej podgrzanie zapłaci 1700 zł.

Kotły z podajnikiem paliwa

Mają one zintegrowany z kotłem zbiornik, z którego podajnik - ślimakowy lub tłokowy - automatycznie dozuje paliwo.

Podajnik ślimakowy przystosowany jest przede wszystkim do podawania węgla kamiennego, w postaci drobnych kawałków o wielkości około 25 mm (określany przez dostawców jako groszek lub ekogroszek). Z kolei podajniki tłokowe najczęściej dostarczają do paleniska miał, choć można nimi podawać również ekogroszek. Sprawność tych urządzeń wynosi od 84 do nawet 92%.

Bardzo praktycznym rozwiązaniem są kotły dwupaleniskowe. Umożliwiają one spalanie ekogroszku na palenisku automatycznym i większych kawałów węgla na palenisku tradycyjnym (gdy zabraknie prądu, który jest potrzebny do zasilania podajnika).

Sterowanie. Większość producentów wyposaża te kotły w automatykę, która precyzyjnie nie tylko kontroluje dopływ powietrza do spalania, ale też ilość podawanego paliwa - szczególnie w urządzeniach na ekogroszek, z podajnikiem ślimakowym. Przekłada się to oczywiście na oszczędne zużycie węgla.

Poza tym, automatyka steruje pracą pompy obiegowej centralnego ogrzewania oraz zapewnia współpracę kotła z zasobnikiem ciepłej wody. Zazwyczaj za dodatkową opłatą kocioł można wyposażyć w regulację pogodową.

Obsługa. Jeden pełen załadunek zbiornika - zależnie od jego wielkości, rodzaju paliwa i temperatury na zewnątrz - wystarcza zazwyczaj na 3-4 dni palenia.

To, jak często trzeba będzie usuwać popiół i czyścić kocioł, zależy od gatunku spalanego w nim węgla. Miał powoduje szybkie zapełnienie się popielnika żużlem i popiołem, oraz konieczność czyszczenia urządzenia przynajmniej raz w tygodniu. Jeśli zaś wybierzemy kocioł na ekogroszek, popiołu będzie niewiele, a osady z wymiennika ciepła usuwać będzie można raz w miesiącu.

Cena. Za kocioł ze stali o grubości 6 mm z podajnikiem ślimakowym i podstawową automatyką zapłacimy około 4800 zł. Koszt urządzenia bardziej trwałego (blacha 8 mm) z dodatkowym paleniskiem i rozbudowaną automatyką wynosi powyżej 10 000 zł.

Koszty eksploatacyjne. W kotłach z podajnikiem ślimakowym zużycie ekogroszku w sezonie grzewczym wyniesie około 1,5 tony węgla (o wartości opałowej 28 MJ/kg). Natomiast w kotłach z podajnikiem tłokowym, spalimy 2 tony miału (o wartości opałowej 23 MJ/kg). Przyjmując cenę ekogroszku 650 zł/t, a miału 380 zł/t, daje to odpowiednio koszt 975 zł lub 760 zł.

Koszty usuwania popiołu z kotłów opalanych ekogroszkiem będą niższe niż z kotłów komorowych o około 40%, czyli zapłacimy nie więcej niż 60 zł. Natomiast spalając miał węglowy w kotłach z automatycznym podajnikiem, otrzymamy nawet 50% więcej żużla i popiołu niż z węgla typu kostka. Zatem jego wywóz będzie kosztował 300 zł.

Wprawdzie kotły z podajnikiem automatycznym umożliwiają pracę kotła na potrzeby ciepłej wody do mycia również w lecie, ale zakładamy, że w tym czasie będziemy ją ogrzewać prądem, co będzie kosztowało 1700 zł.

Decyzja Państwa Zielińskich

Kotły komorowe z ręcznym załadunkiem paliwa wymagają "zatrudnienia" jednego z domowników na etacie palacza. Trzeba je bowiem codziennie rozpalić oraz 2-3 razy na dobę uzupełnić paliwo. Nie można też oczywiście zapomnieć o regularnym usuwaniu popiołu i czyszczeniu wymiennika ciepła. Gorzej, jeśli palacz zachoruje lub zechce zimą z całą rodziną gdzieś wyjechać.

Państwo Zielińscy są zapracowani i cenią sobie wygodę obsługi instalacji grzewczej. Dlatego, jeśli zdecydują się kocioł węglowy, będzie to model z automatycznym podawaniem paliwa (najlepiej w wersji dwupaleniskowej). Jest to urządzenie z podajnikiem ślimakowym, przystosowane do spalania ekogroszku. Emituje ono najmniej pyłów i zanieczyszczeń spośród opisanych wcześniej kotłów, więc usytuowanie kotłowni w pobliżu kuchni nie będzie tak uciążliwe. Oprócz tego ekogroszek można kupić w workach, co umożliwi jego składowanie w niedużych ilościach w podręcznym magazynie w kotłowni. Warto też dodać, że dzięki automatyce obsługa takich kotłów będzie mniej absorbująca. Oczywiście nie oznacza to, że nie wymagają one żadnego dozoru i obsługi, choć często przez sprzedawców są one promowane jako bezobsługowe.

Na roczne wydatki ogrzewania domu i wody składają się: amortyzacja kotła, opłaty za paliwo, wywóz popiołu, a także podgrzewanie wody przez pół roku grzałką elektryczną. Przyjmując, że żywotność kotłów wynosi 15 lat (koszt zakupu kotła należy zatem podzielić przez 15), i że za ogrzewanie wody termą przez 6 letnich miesięcy zapłacimy 1700 zł, wydatki roczne kształtują się następująco:



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład





Skomentuj:

Państwo Zielińscy wybierają ogrzewanie - kocioł na węgiel