Obudowa kominka - ile kosztuje wymiana lub remont?

Opracowanie Małgorzata Krośnicka
11.01.2012 , aktualizacja: 10.01.2012 16:38
A A A Drukuj
Wymiana wkładu w istniejącej obudowie jest trudna, trzeba liczyć się z koniecznością wybudowania nowej - najczęściej z płyt g-k lub betonu komórkowego.

Wymiana wkładu w istniejącej obudowie jest trudna, trzeba liczyć się z koniecznością wybudowania nowej - najczęściej z płyt g-k lub betonu komórkowego. (Fot. Makroterm)

Remont obudowy kominka zwykle nie należy do najłatwiejszych prac. Pół biedy, jeśli chcemy ją przemalować lub zmienić okładziny. Gorzej, gdy zamarzy nam się wymiana wkładu lub całkiem nowa obudowa. Do takich zadań lepiej zatrudnić fachowca - od poprawnego montażu zależy bowiem zdrowie mieszkańców i bezpieczeństwo pożarowe domu.
Odnawianie zabudowy wkładu kominkowego (poza malowaniem) nie należy do tanich inwestycji. Często jednak zmuszają nas do tego nie tyle względy czysto estetyczne, co konsekwencje niezbyt przemyślanych decyzji na etapie powstawania zabudowy. Jedną z nich jest nietrafny dobór materiałów okładzinowych. Popularny - z uwagi na atrakcyjną cenę - piaskowiec kiepsko sprawdza się tam, gdzie w kominku pali się często i intensywnie. Z tego porowatego materiału bardzo trudno usuwa się zabrudzenia z sadzy. Zwłaszcza, jeśli do wykończenia obudowy kominka użyto płytek o chropowatej, nierównej powierzchni - po kilku sezonach wyglądają one mało estetycznie.

Równie częstą przyczyną kominkowych "rewolucji" jest wymiana wkładu grzewczego - na przykład na wyposażony w płaszcz wodny albo z systemem rozprowadzenia gorącego powietrza. W takich sytuacjach rzadko udaje się wykorzystać istniejącą obudowę, trzeba więc liczyć się z dodatkowymi kosztami.

Obudowa kominka z bloczków z betonu komórkowego



Malowanie i zmiana okładziny kominka

Część kominka - ponad wkładem - jest często wykonana z płyt gipsowo-kartonowych. Najprostszym sposobem na odnowienie tego elementu, jest pomalowanie go na inny kolor. To bardzo prosta praca, niewiele różniąca się od zwykłego malowania ścian. Ważne jest jednak bardzo dokładne oczyszczenie powierzchni - na obudowie często gromadzi się pył i osiada sadza, wydostająca się z wkładu przy otwartych drzwiczkach. Dlatego poza porządnym odkurzeniem, powierzchnię trzeba umyć wodą z roztworem mydła.

Zamiast malować, kominek możemy też ozdobić tynkiem dekoracyjnym - barwnym albo szarym, imitującym beton.

Wokół wkładu często układa się płytki kamienne lub imitujące kamień. Przykleja się je do podłoża za pomocą specjalnych klejów lub zaprawy. Najtrudniejszym zadaniem jest usunięcie ich tak, by nie uszkodzić podłoża. Można je natomiast zastąpić płytami kamiennymi ciętymi na wymiar, gotowymi płytkami kamiennymi, klinkierowymi lub kaflami ceramicznymi. Warto do tego zatrudnić fachowca, który oceni, czy podłoże wytrzyma ciężar kamiennych i ceramicznych okładzin.



Wymiana wkładu kominkowego

Najczęściej wiąże się ona z uszkodzeniem starego wkładu lub jego zmianą na urządzenie z płaszczem wodnym lub dystrybucją gorącego powietrza. W sytuacji, gdy wprowadzamy do instalacji dodatkowe elementy (rury grzewcze, przewody powietrzne), nie ma co liczyć na wykorzystanie obudowy - zwykle bowiem nie jest przystosowana do wymagań instalacyjnych takich urządzeń grzewczych. Nawet jeśli montujemy wkład o takich samych wymiarach jak ten, który mamy, musimy liczyć się z koniecznością rozmontowania istniejącej obudowy. A to wiąże się z ryzykiem jej uszkodzenia. Dlatego warto zatrudnić do tej pracy sprawdzonego, doświadczonego kominkarza. Oceni on stan obudowy i określi, na ile możliwe jest zastąpienie wkładu nowym. Gdy uzna, że to zbyt ryzykowne - warto go wtedy posłuchać, bo zdemontowanie starej i budowa nowej obudowy będą szybsze, tańsze i mniej stresujące dla inwestora.



Nowa zabudowa kominka

Najczęściej wykonuje się ją przy okazji zmiany wkładu na urządzenie o innym kształcie (na przykład narożne) lub gabarytach. Taka zabudowa jest bowiem kosztowna; zwykle trzeba przygotować na nią kilka tysięcy złotych.

Najtańszym rozwiązaniem jest zakup gotowej obudowy. Sprzedawane są one nie tylko przez markety budowlane, ale również przez producentów i dystrybutorów kominków. Składają się z dużych prefabrykowanych elementów, które po instalacji wkładu wystarczy ze sobą połączyć. Zaleta tego rozwiązania to atrakcyjna cena. Minusów jest jednak więcej - gotowe obudowy pasują tylko do wybranych wkładów, nie da się ich przystosować na przykład do montażu narożnego (chyba, że do takiego właśnie zostały wyprodukowane); wybór stylistyki jest też zwykle ograniczony.

Rozwiązaniem droższym, ale dającym więcej możliwości funkcjonalnych i estetycznych, jest wykonanie obudowy na zamówienie. Wybór wykończenia to oczywiście kwestia gustu, ale warto zwrócić uwagę na konstrukcję obudowy, ta bowiem może być wykonana w kilku technologiach.

Zabudowa z płyt gipsowo-kartonowych. Powstaje podobnie jak ścianki działowe w systemie suchej zabudowy - płyty przykręca się do stelaża z profili stalowych. Do kominków stosuje się specjalne płyty odporne na wysoką temperaturę (GKF lub GKFI, z czerwonymi nadrukami) o grubości 12,5 lub 15 mm. Trzecim elementem jest izolacja termiczna. Powszechnie stosowanym materiałem jest wełna mineralna, zabezpieczona przed wysoką temperaturą warstwą aluminium.

Płyta gipsowa może być stosowana tylko w zabudowach, w których zapewniony jest obieg powietrza między urządzeniem grzewczym a obudową. Nie wolno natomiast jej używać, gdy obudowa styka się bezpośrednio z paleniskiem. Natomiast jeśli chcemy wykończyć obudowę ciężkim kamieniem, lepiej zastosować płyty włóknowo-cementowe.

Płyty izolacyjne. Są to specjalne płyty, które pełnią funkcję izolacji termicznej, a jednocześnie stanowią element konstrukcyjny zabudowy. Na rynku dostępne są różne typy takich płyt - silikatowo-wapienne, wermikulitowe, perlitowe. Są łatwe w obróbce, można je docinać za pomocą ręcznej wyrzynarki. Do łączenia służą specjalne kleje systemowe, sprzedawane przez producentów płyt. Wykończeniem mogą być zarówno okładziny kamienne i ceramiczne, jak i - po otynkowaniu - warstwy malarskie. Z płyt izolacyjnych można wykonać zarówno podmurówkę kominka (powinny mieć co najmniej 6 cm grubości), jak i pozostałą część obudowy (tu stosuje się płyty 5-centymetrowe).

Zabudowa z bloczków betonu komórkowego. To najpopularniejszy materiał do obudowywania kominków. Bloczki są stosunkowo lekkie, łatwe w obróbce i zapewniają stabilne oparcie wkładu. Nie wymagają izolacji termicznej, choć kominkarze często zabezpieczają ścianę za paleniskiem płytą ognioodpornej wełny mineralnej. Część fachowców poleca zabudowę bez wełnianej izolacji osobom cierpiącym na alergie i astmę. Argumentują, że po kilku latach użytkowania kominka klej łączący warstwę aluminium i wełny traci swoje właściwości i "kłaczki" wełny zaczynają unosić się w powietrzu, dostając się do pomieszczenia. Niewątpliwą zaletą bloczków jest ich duża nośność, pozwalająca dowolnie wykończyć obudowę - także ciężkimi okładzinami. Wadą materiału jest pylenie podczas obróbki, najlepiej więc docinać i szlifować elementy poza domem.



Kominek można zbudować z materiałów mniej typowych, na przykład cegły klinkierowej lub kamieni polnych (można je kupić w składach ogrodniczych). Nie wymaga on wykończenia, bo elementy konstrukcyjne są zarazem dekoracją. Jest jednak zwykle dość kosztowny, bo nie da się wykorzystać prefabrykatów.



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład





Zobacz także
Brak komentarzy
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
WNĘTRZA
WYKOŃCZENIE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
  • ul. Czerska 8/10
  • 00-732 Warszawa
  • ladnydom@agora.pl