Zdalne sterowanie urządzeniami w domu
05.07.2010
, aktualizacja: 20.01.2005 16:02
Centralne wyłączanie oświetlenia w domu. Przycisk do sterowania żaluzjami. Urlopowa symulacja obecności w domu. To tylko niektóre funkcje prostego systemu automatyki budynku.
Czy wyłączyłeś wszystkie światła? Czy rolety zasunięte? Takie pytania padają w domu nieraz po kilka razy dziennie. Nic to, jeśli dom jest mały, bo w takim można w parę chwil sprawdzić wszystkie pomieszczenia. Ale w dużym, piętrowym, z paru chwil robi się kilka minut, a to już może być problem, kiedy rano człowiek spieszy się do pracy czy do szkoły. Jakże przydałby się wtedy włącznik przy drzwiach, którym można by wyłączyć w domu wszystkie światła, opuścić wszystkie rolety czy na przykład zmniejszyć ogrzewanie, kiedy wyjeżdża się z domu na dłużej. To właśnie umożliwiają systemy automatyki budynku.
Drogo, ale komfortowo
Największe możliwości sterowania budynkiem zapewnia system znany pod nazwą EIB (European Instalation Bus). Jest to system standardowy, czyli taki, który ma w swojej ofercie wiele firm, a poszczególne elementy, choć pochodzą od różnych producentów, wzajemnie do siebie pasują i mogą ze sobą współpracować. Użytkownik nie ma więc problemu ze skompletowaniem systemu, jego naprawami i serwisem.
Jak działa EIB. Tradycyjne włączniki zastąpione są w tym systemie specjalnymi mikrosterownikami, z których każdy stanowi niezależną jednostkę. Jednak dzięki zastosowaniu centralnego sterownika poszczególne elementy systemu mogą ze sobą współpracować - na przykład zapalanie światła w pomieszczeniach może być powiązane z opuszczaniem rolet lub żaluzji.
Do połączenia elementów ze sterownikiem stosuje się specjalny, czterożyłowy ekranowany przewód, nazywany magistralą komunikacyjną. Takim jednym przewodem zastępuje się wiele innych, jakie trzeba by prowadzić w domu z instalacją tradycyjną, w której każdy obwód elektryczny musi być osobno sprowadzony do tablicy rozdzielczej (tzw. rozdzielnicy).
Urządzenia wchodzące w skład systemu EIB zasilane są prądem o napięciu bezpiecznym 24 V. Napięcie 230 V doprowadzane jest bezpośrednio tylko do odbiorników prądu, takich jak lampy czy gniazda elektryczne.
Jakie ma możliwości. System EIB może realizować następujące funkcje:
sterować oświetleniem pomieszczeń oraz otoczenia domu, co pozwala jednym przyciskiem włączać lub wyłączać światło w kilku pokojach, a także ustawiać intensywność świecenia pojedynczych lamp lub grupy świateł;
zarządzać centralnym ogrzewaniem (czujniki mierzą temperaturę w pomieszczeniu i porównują ją z zadaną wartością, a następnie mogą wysyłać sygnały do głowic sterujących grzejnikami, do siłowników otwierających lub zamykających okna czy też do regulatorów sterujących pracą centrali wentylacyjnej lub klimatyzacyjnej);
sterować pracą rolet i żaluzji;
sterować wentylacją pomieszczeń oraz zamykaniem i otwieraniem okien;
sterować systemami alarmowymi.
Największą zaletą systemów EIB jest jednak nie to, że mogą wykonywać pojedyncze funkcje, ale że to wykonywanie może być ze sobą powiązane. Wystarczy na przykład odpowiednie zaprogramowanie systemu, aby po naciśnięciu jednego przycisku wykonał on za nas kilka czynności, które zwykle musimy wykonać przed wyjściem z domu: pozamykał okna, opuścił rolety lub zasłonił żaluzje, pogasił światła, zmniejszył intensywność wentylacji (jeśli w domu jest wentylacja mechaniczna) i zmienił tryb pracy urządzeń grzewczych. Tak samo można zaprogramować określone czynności, które system wykona za nas, gdy wrócimy do domu.
Wszystkimi wymienionymi urządzeniami możemy też zarządzać będąc poza domem - przez internet lub telefon.
System na każdą kieszeń
Tym, co wciąż ogranicza rozpowszechnienie opisanych systemów jest ich wysoka cena. Za system do domu o powierzchni 150 m2 trzeba zapłacić od 15 do 30 tys. złotych. Dlatego firmy zajmujące się systemami automatyki budynków poszukują systemów prostszych i tańszych. Przykładem takiego rozwiązania jest opracowany i wprowadzony przez jedną z firm system Luxor.
Działanie. Do systemu tego nie potrzeba ani specjalnego okablowania (czyli opisanej wyżej magistrali), ani specjalnych wyłączników, ani też drogiego oprogramowania. Sercem tego systemu są tzw. moduły, które umieszcza się bezpośrednio w skrzynce rozdzielczej. Do każdego modułu można podłączyć maksimum cztery obwody, ale modułów może być 16. Można ich zamontować od razu tyle, ile trzeba, ale można je też dostawiać, w miarę jak system będzie się rozwijał.
Do połączenia poszczególnych punktów lub obwodów elektrycznych z modułami używa się standardowej instalacji elektrycznej zasilanej napięciem 230 V, wykonanej z przewodów YDY 3×1,5 mm kw., YDY 3×2,5 mm kw. oraz YDY 5×1,5 mm kw. Każdy obwód musi mieć bezpośrednie połączenie z modułem. Do włączania i wyłączania służą zwykłe wyłączniki i przyciski.
Programowanie systemu Luxor jest bardzo proste. Wykonuje się je bowiem za pomocą umieszczonych na modułach odpowiednich pokręteł i przycisków; do zmiany niektórych parametrów trzeba użyć wkrętaka. Do ustawiania czy przestawiania parametrów pracy systemu nie trzeba zatem wzywać instalatora ani przeszkolonej firmy serwisowej.
Możliwości systemu. Zależą od rodzaju zastosowanych modułów. Do wyboru są moduły podstawowe, moduły ściemniające i moduły do rolet.
Drogo, ale komfortowo
Największe możliwości sterowania budynkiem zapewnia system znany pod nazwą EIB (European Instalation Bus). Jest to system standardowy, czyli taki, który ma w swojej ofercie wiele firm, a poszczególne elementy, choć pochodzą od różnych producentów, wzajemnie do siebie pasują i mogą ze sobą współpracować. Użytkownik nie ma więc problemu ze skompletowaniem systemu, jego naprawami i serwisem.
Do połączenia elementów ze sterownikiem stosuje się specjalny, czterożyłowy ekranowany przewód, nazywany magistralą komunikacyjną. Takim jednym przewodem zastępuje się wiele innych, jakie trzeba by prowadzić w domu z instalacją tradycyjną, w której każdy obwód elektryczny musi być osobno sprowadzony do tablicy rozdzielczej (tzw. rozdzielnicy).
Urządzenia wchodzące w skład systemu EIB zasilane są prądem o napięciu bezpiecznym 24 V. Napięcie 230 V doprowadzane jest bezpośrednio tylko do odbiorników prądu, takich jak lampy czy gniazda elektryczne.
Największą zaletą systemów EIB jest jednak nie to, że mogą wykonywać pojedyncze funkcje, ale że to wykonywanie może być ze sobą powiązane. Wystarczy na przykład odpowiednie zaprogramowanie systemu, aby po naciśnięciu jednego przycisku wykonał on za nas kilka czynności, które zwykle musimy wykonać przed wyjściem z domu: pozamykał okna, opuścił rolety lub zasłonił żaluzje, pogasił światła, zmniejszył intensywność wentylacji (jeśli w domu jest wentylacja mechaniczna) i zmienił tryb pracy urządzeń grzewczych. Tak samo można zaprogramować określone czynności, które system wykona za nas, gdy wrócimy do domu.
Wszystkimi wymienionymi urządzeniami możemy też zarządzać będąc poza domem - przez internet lub telefon.
System na każdą kieszeń
Tym, co wciąż ogranicza rozpowszechnienie opisanych systemów jest ich wysoka cena. Za system do domu o powierzchni 150 m2 trzeba zapłacić od 15 do 30 tys. złotych. Dlatego firmy zajmujące się systemami automatyki budynków poszukują systemów prostszych i tańszych. Przykładem takiego rozwiązania jest opracowany i wprowadzony przez jedną z firm system Luxor.
Do połączenia poszczególnych punktów lub obwodów elektrycznych z modułami używa się standardowej instalacji elektrycznej zasilanej napięciem 230 V, wykonanej z przewodów YDY 3×1,5 mm kw., YDY 3×2,5 mm kw. oraz YDY 5×1,5 mm kw. Każdy obwód musi mieć bezpośrednie połączenie z modułem. Do włączania i wyłączania służą zwykłe wyłączniki i przyciski.
Programowanie systemu Luxor jest bardzo proste. Wykonuje się je bowiem za pomocą umieszczonych na modułach odpowiednich pokręteł i przycisków; do zmiany niektórych parametrów trzeba użyć wkrętaka. Do ustawiania czy przestawiania parametrów pracy systemu nie trzeba zatem wzywać instalatora ani przeszkolonej firmy serwisowej.
1
2
następne »
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE




więcej zdjęć











