Dlaczego kominek może chłodzić zamiast ogrzewać dom

Dawid Rozpara, Beata Zielińska

Głównym zadaniem kominka jest oczywiście ogrzewanie pomieszczeń. Niestety, bardzo często się zdarza, że je wychładza.

kominek
Wkład lub piec kominkowy będą ogrzewały pomieszczenie, w którym są zamontowane, a nie je chłodziły, jeśli zapewnimy im napływ odpowiedniej ilości powietrza z zewnątrz
Fot. Makroterm
Wielu właścicieli domów marzy o wkładzie lub piecu kominkowym i zwykle najwięcej uwagi poświęca wyglądowi urządzenia.

Tymczasem sama uroda nie wystarczy do tego, aby kominek bądź koza dobrze grzały.

Może nawet zdarzyć się tak, że urządzenia te zamiast dostarczać ciepło, będą wychładzać pomieszczenie, w którym zostaną zamontowane!

Aby w kominku palił się ogień, należy dostarczyć do niego znaczne ilości powietrza do spalania. Najlepiej w tym celu wykonać oddzielny kanał nawiewny, doprowadzający powietrze w pobliże komory paleniska lub bezpośrednio do niej (to coraz częściej stosowane rozwiązanie). Jeśli nie zadbamy o to podczas budowy domu, późniejszy montaż kanału jest wprawdzie możliwy, ale trudniejszy.

Poza tym, do właściwego działania kominka potrzebny jest sprawnie działający komin. Tylko jeśli będzie w nim odpowiedni ciąg, nie wystąpią problemy z rozpaleniem ognia czy cofaniem się dymu.

Palący się kominek zasysa zimne powietrze

Kominek w znacznej części oddaje ciepło przez promieniowanie, dlatego siedząc przy nim, czujemy ciepło. Kiedy się od niego odsuniemy, może być nam już chłodno. Taki nierówny rozkład temperatury jest szczególne dokuczliwy w dużych wnętrzach.

Jedną z częstszych przyczyn wychładzania się pomieszczenia jest brak doprowadzenia dostatecznej ilości powietrza do spalania. Jeśli nie jest ono dostarczane specjalnym kanałem z zewnątrz do komory spalania lub w pobliże paleniska, wówczas kominek będzie pobierał powietrze z pomieszczenia, w którym stoi. W takiej sytuacji w miejsce "spalonego" powietrza musi napłynąć nowe. Przez pewien czas może ono pochodzić z sąsiednich pomieszczeń, wcześniej czy później będzie to jednak zimne powietrze z zewnątrz. W domach ze starą stolarką okienną będzie ono zasysane przez wszelkie nieszczelności. Tam, gdzie są nowe okna - przez nawiewniki (poczujemy wyraźny ruch powietrza). Zwiększony napływ zimnego powietrza przez nawiewniki okienne lub same okna wychładza oczywiście wnętrze.

Gdy uszczelnimy okna, kominek będzie zasysał powietrze z sąsiednich pomieszczeń. Może to spowodować odwrócenie ciągu w kanałach wentylacyjnych - wówczas kanał o najsłabszym ciągu zamienia się z wywiewnego w nawiewny. W takiej sytuacji przestaje poprawnie działać wentylacja; zagrożeniem bywa też zasysanie spalin z kanału dymowego kominka.

Uwaga! Jeżeli kominek nie ma "swojego" powietrza, to zawsze będzie miał wpływ na działanie wentylacji grawitacyjnej. Dlatego trzeba zrobić wszystko, by zapewnić mu powietrze do spalania.

Przepływ powietrza przez wygaszony kominek

Kominek może także chłodzić, gdy nie działa. I to nie dlatego, że w nim nie palimy, lecz z powodu przepływu przez niego zimnego powietrza z zewnątrz. Głównym sprawcą wyziębiania pomieszczeń może być kanał nawiewny lub otwarta w nim przepustnica. Ale na tym nie koniec. Kiedy nie używamy kominka, powinniśmy pamiętać o domknięciu szybra. Inaczej przewód dymowy stanie się dodatkowym kanałem wentylacyjnym. Będzie wówczas bardzo skutecznie "wyciągał" z domu ciepłe powietrze.

Kanał nawiewny. To plastikowa lub blaszana rura typu spiro, bądź przewód z blachy o przekroju prostokąta. Jego zadaniem jest zapewnienie odpowiedniej ilości powietrza do spalania.

Ponieważ taki kanał przebiega zwykle pod podłogą, o jego wykonaniu warto pomyśleć, zanim rozpoczniemy budowę domu. Jeśli dom nie będzie podpiwniczony, kanał można ułożyć bezpośrednio w gruncie - pod podłogą parteru.

Innym rozwiązaniem, możliwym do zastosowania w późniejszej fazie budowy, jest ułożenie kanału na podkładzie betonowym. Trzeba jednak wtedy pamiętać, aby został odpowiednio zaizolowany termicznie. W przeciwnym razie będzie stanowił mostek cieplny: przepływające nim zimne powietrze wyziębi pokój.

W sytuacji, kiedy na kominek zdecydowaliśmy się po zakończeniu budowy, mamy do wyboru inne rozwiązania: poprowadzenie kanału na podłodze, pod stropem piwnicy lub przez ścianę zewnętrzną.

Uwaga! Kanał nie może być zbyt długi i kręty. Wtedy do kominka powietrze dopływa zbyt wolno i w niewystarczającej ilości.

Przepustnica. Umieszcza się ją na zakończeniu kanału nawiewnego, tuż pod kominkiem. Umożliwia regulację ilości nawiewanego powietrza do urządzenia. Gdy palimy w kominku, przepustnica powinna być otwarta. Natomiast po zakończeniu palenia lub jeśli kominek nie działa, przepustnica musi być zamknięta. W przeciwnym razie spowoduje to niekontrolowany napływ chłodnego powietrza, a w efekcie wychłodzenie pomieszczenia.

Poza tym, jeśli będziemy mieli zamontowany kominek z płaszczem wodnym, powinniśmy zawsze zamknąć przepustnicę, gdy będziemy zimą wyjeżdżali z domu na dłużej, na przykład na urlop. Jeśli tego nie zrobimy, w czasie dużych mrozów, niezamknięta przepustnica może spowodować zamarznięcie wody w płaszczu wodnym.

Nawiew powietrza wprost do paleniska lub obok niego

Kanał nawiewny potrzebny jest przy każdym wkładzie i piecu kominkowym. Osobną kwestią jest, w jaki sposób powietrze będzie dostarczane do tych urządzeń. W zależności od ich konstrukcji, powietrze do spalania może trafiać bezpośrednio do paleniska lub w jego pobliże.

Polecanym przez fachowców rozwiązaniem jest pierwszy sposób. Będzie to jednak możliwe jedynie w urządzeniach, które mają fabrycznie zamontowany specjalny króciec na dole lub z tyłu korpusu (czasami opcja ta jest oferowana za dodatkową opłatą.) Takich kominków i kóz jest co prawda coraz więcej na rynku, ale raczej nie szukajmy ich w supermarketach budowlanych, lecz w salonach firmowych producentów lub ich autoryzowanych przedstawicieli.

Powietrze z kanału nawiewnego jest zazwyczaj kierowane do dolnej części wkładu kominka. Jego ilość zależy od stopnia otwarcia przepustnicy, a ściślej - umieszczonej w niej klapy. Najczęściej przepustnicę otwiera się i przymyka ręcznie, za pomocą cięgna umieszczonego w obudowie kominka. W rozbudowanych, ale i droższych wersjach sterowania, pracę przepustnicy nadzoruje automatyka.

W niektórych kominkach na zakończeniu kanału nawiewnego umieszcza się specjalny trójnik z regulacją. Z niego prowadzi się dwa giętkie przewody, którymi powietrze dostaje się do górnej części wkładu. Dzięki odpowiednim suwakom znajdującym się w korpusie wkładu, steruje się ilością dopływu powietrza do spalania.

Niezależnie od zastosowanego rozwiązania, warto pamiętać o tym, że nawet jeżeli kominek jest wyposażony w bezpośrednie doprowadzenie powietrza do komory spalania z zewnątrz, to i tak część powietrza pobierze z pomieszczenia, w którym zostanie zamontowany. Zasysać je będzie na przykład przez szczeliny wokół drzwiczek (zwłaszcza wtedy, gdy wkłady mają kurtynę powietrzną zapobiegającą brudzeniu się szyby).

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Dlaczego kominek może chłodzić zamiast ogrzewać dom